
W niedzielę (9 kwietnia) podczas 1 rundy PGE Ekstraligi FOGO Unia Leszno zmierzyła się z Cellfast Wilkami Krosno. O zwycięstwie zadecydował ostatni wyścig, który należał do pary Zengota - Kołodziej. Ostatecznie FOGO Unia Leszno zwyciężyła z Cellfast Wilkami Krosno 46:44.
Pojedynek Byków z Wilkami był historycznym starciem, ponieważ Cellfast Wilki Krosno nie startowały w PGE Ekstralidze. W inauguracyjnym wyścigu świetnie przywitali się z ekstraligowym torem i leszczyńską publicznością, ponieważ zwyciężyli w stosunku 2:4. Gospodarze nie zamierzali być na straconej pozycji i takim samym rezultatem zakończył się bieg młodzieżowy, tym razem na korzyść leszczynian. Świetnie ze startu wyszedł w trzecim wyścigu Andrzej Lebiediew, aczkolwiek szybko został wyprzedzony przez Chris Holdera, który pomknął do mety po swoje pierwsze zwycięstwo w barwach leszczyńskich Byków. Tuż za nim na mecie pojawili się: Lebiediew, Zengota i Świdnicki. Byki wyszły na prowadzenie i utrzymały je do końca pierwszej serii, bowiem czwarty wyścig zakończył się remisem (13:11). Kolejny wyścig i kolejny remis w spotkaniu, a wszystko to za sprawą Grzegorza Zengoty, który nie dał się wyprzedzić parze Doyle- Kasprzak. Po szóstym biegu cały stadion, a w szczególności leszczyńscy kibice nie dowierzali jak diametralnie odwróciły się losy meczu. Mateusz Świdnicki razem z Vaclavem Milikiem podwójnie pokonali Chrisa Holdera oraz Damiana Ratajczaka, co sprawiło, że Wilki objęły prowadzenie w meczu. Ostatni wyścig kończący drugą serię startów zakończył się podziałem punktów, a wynik meczu wynosił 20:22. Było widać, że goście świetnie czuli się na leszczyńskim owalu i co prawda lepiej wychodzi ze startu niż gospodarze. Po 8 biegu przewaga wilków wzrosła do 4 oczek, bowiem Jason Doyle razem z Krzysztofem Kasprzakiem pokonali Chris Holdera i Antoniego Mencla w stosunku 2:4. Za każdym razem kiedy na torze pojawiał się Jason Doyle od kibiców otrzymał sporą dawkę podziękowań w formie gwizdów i rzucanych butelek na tor. Leszczyńscy kibice mieli okazję do bardzo dużego szaleństa i euforii po 9 i 10 biegu. Najpierw ucieszyła ich doskonała jazda parą Bartosza Smektały i Janusza Kołodzieja, którzy odrobili wszystkie straty, a potem z trybun rozległ się głośny okrzyk po 10 biegu, kiedy to na ostatnim wirażu Lidsey i Zengota ominęli defektującego Lebiediewa. Jak się okazało w baku zabrakło paliwa. Z podziału punktów zrobiło się 5:1 dla gospodarzy, którzy objęli ponowne prowadzenie (32:28). Po kolejnym równaniu toru podopieczni Piotra Barona musieli uznać wyższość swoich rywali, ponieważ Krzysztof Kasprzak razem z Vaclavem Milikiem podwójnie pokonali Grzegorza Zengotę i Bartosza Smektałę. W dwunastym biegu przebudził się Jaimon Lidsey, który uratował remis wyprzedzając na dystansie parę Zieliński - Świdnicki. Przed biegami nominowanymi mieliśmy dwupunktową przewagę gości, ponieważ Andrzej Lebiediew razem z Jasonem Doyle w stosunku 2:4 pokonali Janusza Kołodzieja i debiutującego w barwach byków Chrisa Holdera. W 14 potyczce dnia Jason Doyle najpierw popisał się szybką akcją, w której minął leszczynian, a potem pokazał środkowy palec kibicom, którzy bardzo szybko mu odpowiedzieli ponownie gwizdami i rzucili garść "dolarów" do parku maszyn. O końcowym wyniku meczu zadecydować musiał ostatni wyścig, a w nim znaleźli się najlepsi zawodnicy dnia: Grzegorz Zengota, Vaclav Milik, Janusz Kołodziej i Andrzej Lebiediew. Ten wyścig kibice zapamiętają go na bardzo długo, a w szczególności leszczyńscy fani. Start wygrał wracający do PGE Ekstraligi i do FOGO Unii Leszno ulubieniec leszczyńskiej publiczności - Grzegorz Zengota, a za jego plecami kapitan Byków Janusz Kołodziej pokazał prawdziwą lekcję speedwaya i kto rządzi na Smoczyku Lebiediewowi i Milikowi. Najpierw poradził sobie z Czechem, a potem z Łotyszem. Stadion w Lesznie oszalał z wielkiej radości, bowiem FOGO Unia Leszno pokonała Cellfast Wilki Krosno 46:44.
Wyniki:
FOGO Unia Leszno: 46
9. Bartosz Smektała (2,2,2*,0,1*) 7+2
10. Janusz Kołodziej (3,1*,3,2,2*) 11+2
11. Jaimon Lidsey (0,0,3,3) 6
12. Grzegorz Zengota (1,3,2*,1,3) 10+1
13. Chris Holder (3,1,2,0,2) 8
14. Antoni Mencel (1,0,0) 1
15. Damian Ratajczak (3,0,0) 3
16. Hubert Jabłoński - NS
Cellfast Wilki Krosno: 44
1. Vaclav Milík (3,2*,0,2*,0) 7+2
2. Mateusz Świdnicki (0,3,1,1*) 5+1
3. Jason Doyle (1,2,3,1,3) 10
4. Krzysztof Kasprzak (1*,1*,1,3,0) 6+2
5. Andrzej Lebiediew (2,3,0,3,1) 9
6. Krzysztof Sadurski (2,2,1) 5
7. Denis Zieliński (0,0,2) 2
8. Marko Levishyn - NS
Bieg po biegu:
1. Milik, Smektała, Doyle, Lidsey (2:4)
2. Ratajczak, Sadurski, Mencel, Zieliński 4:2 (6:6)
3. Holder, Lebiediew, Zengota, Świdnicki 4:2 (10:8)
4. Kołodziej, Sadurski, Kasprzak, Mencel 3:3 (13:11)
5. Zengota, Doyle, Kasprzak, Lidsey 3:3 (16:14)
6. Świdnicki, Milik, Holder, Ratajczak 1:5 (17:19)
7. Lebiediew, Smektała, Kołodziej, Zieliński 3:3 (20:22)
8. Doyle, Holder, Kasprzak, Mencel 2:4 (22:26)
9. Kołodziej, Smektała, Świdnicki, Milik 5:1 (27:27)
10. Lidsey, Zengota, Sadurski, Lebiediew 5:1 (32:28)
11. Kasprzak, Milik, Zengota, Smektała 1:5 (33:33)
12. Lidsey, Zieliński, Świdnicki, Ratajczak 3:3 (36:36)
13. Lebiediew, Kołodziej, Doyle, Holder 2:4 (38:40)
14. Doyle, Holder, Smektała, Kasprzak 3:3 (41:43)
15. Zengota, Kołodziej, Lebiediew, Milik 5:1 (46:44)
Źródło: Informacja własna / speedwayekstraliga.pl






