GP w Gorzowie: Brady Kurtz wygrał w domu Zmarzlika (relacja)

sgpBrady Kurtz wygrał Grand Prix Polski w Gorzowie Wlkp. – 6. eliminację Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu 2025. Australijczyk w finale wyprzedził Bartosza Zmarzlika oraz Brytyjczyka Dana Bewley`a i Szweda Fredrika Lindgrena. Biorąc pod uwagę także kwalifikacje, pierwsza trójka zawodników wywalczyła w mieście nad Wartą po 20 punktów do cyklu Grand Prix. Sprint na Stadionie GBS Gorzów im. Edwarda Jancarza wygrał Bewley przed Lindgrenem, Zmarzlikiem i Jackiem Holderem, a Kurtz nie zdobył żadnego punktu w kwalifikacjach. 

Wielkim faworytem sobotniej rundy Grand Prix w Gorzowie Wlkp. był Bartosz Zmarzlik. Mistrz świata w znakomitym stylu rozpoczął rywalizację, ponieważ z dużą przewagą wygrał 3. odsłonę dnia. Lider cyklu jedyne punkty w turnieju zasadniczym zgubił w 5. wyścigu, gdy na pierwszym wirażu szczepił się motocyklem z maszyną Oskara Palucha i nie był w stanie dogonić już Bewley`a i Lindgrena. Później jednak pewnie wygrał trzy kolejne swoje biegi i z dorobkiem 13 „oczek” okazał się najlepszy w rundzie zasadniczej i tym samym wywalczył bezpośredni awans do finału. Najgroźniejszy rywal mistrza świata do tytułu w bieżących zmaganiach, Brady Kurtz również bezpośrednio awansował do decydującego wyścigu z dorobkiem 12 punktów. Pozostałe dwa miejsca w finale wywalczyli Fredrik Lindgren i Dan Bewley, którzy wygrali półfinały. W najważniejszej odsłonie dnia kapitalnie z drugiego pola wyjechał Australijczyk, a jadący w czerwonym kasku Zmarzlik został na starcie i musiał gonić dwóch rywali, którzy znaleźli się przed nim. Wychowanek Stali na dystansie wyprzedził Bewley`a, ale na dogonienie Kurtza zabrakło już dystansu. Po zawodach reprezentant Polski stwierdził: „przed finałem dokonaliśmy zmian w ustawieniach i przez to było inne przeniesienie siły na tylne koło. Przegrałem start, ale zyskałem na prędkości. W ostatnim wyścigu miałem największą prędkość w całym turnieju. Gdybym miał ponownie wybierać pola startowe przed finałem, jeszcze raz wybrałbym kask czerwony.

Pozostali nasi reprezentanci nie odegrali znaczącej roli. Dominik Kubera korzystnie zaprezentował się tylko w dwóch wyścigach i z dorobkiem 5 punktów zajął jedenastą lokatę. Z kolei debiutujący z „dziką kartą” Oskar Paluch przebudził się dopiero w swoim ostatnim starcie przywożąc za plecami dwóch rywali, ale ostatecznie 3 wywalczone „oczka” wstydu nie przynoszą.

Niestety w trakcie rywalizacji doszło do dwóch niebezpiecznych wydarzeń na torze, w wyniku których poszkodowanych zostało trzech zawodników. W 8. gonitwie na pierwszym wirażu Dominik Kubera zacieśnił tor jazdy Vaculikowi, a Słowaka wyprostowało na koleinie i zanotował groźny upadek pod bandą razem z Kaiem Huckenbeckiem. Niemiec wystrzelił z motocykla jak z katapulty i lecąc powyżej bandy upadł na tor. Całe zdarzenie wyglądało bardzo nieprzyjemnie. Ostatecznie, po dłuższej chwili zawodnik Polonii Bydgoszcz udał się do parku maszyn o własnych siłach, a Vaculik z pomocą ratowników medycznych został odprowadzony do karetki. Widać było wyraźnie, że zawodnik Stali Gorzów mocno utyka. Słowak już więcej nie pojawił się na torze i został odwieziony do szpitala na szczegółowe badania. Pierwsze informacje jakie dotarły na stadion mówiły o kontuzji mięśnia przywodziciela prawej pachwiny. Po zawodach wspominano jeszcze o problemach z mięśniem dwugłowym. Z kolei Niemiec po swoim trzecim starcie wycofał się z dalszej rywalizacji.

Do drugiego upadku doszło w przedostatnim biegu rundy zasadniczej. Na drugim wirażu trzeciego okrążenia jadącego na drugiej pozycji Jasona Doyla pociągnęło na koleinie i Australijczyk dosłownie staranował prowadzącego Jana Kvecha. Na szczęście po chwili Czech wstał i o własnych siłach udał się do parku maszyn, ale nie był w stanie skutecznie rywalizować w powtórce i w półfinale.

Na koniec należy jeszcze wspomnieć o tegorocznych kwalifikacjach, za które pięciokrotnie przyznawane są punkty do klasyfikacji generalnej. Mierzenie czasów w żużlu jest bardzo pomocne, ale ściganie się po dwóch na czas nie ma najmniejszego sensu. W Gorzowie Wlkp. kilkadziesiąt minut trwał trening i zapoznanie się zawodników z nawierzchnią, a właściwe kwalifikacje odbywały się już w tumanach kurzu na zupełnie innej nawierzchni niż podczas wieczornych zawodów. W dodatku w trakcie jazdy po dwóch zawodników zanotowano defekt i trzy upadki.

Wyniki:

1. Brady Kurtz (Australia) 12+3 (2,3,1,3,3) 20 pkt. GP
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) 13+2 (3,1,3,3,3) 18 pkt. + 2 pkt. za kwalifikacje
3. Dan Bewley (Wielka Brytania) 11+3+1 (0,3,3,3,2) 16 pkt. + 4 pkt.
4. Fredrik Lindgren (Szwecja) 12+3+0 (3,2,2,3,2) 14 pkt. + 3 pkt.
5. Jason Doyle (Australia) 6+2 (1,0,3,2,w/su) 12 pkt.
6. Anders Thomsen (Dania) 6+2 (2,1,u3/w,2,1) 11 pkt.
7. Max Fricke (Australia) 8+1 (1,2,2,2,1) 10 pkt.
8. Mikkel Michelsen (Dania) 6+1 (1,0,1,1,3) 9 pkt.
9. Jack Holder (Australia) 11+0 (2,2,3,1,3) 8 pkt. + 1 pkt.
10. Jan Kvech (Czechy) 9+d4 (3,3,d4,2,1) 7 pkt.
11. Dominik Kubera (Polska) 5 (0,3,2,0,0) 6 pkt.
12. Andzejs Lebedevs (Łotwa) 5 (0,2,1,1,1) 5 pkt. 
13. Robert Lambert (Wielka Brytania) 5 (1,1,0,1,2) 4 pkt.
14. Kai Huckenbeck (Niemcy) 4 (3,1,d4,-,-) 3 pkt.
15. Oskar Paluch (Polska) 3 (0,0,1,0,2) 2 pkt.
16. Bartłomiej Kowalski (Polska) 2 (2,0,0) 1 pkt.
17. Martin Vaculik (Słowacja) 2 (2,w/su,-,-,-) 0 pkt.
18. Kevin Małkiewicz (Polska) 0 (d4,d4) 0 pkt.

Bieg po biegu:
1. Kvech, Vaculik, Lambert, Paluch
2. Lindgren, Thomsen, Doyle, Kubera
3. Zmarzlik, Holder, Fricke, Lebedevs
4. Huckenbeck, Kurtz, Michelsen, Bewley
5. Bewley, Lindgren, Zmarzlik, Paluch
6. Kurtz, Lebedevs, Lambert, Doyle
7. Kvech, Fricke, Thomsen, Michelsen
8. Kubera, Holder, Huckenbeck, Vaculik (w/su)
9. Doyle, Fricke, Paluch, Huckenbeck (d4)
10. Holder, Lindgren, Michelsen, Lambert
11. Zmarzlik, Kubera, Kurtz, Kvech (d4)
12. Bewley, Kowalski, Lebedevs, Thomsen (u3/w)
13. Kurtz, Thomsen, Holder, Paluch
14. Bewley, Fricke, Lambert, Kubera
15. Lindgren, Kvech, Lebedevs, Małkiewicz (d4)
16. Zmarzlik, Doyle, Michelsen, Kowalski
17. Michelsen, Paluch, Lebedevs, Kubera
18. Zmarzlik, Lambert, Thomsen, Małkiewicz (d4)
19. Holder, Bewley, Kvech, Doyle (w/su)
20. Kurtz, Lindgren, Fricke, Kowalski

Półfinał 1
21. Lindgren, Doyle, Michelsen, Kvech (d4)

Półfinał 2
22. Bewley, Thomsen, Fricke, Holder

Finał
23. Kurtz, Zmarzlik, Bewley, Lindgren 

Sędziowała: Christina Turnbull

Widzów: ok. 11 000

Czasów na stadionie nie podawano


20

Dziękujemy, że jesteście z nami!