Żużlowa środa?!

logo moim zdaniemTrzeci dzień tygodnia kojarzy mi się głównie z… meczami w piłkarskiej lidze mistrzów. W sezonie 2016 dzień ten zarezerwowano także dla żużlowców występujących w pierwszej lidze. Co prawda przewidziane są tylko cztery żużlowe środy, ale jedni mają trzy mecze w środę, a inni w ogóle… Sprawiedliwe?

 

 

Terminarz Nice Polskiej Ligi Żużlowej rozpisany został na 22 kolejki. Szesnaście z nich rozegranych zostanie w niedzielę, jedna w Lany Poniedziałek (co w sumie można zaliczyć jako mecz niedzielny), jedna w piątek (piątkowy wieczór to w sumie dla większości z nas już weekend), a także cztery w środę. I właśnie ta środa jest nieszczęsna dla kilku zespołów. 

 

Po wnikliwej analizie terminarza zauważam, że w najgorszej sytuacji jest Polonia Piła i jej kibice. Zespół z Grodu Staszica będzie rozgrywał na własnym stadionie aż trzy mecze w środę. Przeciwnikami pilskiego zespołu będą wtedy główni faworyci ligi - Lokomotiv Daugavpils, Włókniarz Częstochowa i Speedway Wanda Kraków. Te trzy mecze przyciągnęłyby pewnie na trybuny komplet widzów. Przyciągnęłyby, ale gdyby rozgrywane były w niedzielę lub święto! A skoro te mecze są w środę to frekwencja z pewnością będzie o kilkadziesiąt procent niższa. Powód jest prosty i powszechnie znany w światku żużlowym. W środku tygodnia ludzie pracują, uczą się i mają inne codzienne obowiązki. Nawet jeśli mecz będzie rozpoczynał  się o godzinie 19-20 to nie wszyscy na niego zdążą po pracy. Ponadto na drugi dzień większość ludzi musi iść wcześnie do pracy lub szkoły. Kibice Polonii to nie tylko mieszkańcy Piły, to w znacznej mierze również osoby, które dojeżdżają na mecz kilka lub kilkanaście kilometrów. Przykładem jestem ja sam, bowiem na mecz muszę dojechać 25 kilometrów i jeśli np. spotkanie skończy się po godzinie 22 to nie będę miał najzwyczajniej w świecie jak wrócić do domu, bowiem ostatni autobus do mojej miejscowości odjeżdża o punktualnie o 22:15. Niższa frekwencja to również niższe wpływy z biletów. Można szacunkowo policzyć, że na jednym takim meczu budżet klubu może stracić nawet 30-40 tysięcy. Dużo? Dla takiego klubu jak Polonia to po prostu lwia część budżetu. Pilanie rozegrają łącznie osiem meczów na własnym owalu, ale tylko trzy z nich będą w niedzielę, jeden w poniedziałek i jeden w piątek.

 

W środku tygodnia trzy mecze rozegra jeszcze tylko Hawi Racing Team Opole, które i tak jeździć będzie w lidze (poza wyjazdem do Rawicza) na własnym owalu. Po dwa mecze „u siebie” odjadą żużlowcy Wybrzeża Gdańsk i Stali Rzeszów. Pozostałe ekipy mają pojedyncze środowe epizody na własnym owalu. Jedynie Orzeł Łódź nie podejmie w środę nikogo na własnym stadionie. Trochę to chyba mało sprawiedliwe?

 

Terminarz Nice PLŻ na sezon 2016 ma jeszcze wiele innych niedociągnięć, jak np. maratony wyjazdów dla wielu zespołów albo maratony meczów na własnym owalu. Na przykład KSM Krosno pierwszy mecz na własnym owalu odjedzie dopiero w czwartej kolejce, a Wybrzeże Gdańsk może zakończyć ściganie na domowym torze już 5 sierpnia mimo iż sezon zasadniczy kończy się ponad miesiąc później. Czy to nie jest swoista patologia tego terminarza? Czy mecze nie powinny być rozgrywane systemem dom - wyjazd, aby kibice nie musieli zbyt długo czekać na mecz na własnym stadionie? 

 

Działacze wielu klubów głośno apelują o zmianę terminarza. Ja również apeluję o ponowne przemyślenie i po prostu o wyrównanie szans. Bo dla prawdziwego żużlowego kibica, ligowy żużel równa się niedziela. Czy GKSŻ jest w stanie wsłuchać się w głos żużlowego ludu i zmienić terminarz? Znając centralę, wszystko się może jeszcze wydarzyć…  

 

 

źródło: inf. własna

 

Maciej Brzeziński