W Pile ostro trenują

GV5A8177

Końcówka tygodnia dla pilskiej Polonii była bardzo pracowita. Trening, turniej punktowany oraz sparing ze Zdunek Wybrzeże Gdańsk, który miał miejsce w sobotnie popołudnie.

 

Podopieczni trenera Mirosława Kowalika pierwsze kółka kręcili już w zeszłą niedzielę. Czwartek oraz piątek zawodnicy spędzili na pilskim owalu trenując i testując sprzęt. Do Grodu Staszica przyjechali m.in. Rasmus Jensen, Andreas Lyager, Max Dilger czy Timo Lahti. Wszyscy równo trenowali, jednakże większość zawodników narzekała, na tor który był dosyć wymagający – zbity i śliski. Nie przeszkadzało to jednak Andreasowi Lyagerowi, który jeździł bardzo dobrze. Sam trener był bardzo zadowolony z postawy Duńczyka. Poniżej prezentujemy Państwu wypowiedzi zawodników z piątkowego turnieju punktowanego:

Patryk Fajfer: na tym torze zawsze czułem się dobrze, gdyż jest on wymagający. Można powiedzieć, że takie tory bardzo lubię i nie mam z nimi żadnych problemów. Aczkolwiek dzisiaj pokazał on swoją mocniejszą stronę. Myślę, że każdy z zawodników był zaskoczony. Po wczorajszym treningu stwierdzam, że nie było na nim żadnej pracy wykonanej. Był on niestety mega ciężki do jazdy. Stąd mój kiepski wynik, dopiero na ostatni wyjazd coś tam się spasowaliśmy. Zaplecze sprzętowe mam dobre, dwa kompletne motocykle oraz dodatkowo dwa silniki. Przygotowany fizycznie myślę, że jestem w 100%. Nie mogę na to narzekać.

Sindy Weber: Czuje się dobrze tutaj na treningach, niestety tor był strasznie wymagający, więc było mi dosyć ciężko. W drużynie czuje się rewelacyjnie, dostaję sporo podpowiedzi od innych zawodników. Jesteśmy jedną wielką rodziną. Aktualnie mam tylko jeden sprawy motocykl. W drugim silnik pójdzie na sprzedaż także, muszę zakupić nowy.

Patryk Dolny: Troszkę jestem przeziębiony ostatnio, ale ogólnie nie przeszkadza mi to w jeździe jako takiej. Cały czas skupiam się na tym, żeby dobrze się wjeżdżać w tor i w motocykle. Chce wyczuć na nowo to wszystko i na nowo złapać rytm w żagle. Jeżeli chodzi o tor, to muszę przyznać, że troszkę się pozmieniało. Fakt faktem, że kiedy ostatnio tu jeździłem w 2015 – 2016 roku, miałem całkiem inne silniki. Teraz też dysponuje całkiem innymi także potrzebowałem kilka biegów, żeby dojść do ładu z tym wszystkim. Pomału mamy już taką odnośnie od czego zacząć i w którą stronę to prowadzić. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Zbieramy informacje i będziemy to wszystko kleić. Mam nadzieję, że będzie kolorowo.

Timo Lahti: Trening był dobry pomimo dosyć ciężkiego toru. Jednakże zawsze jest dobrze pojeździć, kiedy staje nas czworo pod taśmą. Jestem zadowolony ze swoich motocykli. Zobaczymy, jak to wyjdzie w niedzielę w Łodzi.

Andreas Lyager: Sporo przepracowałem tej zimy, mam też dwóch pomocników zamiast jednego. Mam również nowe silniki także wiesz, trzy głowy są lepsze niż dwie. Ogólnie rzecz biorąc czułem się dobrze na torze, jednak faktycznie było trochę nierówności. Nie ma co narzekać, trzeba się do tego przyzwyczaić. Jestem takim samym zawodnikiem jak reszta, chcę po prostu być najlepszy. Dzisiaj tylko jeden bieg wyszedł mi gorzej. Trzeba skupić się na tym, jak dobrze wyjść ze startu.

Paweł Staniszewski: Tor był wymagający a z reguły nie narzekam na to. Jednakże faktycznie trzeba było się trochę namęczyć. Jeśli mowa o przygotowaniach do sezonu to moja forma fizyczna jest wysoka. Teraz już sam się przygotowuje jako trener personalny, mam do tego możliwości. Dziękuję również moim trenerom, którzy mnie wiele nauczyli. Największy problem szczerze to mam z głową a sprzęt, jaki miałem w zeszłym roku był zupełnie do kitu. Dopiero dzięki pomocy Rafała Okoniewskiego oraz trenera Mirka Kowalika zaczęło to wychodzić. Gdyby nie Rafał i trener to prawdopodobnie bym już nie jeździł, za co im bardzo dziękuję. Próbujemy, kombinujemy, staramy się na tyle ile możemy. Może będzie lepiej.

Max Dilger: Ostatnio pogoda nas nie rozpieszczała, było całkiem sporo opadów. Tor był ciężki, ale powinniśmy się cieszyć, że w ogóle udało się wyjechać. Na pewno tor będzie z czasem przygotowany lepiej. Porównując nawierzchnię z zeszłej niedzieli do teraz to zmieniła się ona bardzo. Wcześniej było sporo błota, dzisiaj z kolei było wszystko bardzo zbite i śliskie. Ciężko mi było uzyskać dobrą prędkość, zmieniliśmy przełożenie i było już tylko lepiej. Pod koniec treningu wypróbowałem kolejny motocykl, którego jeszcze tutaj nie testowałem. Czułem się na nim jeszcze lepiej.

Sporo kibiców pojawiło się w sobotnie popołudnie na stadionie przy ulicy Bydgoskiej. Nareszcie doszło do długo wyczekiwanego sparingu. Euro Finannce Polonia Piła podejmowała drużynę Zdunek Wybrzeża Gdańsk. Po 15 biegach spotkanie zakończyło się wynikiem 39:51. Rewelacyjnie zaprezentował się debiutujący na Polskich torach Bradley Wilson-Dean, który w czterech startach wywalczył 8 punktów plus bonus.  W pilskiej ekipie najlepiej wypadli Andreas Lyager – 7 punktów oraz Patryk Dolny 7 punktów plus bonus. Trenerowi pilskiej Polonii nie będzie łatwo wybrać awizowanego składu na zbliżający się mecz w Krakowie. 

Mirosław Kowalikcały czas jakiś tam zarys mam w głowie i to się tylko potwierdza. Nie jestem spokojniejszy ani mniej spokojny. Na chwilę obecną obserwuje, nadal mam trochę czasu i tak mamy bardzo dobrą drużynę. Powiem tak, że nadmiar dobrych zawodników może pomieszać trochę w głowie. Myślę, że na Kraków spokojnie przygotujemy sobie dobrą drużynę. 

DSC07009 2

Źródło: Inf. własna

 

Beata Wachowiak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!