Mamy dziury w składzie

victoria pilakrosnoW poniedziałek odbył się zaległy mecz Polskiej 2. Ligi Żużlowej pomiędzy Victorią Piła i KSM Krosno. Spotkania zakończyło się remisem, a my poprosiliśmy jego bohaterów o parę słów podsumowania.

 

Mariusz Fierlej (KSM Krosno): Jechaliśmy po zwycięstwo, ale się nie udało. Z mojej postawy mogę być zadowolony. W ostatnim biegu urwał mi się tłok w najlepszym silniku. Mimo wszystko remis na wyjeździe bardzo cieszy.

Kacper Grzegorczyk (Victoria Piła): Udało mi się wygrać miejsce w składzie z Tomkiem Walaskiem z czego się bardzo cieszę. Bardzo mi na tym zależało, aby zadebiutować w tym meczu przed pilską publicznością i moje marzenie się spełniło. Teraz już będzie coraz lepiej. Tor był ciężki, ale nie miałem większych problemów ze sprzętem.

Witalij Biełousow (Victoria Piła): Dzisiaj tor był ogólnie inny i trochę za późno zmieniłem przełożenia w motocyklu. Dopiero w dwóch ostatnich biegach mój sprzęt jechał tak jak chciałem. Ogólnie jestem zadowolony z wyniku drużyny i trzeba walczyć dalej w play-off.

Janusz Michaelis (trener Victorii Piła): Znowu się powtórzyły stare grzechy i skład był dziurawy. U nas jak jeden jedzie to drugi nie jedzie i tak na zmianę. Ciągle łatamy i nigdy nie ma takiego wyniku, żeby Ci doparowi zrobili około 7-8 punktów, a parowi około dwucyfrówki. Przegrana by nas bardzo oddalila od play-off i zdawałem sobie z tego sprawę. Ten jeden punkt może okazać się takim języczkiem u wagi. Przewiduje duże zmiany w składzie przed kolejnymi spotkaniami.


źródło: inf. własna

Maciej Brzeziński

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!