Wygrana, ale lekko nie było. Relacja z meczu Polonia Piła - Kolejarz Rawicz.

GV5A7812

Po emocjonujących 15 biegach, Eurofinannce Polonia Piła wygrała ze Stainer Unią Kolejarz Rawicz 49:41.
Tomas H. Jonasson poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa, zdobywając 14 punktów.

 

Piękna pogoda, około 4 tysięcy kibiców na stadionie i wygrana gospodarzy. Można pokusić się o stwierdzenie, że start ligi w Pile był udany. Już pierwsza odsłona niedzielnego spotkania napawała optymizmem, gdzie w pięknym stylu podwójne zwycięstwo do mety dowieźli Andreas Lyager wraz z Jonasem Jeppesenem. Ten drugi zrobił pozytywne wrażenie podczas swojego debiutu w barwach Polonii. Sam również zadowolony jest ze swojego występu. Mecz dla mnie, jak i dla całej drużyny był udany. Daliśmy kibicom trochę powodów do radości tego dnia. Nasza ekipa wydaje się silna, także sezon na pewno będzie udany. Jestem bardzo zadowolony ze swojej punktacji.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje kapitan gospodarzy Tomas H. Jonasson, który w całym meczu wywalczył 14 „oczek”. Szwed był zadowolony ze swojej postawy i był bardzo pozytywnie zaskoczony z ilości kibiców przybyłych na stadion. Na ten tor miałem specjalnie przygotowane dwa silniki. W teorii mogłem coś pokombinować i pozmieniać przed ostatnim biegiem, ale nic nie ruszałem. Wygraliśmy jako drużyna i to jest ważniejsze niż to, ze mi gdzieś tam uciekł jeden punkt. Byłem bardzo zaskoczony w pozytywny sposób z faktu ile ludzi przyszło na stadion. Czułem wasze wsparcie, za co jestem niezmiernie wdzięczny!


Niestety w superlatywach nie można napisać o postawie Oskara Bobera, który na koncie zanotował tylko 2 punkty. Do dosyć nietypowej sytuacji doszło w 5. biegu, gdzie Oskar został wykluczony za zjechanie z toru zaraz po starcie. Wychowanek klubu z Lublina twierdzi, taśma poszła nierówno do góry. Sędzia uznał jednak, że zwodnicy z pól zewnętrznych wystartowali bez problemów w związku z tym nie było powodu do powtórki. Po tym incydencie Oskar zanotował dwa zera i został najsłabiej punktującym zawodnikiem gospodarzy. Trener Mirosław Kowalik jest jednak spokojny o postawę swojego podopiecznego i generalnie zadowolony jest ze swojej drużyny.  Mecz wygrany, ale jednak jakiś niedosyt pozostał. Ogólnie jest fajnie, drużyna zaczyna się kształtować i stabilizować. Wiadomo Bober może dzisiaj się nie popisał, chociaż w pierwszym biegu pojechał całkiem przyzwoicie. Myślałem, że będzie ok. Z tego co, zdążyliśmy porozmawiać to chyba nie w tą strone szli z ustawieniami. Ja jednak jestem o niego spokojny. Bardziej niepokoję się o Patryka, który jest takim trochę śpiącym królewiczem i trzeba będzie coś z tym zrobić. Reszta drużyny bardzo pozytywnie. Szkoda tylko, że uciekło nam tak całkiem przypadkowo ładnych parę punktów. Dlatego będziemy musieli wygrać w Rawiczu.

Trzeba wspomnieć o sytuacji, która miała miejsce w dwunastej odsłonie dnia, gdzie na tor upadł Szymon Szlauderbach. Standardowo, bieg został przerwany, ponieważ zawodnik nie zdążył zejść z toru. Ku zdziwinieniu wszystkich powtórki został wykluczony Patryk Dolny. Zdaniem sędziego Ryszarda Bryły, Dolny wyprzedzając zawodnika poszerzył mu tor jazdy, co bezpośrednio doprowadziło do upadku. Pilski wychowanek przysłowiowo wszedł Szymonowi pod „łokieć”, w momencie, kiedy powinien zostać na „małej”. Oczywiście z decyzją sędziego nie zgadza się Patryk, który wykluczeniem był bardzo zaskoczony. Myślę, że reakcja kibiców mówiła sama za siebie. Według sędziego moją winą było to, że rywal upadł, bo nie opanował motocykla, mimo że nie doszło do kontaktu. W ekstralidze nikt się z nikim nie cacka i każdy jedzie dalej bez marudzenia. Mnie Damian Baliński też wcisnął w płot, stworzył mi duże zagrożenie atakując moją pozycję, więc też powinien zostać wykluczony idąc tokiem myślenia sędziego. Startów wygrywać nie wolno, bo za szybko, wyprzedzać nie wolno, bo za ostro. Chyba nie o to chodzi. Szkoda, bo uciekł mi bieg, po którym mógłbym zrobić jakieś korekty, a tak to nie do końca wiedziałem co zrobić na ostatni bieg.


W 6. biegu po starciu z Jaimonem Lidsey’em upadł Paweł Staniszewski. Z faktu, iż stało się tona pierwszym łuku po wyjściu ze startu, powtórka odbyła się w czteroosobowym składzie. Niestety w Pile często zdarzało się, że maszyna startowa wypuszczała taśmę nierówno. Tak też się stało w powtórce biegu. Aczkolwiek tym razem na plus dla Staniszewskiego, który na starcie zaliczył „świecę”. Bryła postanowił powtórzyć bieg w pełnej obsadzie, właśnie z powodu nierównego wyjścia taśmy. Można tu mówić o szczęściu i zarazem nieszczęściu zawodnika, gdyż Paweł na starcie skasował swój jedyny motocykl. W 6. biegu zostałem wypchnięty i nie miałem możliwości ratunku. Potem problem z taśmą i kolejny upadek. W tym wszystkim najgorszy jest brak sprzętu. Nie byłem wściekły, że upadłem tylko przez to, że mam jeden motocykl, na którym miałem szansę wygrać a on się cały pogiął po upadku.

Wracając do postawy zawodników, kapitalny mecz zaliczył zawodnik gości, Jaimon Lidsey, który podobnie jak Jonasson wywalczył 14 punktów. Sporym zawodem okazała się dyspozycja Keyana Raw. Debiut młodego Australijczyka okazał się bardzo nieudany. 16-latek wystartował w dwóch gonitwach i niestety oglądał plecy swoich rywali. Zdecydowanie więcej można było się spodziewać również po Damianie Balińskim, który w sześciu startach zgromadził 8 „oczek” plus bonus.
Zawiodła również postawa Arkadiusza Pawlaka, który pomimo znajomości pilskiego owalu, nie zrobił wielkiego wrażenia.


Wspomnieć również trzeba o dwóch dosyć specyficznych sytuacjach niedzielnego meczu. W 4. biegu upadł Damian Baliński, który szybko pozbierał się i zjechał z toru na czas tak, że nie było potrzeby przerywania biegu. Niestety Piotr Gryszpiński wraz z Krzysztofem Sadurskim myśleli, że bieg zostanie przerwany, po czym puścili gaz. Żaden z wirażowych jednak nie podniósł czerwonej flagi. Po krótkiej dezorientacji obaj zawodnicy ukończyli bieg.


Taka rzecz dotychczas w Pile nie miała miejsca, a mianowicie po 9. biegu zarządzona była kosmetyka toru. Kierowca traktora poproszony był, aby wyrównać nawierzchnię bardziej na zewnętrznej stronie. Traktorzysta wziął tę prośbę aż za bardzo do siebie i w momencie wjeżdżania w pierwszy łuk zahaczył szyną o bandę, która w niej utknęła. Po kilku minutach walki o to, aby banda nie pękła, kierowcy udało się wyjechać bez większych szkód.

Wyniki:

Euro Finannce Polonia Piła - 49 pkt.

9. Andreas Lyager - 9+2 (3,1*,1*,3,1)
10. Jonas Jeppesen - 10+2 (2*,2,2,2*,2)
11. Patryk Dolny - 6+1 (1*,3,2,w,0)
12. Oskar Bober - 2 (2,w,0,0)
13. Tomas H. Jonasson - 14 (3,3,3,3,2)
14. Paweł Staniszewski - 5 (3,1,1)
15. Piotr Gryszpiński - 3+1 (1,2*,0)

 

Stainer Unia Kolejarz Rawicz - 41 pkt.

1. Szymon Szlauderbach - 9+1 (1,2,1*,3,2,u)
2. Arkadiusz Pawlak - 4 (0,1,2,1,-)
3. Jaimon Lidsey - 14 (3,2,3,0,3,3)
4. Keynan Rew - 0 (0,0,-,-)
5. Damian Baliński - 8+1 (u,3,0,3,1*,1)
6. Kacper Pludra - 5+1 (2,0,1,2*)
7. Krzysztof Sadurski - 1 (0,1,-)

 

Bieg po biegu:
1. Lyager, Jeppesen, Szlauderbach, Pawlak - 5:1 - (5:1)
2. Staniszewski, Pludra, Gryszpiński, Sadurski - 4:2 - (9:3)
3. Lidsey, Bober, Dolny, Rew - 3:3 - (12:6)
4. Jonasson, Gryszpiński, Sadurski, Baliński (u) - 5:1 - (17:7)
5. Dolny, Szlauderbach, Pawlak, Bober (w) - 3:3 - (20:10)
6. Jonasson, Lidsey, Staniszewski, Rew - 4:2 - (24:12)
7. Baliński, Jeppesen, Lyager, Pludra - 3:3 - (27:15)
8. Jonasson, Pawlak, Szlauderbach, Gryszpiński - 3:3 - (30:18)
9. Lidsey, Jeppesen, Lyager, Baliński - 3:3 - (33:21)
10. Baliński, Dolny, Pludra, Bober - 2:4 - (35:25)
11. Jonasson, Jeppesen, Pawlak, Lidsey - 5:1 - (40:26)
12. Szlauderbach, Pludra, Staniszewski, Dolny (w) - 1:5 - (41:31)
13. Lyager, Szlauderbach, Baliński, Bober - 3:3 - (44:34)
14. Lidsey, Jeppesen, Baliński, Dolny - 2:4 - (46:38)
15. Lidsey, Jonasson, Lyager, Szlauderbach - 3:3 - (49:41)

 

Źródło: inf. własna 

Beata Wachowiak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!