L4. Brać czy nie brać oto jest pytanie

DefektDefekt nie dotyczy tylko sprzętu. Czasami człowiek też może mieć swoisty "defekt" i wtedy nie jest zdolny do dalszej pracy. Sprzęt jedzie do mechanika, a człowiek udaje się do lekarza.

logo moim zdaniemNa wstępie przypomnijmy czym z definicji jest zwolnienie lekarskie. Zwolnienie lekarskie – zaświadczenie urzędowe  wystawiane przez  lekarza  w celu usprawiedliwienia nieobecności pracownika w pracy z powodu niezdolności do pracy wskutek choroby lub konieczności zapewnienia opieki choremu członkowi rodziny. W przypadku wątpliwości dotyczących zasadności zwolnienia lekarskiego pracodawca ma możliwość skontrolowania swojego pracownika.

Skoro wiemy, co to jest zwolnienie lekarski możemy wrócić do naszego tematu, który jest ostatnio bardzo gorący niczym 37 stopni C na termometrze u chorego mężczyzny. W ostatnim czasie mieliśmy takich czterech chorych facetów i bardzo im się oberwało ale czy słusznie?

Piotr Pawlicki, Maksym Drabik, Przemysław Pawlicki i Maciej Janowski czyli czterech pancernych naszej żużlowej reprezentacji. To oni bardzo rozzłościli ostatnio naszego naczelnego wodza Marka Cieślaka nie informując go o planowanej chorobie. No właśnie słowo planowanej jest tutaj kluczem. Czy chorobę można zaplanować? Jak się okazuje można, ale czy ma to jakiś większy sens tego nie wiem. Dla zwykłego Kowalskiego może i tak ale czy dla sportowca, który, na co dzień ryzykuje uszczerbkiem na zdrowiu, kontuzją czy nawet utratą życia?

Trener, opiekun i mentor żużlowej kadry Polski Marek Cieślak był bardzo zawiedziony postawą chłopaków i już wymyślił dla nich karę. Nie dostali powołania do reprezentacji na kolejny rok. Trener ciągle powtarzał, że nie są tacy jak Bartek Zmarzlik i nie poświęcają się tak dla sportu a czas leci. No właśnie czas leci ale efekty też są. Czy jeden towarzyski mecz Polska – Reszta Świata może znacząco wpłynąć na ich rozwój i karierę? Bartosz Zmarzlik, czyli świeżo upieczony Mistrz Świata pojechał mimo choroby. Chłopak miał za sobą bardzo ciężkie dni pełne spotkań, wywiadów i odbierania gratulacji, ale mimo wszystko z problemami żołądkowymi pojawił się na meczu. Nie wytrwał do końca i tutaj rodzi się pytanie czy dobrze, że zawodnik mimo takiego osłabienia jest wystawiony na ryzyko w meczu niedającym praktycznie nic oprócz dobrego samopoczucia wygranym?

Marek Cieślak zamiast narzekać powinien się cieszyć, że ma okazję, aby sprawdzić sobie innych obiecujących zawodników. Kiedy jak nie na meczu towarzyskim? Czy nie taka jest idea spotkań towarzyskich? Owszem może czuć się rozczarowany, bo to wszystko było z dnia na dzień, ale jest sporo zawodników na wysokim poziomie a mają mało startów, więc dla nich takie powołanie to jak los z nieba.

Trener powiedział, że Piotrek, Przemek i Maciej są w wieku gdzie zostało im około 3 lat jazdy na najwyższym poziomie. Czy aby jednak ma rację? Tomasz Gollob czy Greg Hancock ile mają lat? Kiedy zdobywali medale mistrzostw świata? Na serio szkoleniowiec uważa, że zawodnik mający 30 lat ma schodzić ze sceny?

Bartosz zdobył tytuł mając 24 lata. Bardzo młody i ukierunkowany na sukces. Nie każdy jednak musi iść tym samym tropem. Ilu mamy zawodników startujących w niższych ligach, którzy mają swój wiek i nawet nie mieli szansy oprzeć się o GP czy reprezentację? Nie wszyscy mają szansę zostać mistrzem świata mimo szczerych chęci.

Podsumowując nie popieram chłopaków za sposób, w jaki to zrobili, ale nie wylewam też na nich fali hejtu, bo wiem, że są ludźmi takimi samymi jak my, ale mają tylko bardziej publiczny zawód, jako sportowcy. Nie popieram też postawy Marka Cieślaka podburzającego całe środowisko strasząc kontrolami zawodników i weryfikowaniem zwolnień. Owszem ma prawo być zły, ale powinno to zostać wyjaśnione między zainteresowanymi, bo wylewanie brudów nie służy niczemu dobremu tej dziedzinie sportu jak i samym zainteresowanym.

 

 

 

Sebastian Kołodziej

Sport żużlowy jest moją pasją od najmłodszych lat. Marzenie o jeździe na żużlu musiałem odłożyć na bok realizując się po drugiej stronie tego sportu