Rekiny ugryzą kolejny raz? - PGG ROW Rybnik vs FOGO Unia Leszno (zapowiedź)

 MG 692210 lipca, w piątek, o godzinie 18.00 przy Gliwickiej 72 w Rybniku, miejscowy ROW podejmie Unię Leszno. Beniaminek rozpaczliwie walczący o utrzymanie kontra mistrzowski walec kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa - zapowiada się istna walka Dawida z Goliatem. 

ekstraliga PGEOd początku roku w obu ekipach panują odmienne nastroje. W Rybniku panuje chaos i ciągła rotacja składem. Paradoksalnie kontuzja Andrzeja Lebiedeva dopiero ustawiła nieco skład rybnickiej drużyny. Od tego momentu za Łotysza rybniczanie stosują zastępstwo zawodnika. Po pierwszej kolejce od składu odsunięto Adriana Miedzińskiego, którego zastąpił Mateusz Szczepaniak. Troy Batchelor wyjechał na tor tylko w jednym wyścigu w wyjazdowym spotkaniu drugiej kolejki w Grudziądzu. Mateusz Szczepaniak został odstawiony od składu po meczu III kolejki na własnym torze przeciw Stali Gorzów. Powodem niekoniecznie musiała być słaba dyspozycja, a odważne słowa dezaprobaty na zmiany sztabu szkoleniowego. W IV kolejce plastron z "rekinem" ponownie założył tegoroczny "gość" ROW-u - Adrian Miedziński. Wychowanek toruńskiego klubu zaczął zawody od wykluczenia za upadek w pierwszym wirażu. W kolejnych trzech wyścigach zaprezentował się przyzwoicie gromadząc na swoim koncie 5 punktów i bonus. Miedziński zaprezentował się dużo lepiej niż kapitan drużyny. Nie jest tajemnicą, że Kacper Woryna w tym roku jak dotąd spisuje się poniżej oczekiwań. Nie tylko jazda w lidze, ale i dwa turnieje cyklu Tauron SEC pokazują, że sprzęt idola rybnickiej publiki nie jest tak szybki jak on sam by tego chciał. Tym samym cały ten wózek ciągnie, nie Woryna, a Robert Lambert. Brytyjczyk trafił i z formą, i ze sprzętem. Gdziekolwiek się nie pojawi robi prawdziwe show i walczy o każdy centymetr toru, a co najważniejsze - jeździ nie tylko efektownie, ale i efektywnie. Strach się bać jakimi wynikami kończyłyby się spotkania ROW-u, gdyby nie fenomenalna dyspozycja Brytyjczyka. Ekstraligowy Lambert i długo nic... tak w tym roku wygląda jazda podopiecznych Lecha Kędziory. Czy takim "arsenałem" można realnie myśleć o zwycięstwie z takim potentatem jak Unia Leszno?

Spójrzmy na to co słychać w Unii. 

Spokój, harmonia, zwycięstwo. Przed sezonem wprawdzie i w Lesznie było trochę nerwowo, a to za sprawą cięć kontraktowych. Klub jednak porozumiał się z zawodnikami, a Ci jak pokazują na torze - mogą umierać za Leszno. Nie najlepsze wejście w sezon Brady'ego Kurtz'a otworzyło furtkę dla innego "kangura". Jaimon Lidsey jak na "kangura" przystało wskoczył do składu w wielkim stylu, dzięki czemu od III kolejki to on, a nie Kurtz znajduje uznanie w oczach trenera Barona. Fantastyczna jazda Emila Sajfutdinova u progu sezonu, a także juniora Domnika Kubery to atuty "Byków".  Dobre wejście w sezon notują także Piotr Pawlicki i Janusz Kołodziej. Bartosz Smektała również dobrze zaadaptował się w pierwszym roku startów jako senior. To wszystko sprawia, że tam gdzie pojawia się Unia Leszno, tam rywale mają miękkie nogi. Leszczynianie są niepokonani i pewnie kroczą od wygranej do wygranej. Kolejnym rywalem na ich przystanku jest PGG ROW Rybnik.

Wszystkie atuty przemawiają na korzyść UniI Leszno, ale może i tym razem przysłowiowy Dawid zwycięży z Goliatem? Na taki sceniariusz liczy cały żużlowy Rybnik.

Początek spotkania o godznie 18.00.

Awizowane składy:

LesznoFogo Unia Leszno:
1. Emil Sajfutdinow
2. Janusz Kołodziej
3. Bartosz Smektała
4. Jaimon Lidsey
5. Piotr Pawlicki
6. Dominik Kubera
7. Szymon Szlauderbach

RybnikPGG ROW Rybnik:
9. Vaclav Milik
10. Mateusz Szczepaniak
11. Andrzej Lebiedev
12. Sergei Łogaczew
13. Kacper Woryna
14. Mateusz Tudzież
15. Kamil Nowacki

 

Tomasz Chruśnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!