Emocjonujące ostatki, czyli relacja z meczu Piła - Kraków

DSC08333Do niezwykle interesującego spotkania doszło w niedzielne popołudnie w Grodzie Staszica. Pilska Polonia podejmowała Speedway Wandę Kraków. Gospodarze po dziewiątej odsłonie dnia wyszli na prowadzenie a mecz zakończył się wynikiem 54:35.

 

Mimo iż nie był to „topowy” mecz i w teorii nikt nie spodziewał się wielu emocji, to przybyłych na stadion kibiców czekało miłe zaskoczenie. Począwszy od pojawienia się ulubionego spikera zawodów, który niestety ze względów formalnych wcześniej nie mógł pełnić powyższej roli. Także znajomy głos Wojciech Dróżdża był ogromną niespodzianką. Podobnie jak powrót starego hymnu Polonii, który po raz pierwszy w tym sezonie puszczono w trakcie prezentacji zawodników. Przechodząc jednak do najważniejszego punktu dnia, a mianowicie awizowania Sindy Weber. Młoda Niemka, jako pierwsza kobieta zadebiutowała w Polskiej lidze. Z faktu iż obie drużyny nie awansowały do play-offów, sztab szkoleniowy Polonii zadecydował dać szansę zawodnikom rzadziej walczącym na torze. Wszyscy  przybyli na stadion oczekiwali gonitwy numer 3, gdzie Sindy wraz z Tomasem Jonassonem, Dawidem Kołodziejem oraz Dominikiem Kossakowskim stanęła pod maszyną startową. Ku zaskoczeniu wielu, zawodniczka wyszła bardzo dobrze po zwolnieniu taśmy. Niestety na pierwszym łuku wyniosło ją bardzo na zewnętrzną, straciła panowanie i zahaczyła tylną oponą o dmuchaną bandę. Skutkiem tego był groźnie wyglądający upadek. Przed startem czułam się bardzo dobrze, wiedziałam że mój motocykl to mała bestia. Samo wyjście ze startu nie było złe bo jechałam z drugiej/trzeciej pozycji. Niestety na łuku złapałam odsypany kawałek, zrobiło się przyczepnie i mnie wyniosło. Wjechałam też w małą dziurę a miałam za dużą prędkość. Na koniec moja stopa weszła pod dmuchaną bandę. Miałam szczęście, że chłopak w białym kasku dotknął mojego motocykla a nie mnie. Widziałam powtórkę z tego biegu, mogło się to skończyć dużo gorzej. Tak komentuje pechową gonitwę Sindy. Niemkę zobaczyliśmy jeszcze w biegu numer 5, gdzie było widać, że jest poobijana. Zakończyła ściganie na ostatniej pozycji a kilka minut później usłyszeliśmy, że jest niezdolna do dalszej jazdy.

Sindy1


Był to mecz wielu niespotykanych sytuacji, których w sezonie jest niewiele. Chociażby tak bardzo upragniony start w zawodach przez Krystiana Iwańskiego, który niestety nie wypadł najlepiej. Skupiając się jednak na biegu numer 13, gdzie młodzieżowiec gospodarzy jechał przez 4 okrążenia na ostatniej trzeciej lokacie. Tylko dzięki szybkiej analizie Maxa Dilgera, który zorientował się tuż przed metą, że jeśli przekroczy ją przed Krystianem to chłopak nie zdobędzie jednego „oczka”. Ponieważ w tym  przypadku byłby zdublowany. Dilger robił co mógł, żeby spowolnić swoją maszynę. Dzięki jego staraniom, kolega z drużyny zdobył swój pierwszy punkt.

Team Piła 1


Showmanem spotkania był za Stanisław Burza, który dla swojej drużyny uzyskał aż 13 punktów. Doświadczony zawodnik jako jedyny w swojej ekipie był w stanie wygrywać biegi.
Warto napomknąć również o postawie Piotra Gryszpińskiego, który pomimo pecha w postaci upadku oraz defektu motocykla, wywalczył dwie trójki w pięknym stylu.

Niestety doszło również do bardzo niebezpiecznej sytuacji na torze, a była ona o dziwo spowodowana przez sędziego niedzielnego spotkania – Tomasz Fiałkowskiego. W 9 biegu upadkowi uległ Dominik Kossakowski, który powoli zbierał się z toru, aby go opuścić. Ku zdziwieniu wszystkich arbiter spotkania nie przerwał biegu i ponownie, gdyby nie szybka reakcja Maxa Dilgera, który wyjechał na zewnętrzną, mogłoby dojść do bardzo niebezpiecznej sytuacji.


Podsumowując, były to zawody o przysłowiową „pietruszkę”. Jednakże, pomimo niezbyt korzystnych warunków pogodowych na stadionie pojawiło się 1500 tys. kibiców, w tym dwoje z Krakowa. Atmosfera była niesamowita, sporo walki na torze a na koniec chwila na spędzenie czasu z zawodnikami obu drużyn.
Obie ekipy zakończyły zmagania ligowe w bardzo pozytywny sposób.

Punktacja:

Euro Finannce Polonia Piła - 54 pkt
9. Max Dilger - 14 (3,2,3,3,3)
10. Patryk Fajfer - 9+2 (1,1*,2*,2,3)
11. Tomas H. Jonasson - 10+1 (3,3,2,2*,-)
12. Sindy Weber - 0 (w,d,-,-)
13. Marcel Szymko - 13+1 (2,3,3,3,2*)
14. Piotr Gryszpiński - 7+1 (3,u,1*,3,d)
15. Krystian Iwański - 1 (d,w,w,1)

Speedway Wanda Kraków - 35 pkt
1. Tero Aarnio - Z/Z
2. Krystian Stefanów - 3 (0,2,1,w,-)
3. Dominik Kossakowski - 6 (2,2,u,u,1,1)
4. Dawid Kołodziej - 4 (1,1,1,-,1)
5. Stanisław Burza - 13 (2,3,3,3,2,-)
6. Łukasz Szczęsny - 5 (2,1,0,0,2,u)
7. Mateusz Pacek - 4 (1,1,2,0,u)


Bieg po biegu:

Bieg 1. Dilger, Burza, Fajfer, Stefanów - 4:2 - (4:2)
Bieg 2. Gryszpiński, Szczęsny, Pacek, Iwański (d) - 3:3 - (7:5)
Bieg 3. Jonasson, Kossakowski, Kołodziej, Weber (w/u) - 3:3 - (10:8)
Bieg 4. Burza, Szymko, Pacek, Iwański (w) - 2:4 - (12:12)
Bieg 5. Jonasson, Stefanów, Szczęsny, Weber (d) - 3:3 - (15:15)
Bieg 6. Szymko, Kossakowski, Kołodziej, Gryszpiński (u) - 3:3 - (18:18)
Bieg 7. Burza, Dilger, Fajfer, Szczęsny - 3:3 - (21:21)
Bieg 8. Szymko, Pacek, Stefanów, Iwański (w) - 3:3 - (24:24)
Bieg 9. Dilger, Fajfer, Kołodziej, Kossakowski (u) - 5:1 - (29:25)
Bieg 10. Burza, Jonasson, Gryszpiński, Pacek - 3:3 - (32:28)
Bieg 11. Szymko, Fajfer, Kossakowski (u), Stefanów (w/2min) - 5:0 - (37:28)
Bieg 12. Gryszpiński, Jonasson, Kossakowski, Szczęsny - 5:1 - (42:29)
Bieg 13. Dilger, Burza, Iwański, Pacek (u) - 4:2 - (46:31)
Bieg 14. Fajfer, Szczęsny, Kołodziej, Gryszpiński (d) - 3:3 - (49:34)
Bieg 15. Dilger, Szymko, Kossakowski, Szczęsny (u) - 5:1 - (54:35)

 

Źródło: Inf. własna 

Beata Wachowiak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!