Zwycięzca w Rybniku może być tylko jeden

rybniklodzZawody trwające ponad dwie godziny, liczne upadki i defekty, wspaniała jazda pary Batchelor - North, kibice którzy dopisali licznie przybywając na stadion, niekwestionowany lider zespołu - Sebastian Ułamek, przywożący 15 pkt dla zespołu, udany powrót Rafała Szombierskiego na tor. To jest właśnie to, co kibice chcą oglądać w niedzielne popołudnia przy Gliwickiej 72 - zwycięstwo swojej drużyny. 

 

Przed niedzielnym spotkaniem obawy były nie tylko o końcowy wynik dwóch drużyn, mających na koncie po jednym zwycięstwie w tym sezonie, ale i o niezbyt przychylne prognozy dla Górnego Śląska i deszcz, który przeszedł nad stadionem. Jednak niecałą godzinę przed meczem słońce w końcu zawitało na rybnicki owal do tego stopnia, że z powodu wysuszenia toru konieczne były częste wyjazdy polewaczki. Pierwszy wiraż, który jest bardzo zdradliwy i niebezpieczny dla kogoś, kto pierwszy raz przyjechał do Rybnika, przy wejściach w łuk tor niemożliwie odsypywał się na zewnętrzne ścieżki. I efektywną walką na własnym owalu potwierdzili nie tylko, że wracają do batalii o Ekstraligę, ale również, że tanio skóry nie sprzedadzą i swojego podwórka będą bronili do końca. A w niedzielnym spotkaniu ostatniej kolejki zwycięstwo przyszło im niezwykle łatwo.

 

Po efektywnym zwycięstwie Orła Łódź ze Startem Gniezno w poprzedniej kolejce (49:40), tym razem łodzianie musieli uznać wyższość rybniczan na swoim torze. Na nic zdały się zapewnienia prezesa Orła, Witolda Skrzydlewskiego (straszący niegdyś kevlarami z napisem „Wyprzedź mnie a trafisz do H.Skrzydlewska”, czyli rodzinnej firmy, zakładu pogrzebowego prezesa Orła), proponującego darmowy pochówek dla prezesa ŻKS ROW, Krzysztofa Mrozka . Przyglądając się wynikowi niedzielnego spotkania, wnioskować należy, iż z propozycji nie myśli skorzystać a jeszcze pokazał kto tak naprawdę odpłynął w Rybniku. Wysoka wygrana, bo aż 62:27 potwierdziła tylko świetnie przygotowany zespół do powrotu do walki o miejsce w play-offach po porażce 48:41 z Polonią Bydgoszcz w poprzedniej kolejce. Zapewnienia ekspertów przed sezonem i nominowanie Troya Batchelora na lidera drużyny były nieudane. Formą bryluje najstarszy w teamie – Sebastian Ułamek, kolejny raz przywożąc ponad 10 pkt (w pierwszym meczu z Wandą - 13, w kolejnym z Polonią– 12+1, a tym razem zdobywając komplet punktów).

 

Rybniczanie zaczęli mecz od trzech zwycięstw, jednak to bieg juniorski musiano powtarzać trzykrotnie, po tym jak każdy z młodzieżowców ROW jak i Orła zaliczył upadek na torze. Za pierwszym razem Kacper Woryna na łuku wylądował pod bandą, za drugim - 10 metrów za linią startu wjechali na siebie Kamil Wieczorek, który zajechał tor jazdy Oskarowi Polisowi, przy trzecie próbie z bandą przywitał się Sebastian Niedźwiedź. W trzy osobowym składzie, przy czwartej powtórce, Woryna, Polis, Wieczorek, do mety dojechali tylko rybniczanie, zostawiając za sobą Oskara Polisa, który zaczął swoją przygodę z defektami tego dnia. Tego spotkania młody żużlowiec Orła nie zaliczy do udanych – startując w 5 biegach, żadnego nie ukończył z powodu defektu (notabene kilka dni wcześniej Oskar startując w Lublinie z racji krajowego finału IMŚJ zdobył 7 pkt plasując się na 8 pozycji). Mads Korneliussen, Nicolai Klindt jak i Mariusz Puszakowski przywieźli po 6 pkt. Martwi postawa szczególnie tego ostatniego - „Puzon” w poprzedniej kolejce zainkasował 15 pkt. Podobnie Australijczyk Rory Schlein – słaba dyspozycja w Rybniku może być pokłosiem sobotniej rywalizacji w III rundzie Speedway Best Pairs Cup w Esbjergu w miejsce Taia Woffindena.

 

Drużyna Jana Grabowskiego niewątpliwie podźwignęła się po porażce z Polonią Bydgoszcz i zmierza na szczyt tabeli, spełniając powoli obietnicę daną swoim kibicom, że długo na zapleczu PGE Ekstraligi nie zabawią. W następnej kolejce 17 maja przyjdzie im sprawdzić się z Markiem Cieślakiem, który w Ostrowie sumiennie przygotowywał tor przed sezonem na potencjalnych rywali Ostrovi w drodze do play offów. Jednak to nie trener i nie jego nazwisko będzie walczyło, a drużyna.

 

 

ŻKS ROW RYBNIK 62:28 ORZEŁ ŁÓDŹ 

Orzeł Łódź:
1. Mads Korneliussen - (1,1,1*,1,2) 6+1
2. Nicolai Klindt - (0,2,2,2,0) 6
3. Mariusz Puszakowski - (1,3,t,1,1*) 6+1
4. Kamil Adamczewski - (d,1,1,0) 2
5. Rory Schlein - (3,1,1,1,1) 7
6. Oskar Polis - (d,d,d,d,d) 0
7. Sebastian Niedźwiedź - (w,d,d) 0

ŻKS ROW Rybnik:
9. Troy Batchelor - (3,2*,3,3,2*) 13+2
10. Dakota North - (2*3,2*,3,0) 10+2
11. Sebastian Ułamek - (3,3,3,3,3) 15
12. Rafał Szombierski - (2*,u,2*,2*) 6+3
13. Damian Baliński - (2,2,3,u,3) 10
14. Kacper Woryna - (3,w,2*) 5+1
15. Kamil Wieczorek - (2,1,0) 3

 

Biegi:
1. Batchelor, North, Korneliussen, Klindt 5:1 (66,62 sec)
2. Woryna, Wieczorek, Polis, Niedźwiedź 5:0 (10:1) (67,67)
3. Ułamek, Szombierski, Puszakowski, Adamczewski 5:1 (15:2) (67,48)
4. Schlein, Baliński, Wieczorek, Polis 3:3 (18:5) (67,56)
5. Ułamek, Klindt, Korneliussen, Szombierski 3:3 (21:8) (67,26)
6. Puszakowski, Baliński, Adamczewski, Woryna 2:4 (23:12) (68,46)
7. North, Batchelor, Schlein, Polis 5:1 (28:13) (67,70)
8. Baliński, Klindt, Korneliussen, Wieczorek 3:3 (31:16) (68,03)
9. Batchelor, North, Adamczewski, Polis 5:1 (36:17) (67,40)
10. Ułamek, Szombierski, Schlein, Niedźwiedź 5:1 (41:18) (67,45)
11. North, Klindt, Puszakowski, Baliński 3:3 (44:21) (69,20)
12. Ułamek, Woryna, Korneliussen, Polis 5:1 (49:22) (68,19)
13. Batchelor, Szombierski, Schlein, Adamczewski 5:1 (54:23) (68,09)
14. Baliński, Korneliussen, Puszakowski, North 3:3 (57:26) (68,95)
15. Ułamek, Batchelor, Schlein, Klindt 5:1 (62:27) (68,10)

 

Sędzia: A. Kuśmierz z Częstochowy

Widzów: ok.7000

Najlepszy czas uzyskał w 1 biegu Troy Batchelor - 66,62 s. 

 

 

źródło: info. własne

Aleksandra Cimała

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!