Speedway coraz bardziej medialny

logo moim zdaniem„ Fejm" musi się zgadzać. W obecnych czasach bez tego ani rusz... ani myśleć o rozwoju czy czasem i utrzymaniu się na rynku. Lajki, odsłony na fejsbuku, instagramach, wzmianki w telewizji itd. W natłoku różnorakich informacji, którymi jesteśmy zewsząd bombardowani dobrze wiedzieć, że o SPEEDWAY'u też słychać tu i ówdzie w polskich stacjach, nie tylko tych stricte sportowych. Słychać i to z każdym rokiem coraz głośniej.

 

Jeszcze kilka lat temu czymś niesamowitym dla mnie był fakt, że pewien program śniadaniowy, który oglądałam chrupiąc sobie rano grzanki z dżemem mówił w dzień finałowego meczu Drużynowych Mistrzostw Polski (był to bodajże 2011 rok) o tym, że taki mecz się dziś odbywa i wyłoni mistrza kraju. Ekipa tego programu wybrała się nawet do tego miasta i przeprowadziła wywiad z trenerem miejscowej drużyny.

Z pewnością zwiększenie popularności i rozgłos w ogólnopolskiej telewizji żużel zawdzięcza Tomaszowi Gollobowi i zdobyciu przez niego tytułu Mistrza Świata w 2010 roku. Polak został Mistrzem Globu, obok takiej wiadomości polskie media nie mogły przejść obojętnie i nie przeszły. Potem zauważyły, że nasza krajowa liga jest najsilniejsza na całym świecie, a polscy żużlowcy zdobywają wiele nagród, tytułów w Europie jak i na świecie i kto wie, może warto bliżej przyjrzeć się tej dyscyplinie.

 
W sezonie  2015 polska telewizja, radio, portale (nie tylko te stricte sportowe) pisały, mówiły o tym co się w tym czarnym sporcie działo. Nie zawsze co prawda pozytywnie, bo wtopy się zdarzały, ale co najważniejsze hasło speedway zagościło nie raz na ekranach telewizorów, laptopów czy w rozgłośniach radiowych.



#1 SGP na Narodowym. To wydarzenie, a w sumie jego brak, zaliczane jest do największych żużlowych wpadek tego sezonu. Nie dość, że wielka wtopa to jeszcze wieść o niej rozeszła się po całej Polsce. O problemach z torem, niedziałającej maszynie startowej i „zerwaniu światła” mówiło się dużo na wielu portalach informacyjnych, w wieczornych wiadomościach. Żużel zagościł na szklanym ekranie, szkoda, że tak niechlubnie. Co ciekawe, pytając warszawskiego taksówkarza, którą stroną na Narodowy oczywiście (oprócz zapewnień, że podwiezie  za niewielką sumę) wskazał drogę, ale przy tym z zaciekawieniem pytał co tam się właściwie dziś odbywa. Zainteresowanie mieszkańców stolicy marne. Nie ma się co dziwić, plakatów mówiących o SGP w samej Warszawie minęłam zaledwie kilka.

#2 Kolejny zawodnik Falubazu na dopingu. Kolejne wydarzenie, o którym słyszeli nie tylko fani czarnego sportu, ale i Polacy nie zainteresowani tym sportem. O aferach w mediach mówi się gęsto i często, więc nic dziwnego, że sprawa Aleksandra Łoktajewa i zapalenie sławnego już jointa przez Ukraińca pojawiło się wszędzie. Tym bardziej, że to nie pierwszy zawodnik zielonogórskiego klubu, który popadł w niełaskę panów od kontroli antydopingowej.

#3 Młoda reprezentacja Polski zdobywa brąz. O tym akurat miło było słyszeć dookoła. Głównym newsem, który obiegł internet przy okazji zmagań w Drużynowym Pucharze Świata, była poważna kontuzja Jarosława Hampela. Maciej Janowski, Krzysztof Buczkowski, Przemysław Pawlicki i Bartosz Zmarzlik musieli radzić sobie bez kontuzjowanego kapitana. Dali radę, wywalczyli miejsce w finale. Wygrać co prawda się nie udało, ale brąz smakował równie dobrze jak zdobyte mistrzostwo.

#4 PGE Speedway Ekstraliga. Poniedziałek rano nie jest najlepszą porą w całym  tygodniu, choć może być całkiem przyjemny. Szczególnie, gdy budzimy się rano po dobrze spędzonej niedzieli na jednym ze stadionów żużlowych, a jadąc do pracy czy biegnąc na uczelnie słuchamy porannych wiadomości w radiu, a tam żużel. Brzmi pięknie i...prawdziwie, bo faktycznie polskie stacje radiowe (nie mam tu na myśli naszych lokalnych rozgłośni) śledziły przez cały sezon zmagania żużlowców w najwyższej polskiej lidze. Miłe uczucie wiedzieć, że w natłoku po-weekendowych zawodów i imprez sportowych, których jest od groma, redaktorzy mający ograniczony czas antenowy uznali ligowe zmagania  polskich żużlowców  na tyle ważne by dać im kilka sekund w porannych wiadomościach. Wiadomościach, których słucha kilka milionów naszych rodaków.

#5 StayStrongDarcy. Na koniec zostawiłam sobie prawdziwą perełkę. Wypadek Darcy'iego Warda oraz jego bolesne skutki pokazały jedną piękną rzecz. Dały dowód na to, że ludzie potrafią się zjednoczyć w słusznej sprawie. Mają dobre serca i chcą pomagać. Media oczywiście też obok tej sprawy nie przeszły obojętnie. Telewizja, radio, portale internetowe jak i społecznościowe publikowały informacje o akcjach czy imprezach charytatywnych. Australijczyka wspierają nie tylko koledzy z toru, ale i inni sportowcy jak Marcin Gortat, polska reprezentacja piłki nożnej, szczypiorniści czy polscy artyści, jak chociażby zespół Enej. Dla mnie jednak w tym wszystkim najpiękniejsze jest to, że przykry wypadek pokazał, że nie tylko żużlowy światek potrafi się zjednoczyć, a czarny sport należy do jednej sportowej rodziny.

 

 

Aleksandra Jankowska