"Na pochwały jeszcze przyjdzie czas"

rybnikkrakowW pierwszym meczu sezonu ŻKS ROW Rybnik wysoko wygrał u siebie ze Speedway Wandą Instal Kraków 62:28. Beniaminek NicePLŻ zderzył się z pierwszoligową rzeczywistością. Oto co powiedzieli trenerzy obu drużyn i zawodnicy po niedzielnym meczu w Rybniku.

 

 

2014 grabowski j2Jan Grabowski (trener ŻKS ROW): Nie spodziewałem się tak wysokiej wygranej. Początek sezonu mieliśmy taki, że rozegraliśmy 5 sparingów. Jeśli chodzi o Kamila Wieczorka i jego dobry występ, to zawsze odchodzę od chwalenia po pierwszym meczu, przyjdzie taki czas, że będę wystawiał oceny. Na razie wstrzymajmy się od ocen bo może im to tylko zaszkodzić. Mamy jeszcze bardzo wielu zawodników w rezerwie: Ilya Chalow nie mógł trenować więc jest nieprzygotowany, Troy ma niegroźną kontuzję ale myślę, że za 2 tygodnie na mecz z Polonią Bydgoszcz będzie w pełni sił. Nie ukrywam, że być może zajdą zmiany, może pojedziemy 3 zawodników zagranicznych i 3 Polaków ale to jeszcze wiele, wiele czasu, mam wielu dobrych zawodników i jest z czego wybierać. Co do Rafała Szombierskiego (w 3 biegach przywiózł 2 pkt w tym 2 bonusy) to nie jest tak że każdy zawodnik będzie wygrywał bieg po 5:1, zawodnicy mają słabsze dni a on miał problemy sprzętowe, problemy ze startem, gdzieś go tam podnosiło, ustawiał, przekładał a ci młodzi zawodnicy, którzy tak dzisiaj dobrze jeździli, tylko czekali aż go zastąpią. Myślę, że Rafał dojdzie do pełni sił i do pełni sprawności.

 

2015 balinski d1Damian Baliński (ŻKS ROW): Było kilka fajnych biegów i jestem daleki od tego aby twierdzić, że tu w Rybniku nie da się walczyć. Tak jak dzisiaj był tor  przygotowany, dało się jeździć wszędzie, i szeroko i dało się powalczyć, było kilka dobrych wyścigów więc generalnie jestem bardzo zadowolony z tego co udało się do tej pory wypracować a tor nam bardzo mocno sprzyja. Jeśli zespół będzie dobrze się czuł, wtedy też i wyścigi będą ciekawe. Co do Kamila Wieczorka (Baliński ustąpił miejsca świetnie spisującemu się tego dnia Kamilowi Wieczorkowi w 15 biegu) to z trenerem Grabowskim rozmawialiśmy o tym, byłem mile zaskoczony bo obserwowałem go od początku od tego sezonu jak to wszystko wyglądało więc postanowiłem odstąpić swój jeden wyścig bo ci młodzi chłopcy będą nam w przyszłości potrzebni a im więcej takich biegów trudnych to wyjdzie im to tylko na korzyść. Jestem zadowolony, że Kamil to wykorzystał w 100%, przyjechał na 5:1 z Ułamkiem, przywiózł 2 pkt., tak więc bardzo się cieszę. 21 lat jeździłem dla jednego klubu i nagła zmiana drużyny to niewątpliwie towarzyszy temu presja i ciśnienie. Dzisiaj to był mój pierwszy mecz ligowy w nowej drużynie, nie wiedziałem jak to wszystko wypadnie. Miałem też jakieś wątpliwości, czy będzie to wyglądało dobrze czy nie, trochę stresu było ale generalnie bardzo cieszę się, że trener zaplanował te mecze sparingowe z bardzo dobrymi zespołami, które pozwoliły nam spojrzeć na to jak obecnie drużyna wygląda. Wyglądało to dobrze, również pod względem sprzętowym aczkolwiek lekki stres był przed tym dniem. Pierwsze wrażeniem jest za mną tak więc teraz będzie dużo lepiej. Jeśli chodzi o nowe tłumiki, to mogę tylko pozytywnie wypowiadać się ponieważ według mnie jest dużo bezpieczniej, sport żużlowy jest sportem urazowym - silniki inaczej reagują, przynajmniej według mojej oceny, przy zamknięciu gazu gdy chce się zmienić ścieżkę albo gdy wjedzie się w nasypane to silnik ma więcej mocy by z tego wyjechać. Ja jestem zadowolony i myślę, że większość zawodników też. Wiadomo, że trochę czasu musi minąć, musimy trochę objechać a dopiero mamy początek sezonu.

 

2014 trojanowski rRafał Trojanowski (Speedway Wanda Instal Kraków): Nie mam pretensji do swoich kolegów, trzeba by podkreślić jasno, że nie przejechaliśmy żadnego sparingu,tylko trenowaliśmy między sobą i to dzisiaj wyszło, było ewidentnie widać, że brakuje nam jazdy, objeżdżenia, ciężko było nam dopasować motocykle na start. Tor był bardzo dobrze przygotowany, trzeba było być bardzo szybkim i jechać swoją ścieżką, nam to się nie udawało do końca. Byłbym zadowolony gdybym przez te dwa ostatnie biegi nie jechał na zepsutym sprzęgle, okazało się to w ostatnim biegu, że zepsuła się szpilka od sprzęgła, a brałem udział w 3 biegach z rzędu, nawet ciężko było mi zmienić pokrowiec na kasku a co dopiero sprawdzić sprzęgła i stąd ten defekt. Szkoda,  bo naprawdę byłem szybki a bez startu tutaj na tym torze ciężko się jedzie. Co do biegu z Sebastianem Ułamkiem (w 3 biegu rywalizowali między sobą na 1 łuku, w ostateczności Ułamek spadł na 4 pozycję) trochę się zdziwiłem, że to właśnie Sebastian ze mną rywalizował prawie, że na łokcie, bo to doświadczony zawodnik, inaczej jeżdżący. Wiadomo, że jak wyjdzie po zewnętrznej, jeżeli z krawężnika go ktoś wypycha to musi się znaleźć w płocie. Dobrze, że nic się nie stało. Podobnie postąpił kolejny zawodnik, chyba Woryna. Jednak Dakota North to już całkowicie przegiął, wjechał mi całkowicie w nogę, nie wiem co on chciał zrobić, wskoczyć na mnie czy co dlatego skończyło się to tak jak się skończyło (w 13 biegu Australijczyk na pierwszym łuku wjechał w bandę). To był ciężki mecz dla mnie, zadało mi się, że wszyscy chcą wjechać we mnie, nie wiem nawet dlaczego. Dziś była „inauguracja” nowych tłumików, trudno jeszcze coś oceniać, tor w Krakowie był dużo cięższy niż tutaj w Rybniku. Jednak myślę, że jak przyjdą jakieś cięższe tory to wtedy się okaże jak to wszystko wygląda naprawdę.

 

2014 widera m2Michał Widera (trener Wandy): Co do wyniku i porażki to szczerze myślałem, że zdobędziemy większą liczbę punktów. Niestety zbyt późno mieliśmy nasz krakowski tor do dyspozycji, nie mogliśmy wcześniej zaplanować sparingu jak dopiero w ostatnim tygodniu marca, który był bardzo deszczowy. Pojechaliśmy do Łodzi, gdzie musieliśmy wrócić ze względu na walory pogodowe a później Krosno do nas przyjechało, wydawało się że pojedziemy mecz ostatnim momencie, a deszcz popsuł nasze przygotowania. Nie odjechaliśmy ani jednego sparingu, a pozostali zawodnicy jak Daniel Pytel czy Kenneth Hansen, czy Dawid Watt który jest kontuzjowany, nie są w składzie tylko dlatego, że nie są objeżdżeni, nie jechali żadnych zawodów. Więc drużyna ten okres 2 tygodni do następnego spotkania w Krakowie będziemy mocno pracował by skupić się na następnym meczu z Daugavpils i wejść w ten sezon lepiej. Naturalnie, że 28 punktów chluby nam nie przynosi ale myślę, że jako beniaminek będziemy coraz lepiej odrabiać zaległości i dzisiejszą słoną lekcję, jaką otrzymaliśmy, odrobimy zadanie domowe z nawiązką. Natomiast Watt już w przyszłym tygodniu wróci na tor i prawdopodobnie objedzie jakieś zawody. U niego nie jest jakiś bardzo mocny uraz. Dojdzie nam Watt do składu, zobaczymy co z pozostałymi zawodnikami, prawdopodobnie będziemy się wzmacniać jakimś juniorem więc na pewno nasza drużyna przybierze lepszego oblicza a na naszym torze będziemy jeździli bardziej skutecznie. 

 

 

źródło: info. własna

Aleksandra Cimała

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!