Wypowiedzi po meczu w Gdańsku

gdanskgorzow logoRenault Zdunek Wybrzeże Gdańsk przegrał na własnym torze ze Stalą Gorzów aż 27:63. Była, to pierwsza tak duża porażka na własnym torze. Najskuteczniejszym żużlowcem drużyny gości był Piotr Świderski zdobywca 13 oczek i dwóch bonusów. Natomiast ze strony gospodarzy próbował walczyć jedynie Leon Madsen. Poniżej prezentujemy Państwu pomeczowe wypowiedzi. 

 

Piotr Paluch (trener Stali Gorzów) - Patrząc perspektywicznie byliśmy faworytek tego spotkania i zrobiliśmy to, co do nas należało. W paru biegach zawodnicy z Gdańska próbowali walczyć, ale niestety nie odgrywali dużej roli. W moim zespole wszyscy pojechali bardzo dobrze, jednak nie obyło się bez pomyłek. Każdemu dałem pojechać. To spotkanie było przetarciem przed niedzielnym pojedynkiem z Tarnowem.

Piotr Świderski (Stal Gorzów) - Bardzo się cieszę z postawy całej drużyny, że nie potraktowali tego meczu w inny sposób. Ja ze swojej postawy także mogę być zadowolony. W ostatnim czasie wraz z moim teamem ciężko pracowaliśmy co było widać dziś na torze. Bardzo chciałbym, im podziękować, za tą pomoc właśnie do tego meczu. Widać, że praca nie poszła na marne.

Piotr Szymko (trener Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk) - Przede wszystkim gratuluję gościom znakomitego meczu. Był, to wyrównany zespół. My chcieliśmy mocno powalczyć, staraliśmy się, ale jak skład ustala się na trzy minuty przed wymaganym czasem, jest trudno. Chwilę przed meczem miałem pełny skład, potem się to rozleciało. Odmowa startu przez Jonassona na godzinę przed zawodami, to jest coś z czym się jeszcze nie spotkałem, a pracowałem już jako trener w trudnych warunkach. Wiem, że klub robił wszystko, by Szwed pojechał. Czy było, to możliwe? Nie będę się na ten temat wypowiadał. Rozumiem, że dla zawodników pieniądze są ważne, ale gdzieś za mało w tym wszystkim sportu. A co do Krystiana. Ma on zwolnienie lekarskie i nie zamierzam podważać decyzji lekarza. Krycha jeszcze w środę wraz z zawodnikami Unibaxu Toruń trenował na gdańskim obiekcie i świetnie sobie radził wygrywając z Pawłem Przedpełskim. Widocznie ból w tej ręce musiał pojawić się wieczorem. Jestem bardzo zadowolony z debiutanta, Patryka Beśki, który dzielnie sobie poczynał na torze. W jednym biegu był nawet szybszy od Lindgrena. Dzielnie walczył, a co najważniejsze nie odstawał od stawki bardzo.

Patryk Beśko (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) - Nie wiedziałem, że będę jechał w tym meczu. Dawałem z siebie wszystko. Myślę, że nie było aż tak źle, chociaż mogłem zdobyć więcej punktów. Utrzymywałem się w kontakcie i to jest dla nas najważniejsze. Przed zawodami nie było żadnego stresu, w ogóle nie miałem, kiedy o, nim myśleć.

źródło: informacje własne

Martyna Jaworska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!