Wybrzeże, jednak wystartuje w lidze?

gkz gdansk2015 mroczka a1 Wiele wskazuje na to , że, jednak drużyna Wybrzeża Gdańsk wystartuje w nadchodzącym sezonie w rozgrywkach 2 Polskiej Ligi Żużlowej. W piątek klub poinformował o dojściu do porozumienia z byłymi zawodnikami Wybrzeża. Jednak na ten moment wciąż pod ugodą brakuje podpisu Artura Mroczki, jednak w każdej minucie sytuacja diametralnie może się odwrócić.

 

Jeszcze kilka dni temu ta informacja wydawała się niemożliwa, jednak byli zawodnicy spotkali się ze sobą, porozmawiali o obecnej sytuacji swoich klubów, w których w tym roku będę startować i doszli do wniosku, że nawet i te 40 % zaległych pieniędzy będzie, im bardzo potrzebne, które zostaną rozłożone na dwa lata, a nie jak wcześniej mówiono na trzy. Ponadto zawodnicy otrzymają zaproszenia na indywidualne, płatne turnieje, które klub planuje zorganizować w najbliższym czasie. - Na ofertę przystali Robert Miśkowiak i Dawid Stachyra. Cały czas negocjujemy, za to z Arturem Mroczką. Zawodnicy kontaktowali się ze sobą i zdecydowali się przyjąć naszą propozycję, ale ten ostatni się wyłamał - mówi Tadeusz Zdunek, prezes Stowarzyszenia GKŻ Wybrzeża

 

W ostatnim czasie wydawało się, że to nie Mroczka, a właśnie Dawid Stachyra nie zgodzi się na podpisanie umowy, jednak po konsultacjach z kolegami Stachyra zgodził się, co na pewno dawało już sporą nadzieję na rozwiązanie tej sprawy w najbliższym czasie. Jednak od kilku dni telefon Artura Mroczki milczy i klub musi się kontaktować z, nim poprzez ... jego matkę, z którą klub prowadzi rozmowy. - Niestety, kontakt z, nim jest utrudniony i dochodzi do tego, że musimy porozumiewać się z, nim poprzez jego rodzinę. Jego nieprofesjonalnym postępowaniem oburzeni są pozostali zawodnicy i wiem, że przesłali w tej sprawie pismo do PZM. Doskonale wiedzą bowiem , że pieniądze dostaną wszyscy trzej albo nie dostanie ich żaden z nich. Tak się, bowiem stanie, jeśli nie dostaniemy licencji - kontynuuje Zdunek

 

Gdańszczanie mają nadzieję, że sprawa ta wyjaśni się najpóźniej w sobotę wieczorem, gdyż do poniedziałku (9 marca) klub musi złożyć potrzebne dokumenty do miasta, gdzie będą mogli starać się o pieniądzę z tytułu promocji miasta Gdańsk poprzez sport.

Nawet, jeśli Artur Mroczka podpiszę tą ugodę z klubem, to, jednak nie gwarantuje to , że zespół z Gdańska ujrzymy w rozgrywkach drugoligowych. Całej sprawie w trybie natychmiastowym ma przyjrzeć się Główna Komisja Sportu Żużlowego i to ona zdecyduje, czy w sezonie 2015 usłyszymy jeszcze ryk motorów ze stadionu, im. Zbigniewa Podleckiego w Gdańsku. Miejmy nadzieję, że tym razem komisja będzie łaskawa i drużynę z Grodu Neptuna ujrzymy na drugoligowych torach.

źródło:trojmiasto.pl,informacje własne

Martyna Jaworska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!