
W meczu XVI rundy PGE Ekstraligi, będącym rewanżowym pojedynkiem pierwszej fazy play-down, Gezet Stal Gorzów pokonała sąsiada zza miedzy Stelmet Falubaz Zielona Góra 47:43. W dwumeczu lepsi okazali się Zielonogórzanie, którzy wygrali pierwsze spotkanie 48:42 i zakończyli sezon. Z kolei Gorzowian czekać będzie teraz dalsza walka o zachowanie ligowego bytu.
W kolejnym etapie będą musieli zmierzyć się w walce o siódmą lokatę z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Zawodnicy Falubazu mogą teraz złożyć się na prezent dla sędziego Michała Sasienia. Jak stwierdził po meczu w mix-zonie trener Falubazu Marek Mróz: „nawet dwa”.
To jest wprost nieprawdopodobne jak niewiele brakowało Gorzowianom do osiągnięcia sukcesu w przekroju całego sezonu. Po czternastu kolejkach Stali zabrakło jednego małego punktu, który przełożyłby się na jeden punkt meczowy gwarantujący piątą lokatę po sezonie zasadniczym. Ten punkt żółto-niebiescy mogli wywalczyć w Grudziądzu i w Zielonej Górze oraz w spotkaniach na własnym torze z drużynami z Wrocławia i z Torunia. W dwumeczu z Falubazem w fazie play-down Stalowcy również uzbierali o jeden punkt za mało. Najpierw przed pięcioma dniami w Zielonej Górze gospodarzom pomógł sędzia Michał Sasień, który swoimi decyzjami wypaczył wynik rywalizacji. Z kolei w piątek w Gorzowie Wlkp. padał deszcz i od środy była rozłożona plandeka na torze, która uniemożliwiła przeprowadzenie treningu i przynajmniej przygotowania pól startowych. Z tego powodu gospodarze stracili atut własnego toru. Wcześniej PGE Ekstraliga nie zgodziła się na przełożenie spotkania. Należy jednak dodać, że mecze o tak dużą stawkę powinny być rozgrywane w sprawiedliwych warunkach.
Ostatecznie piątkowy pojedynek rozpoczął się z ponad godzinnym opóźnieniem, bez obchodu toru, bez jego próby i bez prezentacji. Zawodnicy wyjechali do 1. wyścigu o godz. 21.34.
Początek zawodów był pechowy dla gospodarzy, którzy przegrali podwójnie inauguracyjną gonitwę, a w biegu juniorów Damian Ratajczak „podpuścił” Adama Bednara. Czech ruszył się na starcie i minimalnie dotknął taśmy startowej za co został wykluczony przez sędziego.
Chwilę później gospodarze przystąpili do odrabiania strat. Zwycięstwa 5:1 w biegach 3. i 4. oraz 6. spowodowały, że Stal przed pierwszą przerwą techniczną prowadziła 14:10, a po 6. gonitwie 22:14 i tym samy odrobiła straty z pierwszego spotkania.
Gdy wydawało się, że miejscowi pójdą za ciosem, do gry wrócili goście, którzy po podwójnych zwycięstwach w odsłonach 9. i 11. doprowadzili do remisu 33:33. A gdy jeszcze wygrali 13. wyścig 4:2, objęli prowadzenie 40:38 i byli już bardzo blisko wygrania dwumeczu.
Wyścigi nominowane padły łupem gospodarzy, ale zwycięstwo w pierwszym z nich „tylko” 4:2 spowodowało, że po 14. biegu Falubaz cieszył się z wygrania dwumeczu, zakończenia sezonu ligowego i zaoszczędzenia około dwóch milionów złotych.
Gospodarze zapisali na swoich kontach osiem indywidualnych zwycięstw i siedem zer, a zielonogórzanie odwrotnie siedem trójek i osiem zer.
Gorzowianie musieli przystąpić do rywalizacji bez kontuzjowanego Jacka Holdera, za którego nie mogli już stosować zastępstwa zawodnika. W drużynie żółto-niebieskich za Australijczyka wystąpił po raz trzeci w tym sezonie nowy nabytek Stali Charles Wright, który spisał się bardzo dobrze i wywalczył 9 punktów i 2 bonusy, a liderem Stali był Anders Thomsen (13+1). Dobre występy przeplatane błędami zanotowali Adam Bednar (9) i Oskar Paluch (7), wszyscy w pięciu startach. Zawiedli Paweł Przedpełski (4 (4)) i Mathias Pollestad (2+2 (3)).
Z kolei ekipa gości miała w swoim składzie trzech liderów: Dominika Kuberę (11+1 (6)) oraz Andzejsa Lebedevsa (11) i Leona Madsena (10+2), dwaj ostatni w pięciu startach. Pozostali zawodnicy też wywalczyli niezwykle cenne punkty do wygrania dwumeczu.
Gezet Stal Gorzów 47:
9. Paweł Przedpełski 4 (1,2,1,0)
10. Igor Kordun 3+2 (2*,1*,0,-,-)
11. Oskar Chatłas NS (-,-,-,-,-)
12. Charles Wright 9+2 (2*,2,2,1,2*)
13. Anders Thomsen 13+1 (3,2*,3,2,3)
14. Oskar Paluch 7 (3,3,0,0,1)
15. Adam Bednar 9 (T,3,3,0,3)
16. Mathias Pollestad 2+2 (0,1*,1*)
Stelmet Falubaz Zielona Góra 43:
1. Leon Madsen 10+2 (2*,1,2*,3,2)
2. Mitchell McDiarmid 1+1 (0,-,-,1*)
3. Dominik Kubera 11+1 (3,3,1*,3,1,0)
4. Przemysław Pawlicki 5+1 (1,0,2,2*,0)
5. Andzejs Lebedevs 11 (1,3,3,3,1)
6. Damian Ratajczak 1 (1,0,0)
7. Oskar Hurysz 4 (2,0,0,2)
8. Villads Pedersen NS
Bieg po biegu:
1. (59,56) Kubera, Madsen, Przedpełski, Pollestad 1:5
2. (59,67) Paluch, Hurysz, Ratajczak, Bednar (T) 3:3 (4:8)
3. (59,96) Thomsen, Wright, Lebedevs, McDiarmid 5:1 (9:9)
4. (60,34) Paluch, Kordun, Pawlicki, Ratajczak 5:1 (14:10)
5. (60,58) Kubera, Wright, Pollestad, Pawlicki 3:3 (17:13)
6. (59,97) Bednar, Thomsen, Madsen, Hurysz 5:1 (22:14)
7. (59,74) Lebedevs, Przedpełski, Kordun, Hurysz 3:3 (25:17)
8. (60,01) Thomsen, Pawlicki, Kubera, Paluch 3:3 (28:20)
9. (60,45) Kubera, Madsen, Przedpełski, Kordun 1:5 (29:25)
10. (60,17) Lebedevs, Wright, Pollestad, Ratajczak 3:3 (32:28)
11. (60,36) Madsen, Pawlicki, Wright, Przedpełski 1:5 (33:33)
12. (60,43) Bednar, Hurysz, McDiarmid, Paluch 3:3 (36:36)
13. (60,15) Lebedevs, Thomsen, Kubera, Bednar 2:4 (38:40)
14. (60,30) Bednar, Madsen, Paluch, Pawlicki 4:2 (42:42)
15. (60,03) Thomsen, Wright, Lebedevs, Kubera 5:1 (47:43)
NCD uzyskał Dominik Kubera w 1. wyścigu - 59,56 s.
Sędziował: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Krzysztof Gałańdziuk
Przewodniczący jury: Marek Wojaczek
Komisarz techniczny: Błażej Demski
Wylosowano II zestaw pól startowych, a w biegach nominowanych I zestaw






