W Pile nadal "czeski film"

Nowy Tor

Ostatni raz motocykle żużlowe na pilskim owalu można było usłyszeć pod koniec września 2019 roku. Nikt nie spodziewał się, że może to być ostatni raz na długie miesiące, albo i dłużej.

Pila

Czemu „czeski film”? No właśnie dlatego, że niby coś się dzieje, ale nikt nic nie wie. TŻ Polonia Piła nadal istnieje i nie przestaje walczyć o udostępnienie stadionu. Niestety miasto wyraziło się dosyć dosadnie na temat nowo powstałego klubu. Nie widzą wspólnej przyszłości. Padają również określenia, iż zarząd jest „niepoważny”, co związane jest z brakiem spłaty długów.

Przypomnijmy, iż prezydent miasta na prezentacji drużyny w 2019 roku, podkreślał, iż zdaje sobie sprawę, że reanimacja klubu i spłaty będą trwały co najmniej dwa lata. Dług poprzedników, który został przejęty w "spadku" został zmniejszony praktycznie o połowę. Również klub na koniec sezonu "sprzedał" Piotra Gryszpińskiego do Gdańska a pieniądze poszły do kasy miasta. Problemem dla wspólnego dialogu według miasta jest fakt, że w nowym zarządzie są dwie osoby z poprzedniego klubu. Jak już czytaliśmy wcześniej, jest to niedopuszczalne aby osoby, które nieudolnie prowadziły klub ponownie się za to zabierały. Miasto nawet nie bierze pod uwagę, że zarząd jest w stałym kontakcie z Falubazem Zielona Góra a współpraca byłaby bardzo realna. Propozycja Falubazu była konkretna i przyniosłaby sporo oszczędności Pile. Zarząd również zaoferował miastu poręczenie za należności czynszowe własnymi pieniędzmi oraz nie oczekuje od miasta żadnych dotacji. Jedyne czego potrzebują to gwarancji dzierżawy stadionu. Władze Polonii wystosowały wiele pism do Urzędu Miasta, otrzymali tylko jedną odpowiedź.


Miasto wraz z dyrektorem MOSiRu podkreślali nie raz, że czekają na nowych ludzi z planem i zapleczem finansowym. Dariusz Kubicki we wrześniu napomknął, iż takie rozmowy są prowadzone. Jest grupka nowych osób, które chcą zacząć coś od zera. Plan jest prosty, 2021 rusza szkółka a w 2022 liga. Nie czekając długo, na forum Kibiców Polonii Piła, pojawiły się imiona osób które mają reaktywować żużel w Grodzie Staszica. Wśród fanów pojawiła się lekka konsternacja, gdyż są to osoby, które były związane z poprzednimi klubami m.in. Euro Finannce Polonia Piła.

„Słychać głosy, iż osoby, które chcą reaktywować żużel w „Grodzie Staszica” to osoby związane z byłym wiceprezesem Euro Finannce Polonia Piła Panem Tomaszem Żentkowskim.
Mowa tu o Panu Jarosławie Ż., bliskim członku rodziny byłego wiceprezesa, Panu Pawle Sz, byłym kierowniku drużyny, Panu Marcinie Z., który raczył nas prowiantem podczas meczów i Panu Andrzeju K., członku Zarządu KŻ Polonia Piła w roku 2019 z którymi władze miasta nie chcą dziś rozmawiać. Pojawiła się również postać Pana Sławomira Ł., ale jest ona mniej „pewna” od pozostałej czwórki.
Czy faktycznie te osoby stworzą nowy klub? Czym różnią się od obecnego zarządu TŻ Polonii Piła?
Miejmy nadzieję, że dowiemy się wkrótce więcej. Co wy sądzicie na ten temat? Dajcie znać w sekcji komentarzy
Życzmy sobie szybkiego powrotu żużla na Bydgoską!”

Na razie nowe osoby nie wypowiadają się w mediach publicznych, nie ma również informacji, iż powstał nowy klub. W teorii są prowadzone rozmowy z miastem, ale nic nie jest potwierdzone oficjalnie. Wszyscy czekają na pierwszy odzew. 


Opinie kibiców są podzielone. Jedni cieszą się na fakt, że coś się dzieje i w końcu widać to długo wyczekiwane światełko w tunelu. Inni patrzą na to sceptycznie i z dystansem. Miasto nie chce rozmawiać z zarządem TŻ Polonii Piła, ze względu na dwie osoby związane z poprzednim zarządem, ale kontaktuje się z osobami z otoczenia włodarzy z 2018 roku, którzy byli odpowiedzialni za zadłużenia klubu na ponad milion złotych.


Co przyniesie przyszłość? Tego niestety nie wie nikt. W teorii są dwa kluby które starają się o dialog z miastem i wspólną przyszłość dla pilskiego żużla. Rozmowy jednak są prowadzone tylko z jednym „obozem”. Najbliższe tygodnie będą kluczowe i wiele wyjaśnią. 

 

 

Źródło: inf. własna, facebook.pl

Beata Wachowiak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!