Księgowa płacze krokodylimi łzami

pilalublin 2015Polonia Piła pokonała KMŻ Motor Lublin 59:31. Co po meczu na gorąco powiedzieli bohaterowie tego widowiska?

 

 

 

Oskar Bober (KMŻ Motor Lublin): Czułem się dzisiaj szybki. Na początku pomyliłem się z przełożeniem, ale później było już lepiej. Szkoda, że pojechałem tylko w czterech biegach i nie powiększyłem swojego dorobku, a także dorobku drużyny.

 

Piotr Świst (Polonia Piła): Poza jednym błędem, który nie był zależny ode mnie wszystko było dobrze. Trzeci tor startowy był bardzo śliski i zostałem na starcie. W drużynie jest dobra atmosfera. Było widać, jak z Rasmusem pierwszy łuk rozgrywaliśmy. Rozumiemy się i fajnie nam się jeździ. Cały miesiąc było cicho o nas. Już ustalano finał pomiędzy Gdańskiem, a Lublinem, a tu mała niespodzianka. 

 

Jerzy Głogowski (trener KMŻ Motoru Lublin): Przegrana nie napawa nas optymizmem. Cały zespół pojechał bardzo słabo. Gospodarze zaskoczyli nas swoją bardzo dobrą dyspozycją, a także swoją specyficzną nawierzchnią. Nie mogą nawet nikogo wyróżnić, bo doprawdy nie ma kogo pochwalić.

 

Janusz Michaelis (trener Polonii Piła): Jeżeli kibice i trener są zadowoleni to księgowa płacze krokodylimi łzami. Zwycięstwo i postawa zawodników bardzo cieszy. Skład się ukształtował. O jedno miejsce juniorskie w kolejnych spotkaniach walczyć będą Pawlak z kontuzjowanym Grzegorczykiem. Dzisiaj King dał się złapać doświadczonemu sędziemu i dotknął taśmy, do której się czołgał. Co do postawy Dolnego to dostał on nowy silnik, który dzisiaj był sprawdzany. Przed kolejnymi meczami ważne, aby moi zawodnicy nie popadli teraz w zbytnią pewność siebie, bo sport uczy pokory i raz się jest mistrzem, a raz na dnie. Trzeba być pokornym, bo jak stare porzekadło mówi: pokorne ciele dwie matki ssie.

 

 

źródło: inf. własna

Maciej Brzeziński

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!