Rekiny pożarły Wandę

rybnikkrakowTo, że krakowska drużyna będzie skazana na przegraną, wiadomo było przed niedzielnym spotkaniem. Wanda która pojawiłą się bez m.in. kontuzjowanego Daveya Watta nie wiele miała do powiedzenia na rybnickim owalu przy świetnie przygotowanej drużynie Jana Grabowskiego. W pierwszym meczu inauguracyjnym sezonu ŻKS ROW Rybnik wysoko wygrał z beniaminkiem NicePLŻ Speedway Wandą Instal Kraków 62:28. 

 

Wygrana która była do przewidzenia. Beniaminek NicePLŻ Speedway Wanda Kraków przyjechała do Rybnika osłabiona – zabrakło nie tylko Watta, który zmaga się z kontuzją stopy a także goście pojawili się bez Kennetha Hansena, Pontusa Aspgrena czy Daniela Pytela, któremu nie udało się dostać do podstawowego składu. W roli „gościa” wystąpił Adam Strzelec z Falubazu Zielona Góra. W Rybniku natomiast zabrakło zawodnika, który przed sezonem był nominowany na lidera zespołu – Troy Batchelor od tygodnia zmaga się z kontuzją po wypadku na angielskim torze.

ŻKS ROW Rybnik po pozyskaniu Sebastiana Ułamka, Damiana Balińskiego czy Troya Batchelora, są nominowani na zwycięzców NicePLŻ. Pierwszym krokiem do udowodnienia niedowiarkom, że „Rybnik żużlem stoi” i ich miejsce nie jest na zapleczu Ekstraligi, był pierwszy mecz tego sezonu w którym zmierzyli się ze Speedway Wandą Instal Kraków. Drużyna z Grodu Kraka, która po wielu latach wróciła do 1 ligi, walczyła o pokazanie się z jak najlepszej strony, udowadniając, że zaproszenie do 1 ligi nie było przypadkowe i miejsce w tej lidze im się należy. Rybnik natomiast musiał pokazać swoim kibicom, że 7 miejsce na koniec sezonu 2014 było splotem nieszczęśliwych wydarzeń i stać drużynę na dużo więcej.

 

Inauguracja sezonu przy Gliwickiej 72 zaczęto od prezentacji z pompą: na stalowych rumakach, Harleyach i Chopperach, wjechała grupa kilkudziesięciu motocyklistów a wraz z nimi żużlowcy obu ekip na tylnych siedzeniach. Wśród nich pojawił się również nie tylko prezes ŻKS ROW Rybnik, Krzysztof Mrozek, ale również nowowybrany prezydent Rybnika, Piotr Kuczera. Całą kolumnę prowadził ulubieniec rybnickich kibiców Rafał Szombierski, który wjechał w buggy z zielono-czarną flagą z obiecującym napisem „Tylko zwycięstwo”.  I takim hasłem kierowali się rybniccy żużlowcy od początku spotkania. Ani razu nie pozwolili wygrać biegu gościom i pokazywali kto tak naprawdę rządzi znając tor od podszewki.

Niewątpliwym objawieniem meczu był junior ROW, który 2 dni wcześniej wywalczył w Grudziądzu awans do IMEJ – Kamil Wieczorek. Nie zważając na dużo starszych i bardziej doświadczonych zawodników Wieczorek wywalczył w tym spotkaniu aż 8 punktów w tym 3 bonusy, do tego dzięki decyzji Damiana Balińskiego młodzieżowiec mógł za niego wziąć udział w biegu nominowanym, w którym wywalczył 2 punkty, wyprzedzając Rafała Trojanowskiego oraz Macieja Kuciapę (notabene obaj krakowscy żużlowcy zdali licencję w 1992 roku, a Kamil Wieczorek przyszedł na świat 6 lat później). - Jestem zadowolony z całego weekendu w swoim wykonaniu. W piątek udało się awansować do Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów, a dziś korzystny wynik w lidze. Jest to jednak dopiero pierwszy mecz i nie można popadać w hurraoptymizm – skomentował Wieczorek. Najwyraźniej wszelkie problemy, które miał ze sprzętem, są już rozwiązane: - Jeden silnik mi pasuje idealnie, teraz czas aby jeszcze dogadać się z drugim – dodał na koniec młodzieżowiec ROW.

 

Do gry o miano najlepszego zawodnika wraca Kacper Woryna – podobnie jak Wieczorek, Woryna 10 kwietnia brał udział w krajowych eliminacjach do IMEJ i uzyskał awans do półfinałów z 1 miejsca. W niedzielnym meczu Woryna nieraz pokazał, że może z dumą stawać w szeregu obok swoich starszych kolegów – zgarnął 11 punktów i 2 bonusy, potrafił wygrać na torze z dwukrotnie starszymi kolegami z Wandy, z powodzeniem zastępował również Dakotę Northa czy zepchnął na 3 pozycję Chrisa Harrisa w biegu nominowanym. Świetna postawa i duch walki towarzyszył Worynie od początku. Nieudane starty w sparingach przed sezonem poszły w niepamięć i Kacper Woryna powrócił do walki. Tym samym udowodnił kibicom, że fatalna forma jest przeszłością i można skoncentrować się na walce o powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu, jakim była m.in. najlepsza średnia biegowa w całej drużynie.

 

Najwięcej punktów dla ŻKS ROW zdobyli rybniccy pewniacy: Sebastian Ułamek 13 pkt a Damian Baliński 12 deklasując w każdym stracie i dyktując warunki na torze. Martwi natomiast postawa Rafała Szombierskiego, który znakomicie spisywał się na sparingach, a podczas starcia z Wandą, w którym zdobył jedynie 2 pkt w tym 2 bonusy, odstawał od reszty drużyny i był wyraźnie nieobecny na torze.

 

W krakowskiej drużynie najwięcej punktów jak również najwięcej startów zaliczył Rafał Trojanowski inkasując 10 punktów w 6 biegach. Słaba postawa Wandy może być wynikiem nie tylko braku Dawida Watta, ale również małej liczby objechanych sparingów, które nie doszły do skutku z powodów kiepskich warunków atmosferycznych. Już dziś wiadomo, że za 2 tygodnie powróci do składu Australijczyk po kontuzji stopy i na mecz 26 kwietnia z Daugavpils Watt wzmocni drużynę, podobnie jak Hansen, Pytel i Aspgren.

 

 

Speedway Wanda Instal Kraków: 28
1. Paweł Miesiąc (2,2,1,0,0,-,3) 8
2. Andrej Karpow (1*,0,1,0,0) 2+1
3. Rafał Trojanowski (2,0,3,2,1,2,d) 10
4. Maciej Kuciapa (0,1,3,0,1,1) 6
5. Davey Watt zz
6. Adam Strzelec - gość (1,0,0) 1
7. Daniel Kaczmarek (0,0,1) 1

 


ŻKS ROW Rybnik: 62
9. Dakota North (3,2,t,w) 5
10. Rafał Szombierski (0,1*,1*) 2+2
11. Sebastian Ułamek (1,3,3,3,3) 13
12. Chris Harris (3,2*,2*,3,1*) 11+3
13. Damian Baliński (3,3,3,3) 12
14. Kacper Woryna (3,2*,2,2*,2) 11+2
15. Kamil Wieczorek (2*,1,2*,1,2*) 8+3

 


Bieg po biegu:
1. North, Miesiąc, Karpow, Szombierski 3:3
2. Woryna, Wieczorek, Strzelec, Kaczmarek (5:1) 8:4
3. Harris, Trojanowski, Ułamek, Kuciapa (4:2) 12:6
4. Baliński, Miesiąc, Wieczorek, Kaczmarek (4:2) 16:8
5. Ułamek, Harris, Miesiąc, Karpow (5:1) 21:9
6. Baliński, Woryna, Kuciapa, Trojanowski (5:1) 26:10
7. Kuciapa, North, Szombierski, Strzelec (3:3) 29:13
8. Baliński, Wieczorek, Karpow, Miesiąc (5:1) 34:14
9. Trojanowski, Woryna, Szombierski, Kuciapa/North(t) (3:3) 37:17
10. Ułamek, Harris, Kaczmarek, Karpow (5:1) 42:18
11. Baliński, Trojanowski, Wieczorek, Miesiąc (4:2) 46:20
12. Ułamek, Woryna, Trojanowski, Strzelec (5:1) 51:21
13.  Harris, Trojanowski, Kuciapa, North(u/w) (3:3) 54:24
14. Miesiąc, Woryna, Harris, Karpow (3:3) 57:27
15. Ułamek, Wieczorek, Kuciapa, Trojanowski(d) (5:1) 62:28

 

Najlepszy czas meczu: 3 bieg, Chris Harris - 67, 41 sek.

Sędzia: Ryszard Bryła (Zielona Góra).

Widzów ok. 6500

 

źródło: info. własna, kacper.woryna.pl, wieczorekracing.pl

Aleksandra Cimała

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!