O której godzinie mecze w Poznaniu?

logo moim zdaniemŻużlowcy Naturalnej Medycyny PSŻ Poznań rozegrali do tej pory na własnym torze jeden mecz ligowy, w którym pokonali Kolejarz Rawicz 52:38. Na sobotę 22 kwietnia zaplanowany był drugi pojedynek „Skorpionów”, tym razem z KSM Krosno, ale ze względu na złe prognozy pogody spotkanie zostało przełożone na 3 maja br.

 

Duże wątpliwości budzą jednak godziny rozgrywania zawodów w Poznaniu, inne podawane przez organizatora i inne zaakceptowane przez Główną Komisję Sportu Żużlowego.

Tak naprawdę wątpliwości rozpoczęły się jeszcze w ubiegłym roku, kiedy na torze w Lasku Golęcińskim swoje mecze w roli gospodarza rozgrywała drużyna Betardu Sparty Wrocław. Wrocławianie podawali najczęściej inne niż PGE Ekstraliga godziny meczów. Najczęściej były one wcześniejsze o 15 minut. Wówczas ten problem bardzo często poruszali w rozmowach dziennikarze przyjeżdżający na mecze do stolicy Wielkopolski. Przynajmniej dwukrotnie informacje nt. godziny rozpoczęcia spotkań musieli potwierdzać sędziowie przyznając rację dziennikarzom.

 

Działacze Naturalnej Medycyny PSŻ-u najwyraźniej kontynuują zwyczaje wrocławian, gdyż ten problem nadal istnieje. Konkretne przykłady.

1. Pierwszy mecz 9 kwietnia z Kolejarzem Rawicz miał się rozpocząć, zdaniem organizatorów, o godz. 13.45, gdy tymczasem oficjalną porą inauguracji rozgrywek była godz. 14.00.

2. Kolejne spotkanie 22 kwietnia w Lasku Golęcińskim zaplanowane było, zdaniem poznańskiego klubu, na godz. 15.45, gdy tymczasem GKSŻ podała w Komunikacie nr 22/2017 (https://www.pzm.pl/pliki/komunikat/gksz/2017-04/19472/komunikat222017.pdf) godz. 16.00 jako porę rozpoczęcia rywalizacji na torze.

3. Mecz z 22 kwietnia został przełożony na 3 maja. Zdaniem organizatorów na godz. 13.45, a w Komunikacie nr 23/2017 Głównej Komisji Sportu Żużlowego możemy znaleźć godz. 14.00 jako porę rozpoczęcia meczu III kolejki DM II Ligi (https://www.pzm.pl/pliki/komunikat/gksz/2017-04/19478/komunikat232017.pdf).

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że na godz. 13.45 w ogóle nie można planować meczów żużlowych w Polsce. Precyzyjnie te kwestie wyjaśnione są w Regulaminie DMP, DM I Ligi i DM II Ligi oraz w Regulaminie Organizacyjnym Rozgrywek DM I Ligi i II Ligi 2017.

Art. 728. Regulaminu DMP, DM I Ligi i DM II Ligi mówi:

„1. Godzinę rozpoczęcia meczu wyznacza jego organizator, z zastrzeżeniem przepisów ust. 2. Godzina rozpoczęcia meczu wyznaczana przez organizatora:

- w dzień powszedni godzina nie może być wcześniejsza niż godzina 16.00 i późniejsza niż godzina 21.00,

- w dzień wolny od pracy i dzień świąteczny nie może być wcześniejsza niż godzina 14.00 i późniejsza niż godzina 21.00.”

Z powyższego artykułu jednoznacznie wynika, że w dni wolne od pracy nie można wcześniej rozpoczynać meczu niż o godz. 14.00.

W Art. 11. Regulaminu Organizacyjnego Rozgrywek DM I Ligi i II Ligi 2017, na początku punktu 2. możemy przeczytać:

„2. Prezentacja zaczyna się 15 minut przed godziną rozpoczęcia zawodów podaną w powiadomieniu o zawodach i nie może trwać dłużej niż 10 minut.”

Z zacytowanego powyżej punktu wynika, że prezentacja nie jest oficjalną godziną rozpoczęcia meczu, tylko rozpoczyna się 15 minut wcześniej, a porą rozpoczęcia rywalizacji jest wyjazd zawodników do pierwszego wyścigu.

Konsekwencją błędnie podanej godziny meczu jest też zachowanie służb porządkowych w parkingu. Przed meczem Naturalna Medycyna PSŻ Poznań – Kolejarz Rawicz ochroniarze podjęli nieuzasadnione próby wypraszania dziennikarzy z parkingu już o godz. 13.15, w sytuacji gdy osoby z prasy mogły przebywać w paddocku do godz. 13.30. To też szczegółowo określa regulamin.

Art. 23. Regulaminu Organizacyjnego Rozgrywek DM I Ligi i II Ligi 2017 mówi:

„1. Fotoreporterzy i prasa muszą opuścić park maszyn przed zawodami na 30 minut przed godziną ich rozpoczęcia.”

Czyli jeżeli oficjalną porą rozpoczęcia zawodów była godz. 14.00, to dziennikarze mogli przebywać w parkingu do godz. 13.30. Na pytanie: dlaczego ochrona tak postępuje? Jeden z panów pełniących tę zaszczytną funkcję był uprzejmy odpowiedzieć: „bo tak sobie ustaliliśmy.”

W związku z zaistniałą sytuacją pojawia się kilka pytań.

1. Czy można dowolnie i „tak sobie” interpretować regulaminy sportu żużlowego?

2. Czy jest to odpowiednie traktowanie kibiców i dziennikarzy?

3. Co na to Główna Komisja Sportu Żużlowego?

4. Jakie jest zdanie kibiców?

 

Maciej Major