Wypowiedzi po meczu Wybrzeże Gdańk - Stal Rzeszów

gkz gdanskrzeszow logo 2015Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk rogromiło na własnym torze Stal Rzeszów aż 62:28. Co ciekawe rozmiary porażki i zwycięstwa zaskoczyły oby dwie drużyny. Poniżej prezentujemy Państwu pomeczowe wypowiedzi głównych aktorów tego widowiska. 

 

 

Janusz Ślączka (trener Stali Rzeszów) - Spodziewałem się, że mój zespół postawi dziś większy opór zawodnikom z Gdańska. Przed meczem oglądaliśmy ten tor i ostrzegałem zawodników, gdzie mają uważać, czy gdzie mają się trzymać krawężnika. Niestety, ale oni moich rad nie posłuchali. Zespół z Gdańska był dziś zdecydowanie lepszy i gratuluję im za to. My musimy przełknąć gorycz porażki i walczyć dalej.

Dawid Lampart (Stal Rzeszów) - Strasznie się dziś męczyliśmy. Dopiero na swój trzeci start znalazłem odpowiednie ustawienia i gdybym nie dotknął wtedy taśmy byłoby okej. Ostatnie dwa biegi wygrałem i z tego faktu mogę być jedynie zadowolony. Dostaliśmy dziś niezłe baty od Wybrzeża. Trzeba już zapomnieć o tym meczu i skupić się na kolejnych.

Grzegorz Dzikowski (trener Wybrzeża Gdańsk) - Szczerze mówiąc jestem zaskoczony końcowym wynikiem mojej drużyny. Spodziewaliśmy się wysokiego zwycięstwa, no ale nie aż w takim rozmiarach. Myśleliśmy, że ekipa z Rzeszowa postawi większy opór. Na brawa zasługuje dziś cała moja drużyna. Chłopaki pojechali świetnie szczególnie Dawid Wawrzyniak, po którym chyba nie spodziewaliśmy się takiej zdobyczy punktowej. Ten wynik nie może nas uśpić i za tydzień w Pile zrobimy wszystko, aby z tamtejszego terenu wywieźć korzystny wynik.

Renat Gafurov (Wybrzeże Gdańsk) - Dziękuje dziś całe mojej drużynie, że tak świetnie pojechała. Ja ze swojej postawy mogę być bardzo zadowolony. Bardzo dobrze rozumiałem się na torze z młodszymi kolegami. Bardzo chciałbym podziękować wszystkim kibicom, którzy dziś bardzo licznie stawili się na stadionie i wspierali nas do końca. Bardzo ważne jest dla nas wasze wsparcie.

Dawid Wawrzyniak (Wybrzeże Gdańsk) - Przed meczem byłem bardzo spięty, bo chciałem jak najlepiej wypaść przed gdańską publicznością. W pierwszym starcie pewnie wygrałem start i pojechaliśmy z Dominikiem na 5:1, z czego oboje możemy być zadowoleni. W trzecim starcie, gdzie przywiozłem zero przegrałem start i było już po sprawie. Ze swojego wyniku mogę być bardzo zadowolony. Jednak jeszcze dużo meczów przed nami. Oby podobny wynik udało się zrobić w Pile.

źródło:informacje własne

Martyna Jaworska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!