Pilski klub zmuszony opuścić teren stadionu

Kask

Niepokojące informacje napływają z Piły. Klub żużlowy został zmuszony do opuszczenia pomieszczeń biurowcyh na terenie stadionu. 

 

pila

Pięknie brzmiały słowa prezydenta, Piotra Głowskiego w trakcie prezentacji drużyny. Potwierdził on, że Urząd Miasta w dalszym ciągu będzie wspierał żużel w Pile. Przed nami jeszcze mnóstwo kłopotów i mamy co do tego świadomość. Chcielibyśmy, żeby klub mógł się uczciwie rozliczyć z tymi, którzy jeździli w poprzednich latach oraz z tymi, którzy w przeszłości wykładali pieniądze na jego działalność. Mam nadzieję, nowy sezon, oprócz kłopotów, da również wiele radości. Wsparcie, które otrzymaliśmy z całego kraju pokazało, że warto to robić. Chcemy tak długo, jak będą kibice na trybunach, pomagać klubowi-deklarował Piotr Głowski.

To był ciężki sezon dla działaczy klubu z Grodu Staszica. Problemy z torem, spłacanie długów po poprzednim zarządzie oraz odwołanie Finału Złotego Kasku, to tylko kilka z wielu przeciwności losu, z którymi musieli się zmierzyć.

Na początku grudnia stowarzyszenie KŻ Polonia Piła zostało rozwiązane. Związane to było z problemami finansowymi i brakiem wsparcia ze strony miasta.

Zapaliło się światełko w tunelu i przed świętami Bożego Narodzenia poprzez portal społecznościowy zostaliśmy poinformowani o powstaniu Towarzystwa Żużlowego Polonia Piła.

Niestety w Święto Trzech Króli, klub został poinformowany przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji o pilnym zabraniu wszystkich rzeczy ze stadionu. Włodarze klubu od samego rana pakowali puchary, dokumenty i wszystkie pamiątki związane z działalnością Polonii.

Zainteresowanie czarnym sportem w Grodzie Staszica jest niezmiennie duże, co przekładało się na frekwencję w trakcie zawodów w sezonie 2019. Co się stało ze wsparciem i rozwojem żużla w Pile?

 

Źródło: Inf. własna

Beata Wachowiak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!