Przyzwoity sezon z fatalnym zakończeniem – podsumowanie 2019 roku w wykonaniu Power Duck Iveston PSŻ Poznań (cz.2)

DSC06715

Żużlowcy Power Duck Iveston PSŻ Poznań zakończonego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. Tym razem planem był awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Wszystko zmierzało w dobrym kierunku, ale „Skorpiony” pojechały fatalnie w decydujących meczach minionego sezonu.

 

poznanCzerwiec był bardzo pracowity dla zawodników ze stolicy Wielkopolski. W tym miesiącu rozegrali aż sześć spotkań, czyli połowę wszystkich meczów rundy zasadniczej. Po udanym wyjeździe na południe Polski i dwóch zwycięstwach w Krakowie i w Krośnie przyszedł czas na serię trzech pojedynków na własnym torze.

W niedzielę 23 czerwca „Skorpiony” gościły w Lasku Golęcińskim Euro Finannce Polonia Piła. Goście już przed meczem stali na straconej pozycji, ponieważ zrezygnowali z usług Tomasa Jonassona oraz Jonasa Jeppesena. Wynik 58:32 dla miejscowych nie wymaga komentarza. W ekipie przyjezdnych wyrównaną walkę z gospodarzami próbowali nawiązać tylko Andreas Lyager i Oskar Bober.

W ostatni weekend czerwca żółto-czarni rozegrali dwa spotkania na stadionie Olimpii. W sobotę 29 czerwca przeciwnikiem PSŻ-u były Wilki Krosno. Gospodarze wygrali wysoko 55:35 pomimo, że przystąpili do tego pojedynku osłabieni brakiem swojego lidera Davida Bellego. Francuz w tym dniu startował w półfinale Mistrzostw Europy Par w Terenzano. W miejsce Bellego wystąpił nowy nabytek żółto-czarnych Robert Miśkowiak, który już reprezentował klub z Golęcina w latach 2010-2011. Ponowny debiut wychowanka Polonii Piła na stadionie w Lasku Golęcińskim był imponujący. Były Mistrz Świata Juniorów wygrał cztery wyścigi i przed ostatnim swoim startem został wykluczony. Gospodarze byli drużyną wyrównaną bez słabych punktów. Obok znakomicie dysponowanego Miśkowiaka, komplety punktów z bonusami wywalczyli Marcin Nowak i Eduard Krcmar.

Dzień później do Poznania zawitała Speedway Wanda Kraków. Niestety, na stadionie Olimpii emocji było jak na lekarstwo. Wynik 64:23 odzwierciedla to, co działo się na torze, czyli przysłowiowe, sportowe „dożynki”. Tym razem w składzie gospodarzy pojawili się zarówno David Bellego jak i Robert Miśkowiak kosztem Marcela Kajzera. Spotkanie zakończyło się pechowo dla lidera gości Tero Aarnio, który doznał kontuzji ręki.

Na uwagę zasługuje fakt, że w czerwcu „Skorpiony” okazały się lepsze w czterech dwumeczach i zainkasowały cztery punkty bonusowe.

Tydzień później, w pierwszą niedzielę lipca, Power Duck Iveston PSŻ Poznań doznał pierwszej porażki po serii dziewięciu zwycięstw z rzędu. W Bydgoszczy miejscowa ZOOleszcz Polonia pokonała drużynę z Grodu Przemysława 47:43, ale punkt bonusowy powędrował na konto zespołu z Wielkopolski. Gospodarze skorzystali w tym spotkaniu z zastępstwa zawodnika za Dimitriego Berge, ponieważ Francuz startował w tym samym czasie w Grand Prix na długim torze.

4 sierpnia w Poznaniu wydarzyło się coś, co trudno do dzisiaj wytłumaczyć. W ostatniej kolejce rundy zasadniczej 2. Ligi Żużlowej Power Duck Iveston PSŻ niespodziewanie przegrał z OK Bedmet Kolejarzem Opole 43:47. W miejscowym zespole oprócz Marcina Nowaka i Eduarda Krcmara wszyscy zawiedli. W wyniku tej porażki, gospodarze zaprzepaścili szansę na wygranie rundy zasadniczej. Do fazy play off żółto-czarni przystąpili z drugiej pozycji w ligowej tabeli i w półfinale rozgrywek ponownie zmierzyli się z drużyną z Opola. W tym spotkaniu gospodarze nie skorzystali z opcji zastępstwa zawodnika za kontuzjowanego Davida Bellego. Była to zapowiedź nadchodzącej, fatalnej końcówki sezonu.

 

O kolejnych etapach walki „Skorpionów” w fazie play off, już wkrótce w trzeciej części podsumowania. Zapraszamy do lektury.

 

c.d.n.

 

 źródło:Informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!