Fajrant? Tak, poproszę

inne walka2Sezon 2015 jest już na ostatniej prostej. Na początku października zakończyły się rozgrywki polskich jak i zagranicznych lig. Żużlowcy żegnają się z tegorocznym sezonem imprezami towarzyskimi, małymi turniejami, w których walczą o przysłowiową pietruszkę. Dobrze jest się pościgać na luzie, miło i przyjemnie  zakończyć osiem miesięcy intensywnej pracy.

 

 

11 finałów Speedway Grand Prix, 18 kolejek PGE Ekstraligi, 18 kolejek w szwedzkiej Elitserien, półfinał i baraż Drużynowego Pucharu Świata; łącznie około  300 biegów- tyle startów w sezonie 2015 (do tej pory) ma na swoim koncie Tai Woffinden, a przecież startował również w wielu innych zawodach indywidualnych, drużynowych, imprezach towarzyskich, sparingach. Anglika, który już wywalczył sobie tytuł Indywidualnego Mistrza Świata 2015, czeka jeszcze ostatni turniej rozgrywek o tytuł Mistrza Globu w australijskim Melbourne.


Podobną ilość startów co Tajski ma jego konkurent w walce o mistrzowski tytuł, Nicki Pedersen. Duńczyk również objechał 18 kolejek w najwyżej polskiej lidze i zdobył z Fogo Unią Leszno mistrzowski tytuł. Do tego wystartował w 11 finałach SGP,  4 rundach Speedway European Championships oraz reprezentował barwy drużyny z Holsted.

Nie mniej napięty grafik w trakcie minionego sezonu mieli juniorzy. Kiedy zbierze się „do kupy” starty Piotra Pawlickiego w lidze polskiej i szwedzkiej wychodzi, że młodszy z braci Pawlickich objechał 132  biegi. Dodajmy do tego starty w Polish Speedway Battle (20), walkę o miejsce w przyszłorocznej rywalizacji o tytuł mistrza świata (15), występy w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Polski, Mistrzostwach Polski Par Klubowych, Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi oraz zawody juniorskie, gdzie Piter Pan wspierał swoich młodszych kolegów.


17-letni Maksym Drabik również na brak pracy nie mógł narzekać. Częstochowianin, który wywalczył z Betardem Spartą Wrocław tytuł wicemistrza kraju, wystąpił w ok. 80 biegach w barwach Sparty. Torres walczył w tym sezonie również o tytuł najlepszego juniora w Europie, startując łącznie w 3 turniejach tego cyklu. Ponadto na koncie Drabika są turnieje Zaplecza Kadry Juniorów, którego dwudniowych zgrupowań było aż 7, a także walka w Lidze Juniorów, Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostwach Polski. Na dodatek 31 października wystąpi m.in. u boku wspomnianego Piotra Pawlickiego w biało-czerwonych barwach podczas finału DMŚJ w Mildurze.


To zaledwie kilka przykładów tych najbardziej zapracowanych w minionych sezonie zawodników. Sezon 2015 nieubłaganie zbliża się do końca. Obfitował(co widać) w wiele imprez sportowych, a co za tym idzie wiele emocji i sportowej rywalizacji, która często kończyła się niebezpiecznymi i poważnymi w skutkach upadkami. Patrząc pod tym względem wielu kibiców z ulgą żegna ten sezon. Tym bardziej, że po wielu wypadkach docierały wieści o kontuzjach zawodników, które wiążą się z długą i bolesną rehabilitacją i na długi czas wyeliminują ich ze ścigania. Tak jest w przypadku Jarosława Hampela, Mariusza Puszakowskiego, Darcy'iego Warda oraz Witalija Białousowa.

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Gdy coś dobiega końca, szczególnie jeśli jest to coś czym się żyło przez kilka miesięcy, zawsze towarzyszy temu nutka smutku i nostalgii. Jesienna aura temu sprzyja. W tym okresie kibice odpoczną jedynie od oglądania jazdy żużlowców, bo na brak informacji związanych z czarnym sportem z pewnością nie będą narzekać. Czas późnej jesieni i zimy będzie obfitował w ogrom podsumowań i spekulacji na temat przyszłości klubów, zawodników. Żużlowcom i trenerom zostanie więc jedynie krótka chwila na wzięcie głębokiego oddechu, który nie tyle da wytchnienie co  nastroi do dalszej pracy, wszak kolejny sezon za pasem. A zima, która nadejdzie już wkrótce będzie momentem ostrych przygotowań.  Tak jak znane jest będącym wiecznie na diecie hasło  „lato pokaże kto podjadał w nocy”  tak marzec, kwiecień i reszta sezonu pokaże kto się w zimie obijał. ;)

 

Na razie jednak mamy koniec października. Za żużlowcami intensywny okres(jak zresztą co roku). Napracowali się i odpoczynek, choć będzie pewnie krótki, się w pełni należy.

źródło: inf. własna

Aleksandra Jankowska