Woffinden: Nie mogłem znaleźć dobrych ustawień

2015 woffinden tJednym z liderów wrocławskiej drużyny w przegranym spotkaniu w Grudziądzu był Tai Woffinden. Brytyjczyk zdobył w niedzielny wieczór 11 punktów w sześciu startach i nie ukrywał, że sporo problemów dostarczyło mu dostosowanie się do grudziądzkiej nawierzchni.

 

 

Wrocławianie przegrywali po jedenastym wyścigu dziesięcioma punktami, ale dobra końcówka w ich wykonaniu dawała szansę nawet na zwycięstwo w tym meczu. Woffinden podzielił zdanie Macieja Janowskiego, stwierdzając że o wyniku spotkania zadecydował jego początek - To był ciężki mecz, powinniśmy zdobyć więcej punktów na początku. Grudziądzki tor jest bardzo skomplikowany pod względem znalezienia dobrych ustawień, ciężko zdobywa się tutaj punkty. Pomimo że bardzo się starałem, nie udawało mi się dzisiaj wyprzedzać rywali. Miałem dzisiaj radość z jazdy, ale fajnie byłoby zdobyć więcej punktów – mówił po meczu Brytyjczyk.

 

Ostatnia wizyta „Woffy’ego” w Grudziądzu miała miejsce jeszcze, kiedy reprezentował barwy Startu Gniezno. Indywidualny Mistrz Świata z 2013 roku przyznał, że napotkał wtedy zdecydowanie inne warunki torowe - Kiedy ostatni raz przyjechałem do Grudziądza, razem z drużyną z Gniezna, było dużo bardziej przyczepnie. Dzisiaj było inaczej, tor był bardzo twardy i ciężko było znaleźć dobre ustawienia – skomentował lider Sparty.

 

Wrocławianie są w środku swojego tournée po Polsce, przed nimi jeszcze spotkania w Gorzowie, Tarnowie i Zielonej Górze. Czy brak spotkań u siebie to spory kłopot dla żużlowców? - Wszędzie jest tak samo, na każdym torze musimy znaleźć dobre ustawienia, a to nie jest takie proste. Pracujemy ciężko i mam nadzieję, że osiągniemy dobre wyniki – uważa Woffinden.

 

W sobotę Brytyjczyk zajął drugie miejsce podczas Grand Prix w Malilli, utrzymując dziewięciopunktową przewagę nad Nicki Pedersenem na półmetku sezonu. Jak „Tajski” zapatruje się na dalszą walkę z Duńczykiem? - Rywalizacja z Nickim jest ciekawa, z niecierpliwością czekam na kolejne zawody – zakończył lakonicznie lider cyklu.

 

 

źródło: inf.własna 

 

Rafał Gurgurewicz