Byki blisko mistrzostwa

wroclaw logoleszno logoFogo Unia Leszno zrobiła duży krok w stronę złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. W niedzielę (20 września) na torze w Częstochowie mierzyli się z Betard Spartą Wrocław. „Spartanie” przegrali z gośćmi 41:49 i przed rewanżowym meczem tracą do "Byków" osiem punktów.


Wielu kibiców spodziewało się bardzo zaciętego spotkania, które rozstrzygnęłoby się w dopiero biegach nominowanych. Okazało się jednak, że Fogo Unia Leszno znakomicie odnalazła się na SGP Arenie Częstochowie i już od pierwszych biegów kontrolowała mecz. Zawodnicy Betardu Sparty Wrocław mieli wyraźny problem ze startami oraz nie czuli się pewnie na częstochowskim owalu. Tor przed meczem musiał być bowiem przygotowany na ewentualne opady deszczu, których jednak w niedzielę nie było: „Tor był dzisiaj troszeczkę inny, niż zakładaliśmy, bo mecz był zagrożony. To nam też nieco pokrzyżowało plany, bo nawierzchnia była, jaka była. Mijanek może nie było zbyt wiele, ale myślę, że kibicom mecz mógł się podobać” – mówił po spotkaniu Maciej Janowski.

Już w pierwszej serii startów goście wypracowali sobie czteropunktową przewagę, którą w dalszej części zawodów systematycznie podwyższali. Zwycięstwo w pierwszym biegu przywieźli Nicki Pedersen z Tobiaszem Musielakiem, których rozdzielił wówczas Tai Woffinden. Choć już w wyścigu juniorskim para Maksym DrabikDamian Dróżdż doprowadziła do remisu, to w gonitwie 3. „Byki” przywiozły podwójne zwycięstwo. Emil Sajfutdinow z Przemysławem Pawlickim już po starcie zamknęli Tomasza Jędrzejaka i Michaela Jepsena Jensena, którzy zamiast walczyć z przeciwnikami, rywalizowali ze sobą o jeden punkt.

W 5. biegu leszczynianie ponownie odskoczyli na kolejne cztery punkty. Po raz drugi sposobu na rywali nie znaleźli „MJJ” z „Ogórem”, co skrzętnie wykorzystali Musielak i Pedersen. W odpowiedzi na ośmiopunktową przewagę unistów (11:19) trener Piotr Baron natychmiast zdecydował się na skorzystanie z rezerwy taktycznej. W gonitwie 6. zamiast Dróżdża pojechał Drabik, który zdołał przywieźć jedynie „oczko”. Mimo iż na „trójkę” pojechał wówczas Maciej Janowski, to „Byki” błyskawicznie odebrały „Spartanom” odrobione dwa punkty. Najpierw na tor upadł Vaclav Milik, który decyzją sędziego został wykluczony z powtórki. Czech długo nie wstawał z toru, jednak obyło się bez kontuzji. „Trochę bolała mnie noga, ale teraz jest już dobrze. Czekam już na kolejny trening i będę szykować się na przyszły tydzień” – komentował Milik. Osamotniony Woffinden nie wytrzymał presji i w powtórce wjechał w taśmę. Za niego ponownie na torze pojawił się Drabik, który mimo zaciekłych ataków nie zdołał minąć prowadzącego Grzegorza Zengotę.

Gdy w gonitwie 9. za sprawą Sajfutdinowa i Przemysława Pawlickiego tablica wyników pokazywała rezultat 22:32, menadżer gospodarzy zdecydował się na trzy rezerwy taktyczne pod rząd. Najpierw za Jepsena Jensena pojechał Woffinden, który jednak nie dał sobie rady z Zengotą. W 11. biegu Jędrzejak zastąpił Milika i zapisał przy nazwisku jeden punkt. „Trójkę” zanotował wówczas Janowski. W 12. wyścigu zaś, za Jędrzejaka wystartował „Magic” i wraz z Dróźdżem wykorzystali wykluczenie Pedersena, który upadł na tor na wyjściu z pierwszego łuku. Po trzynastu gonitwach żółto-czerwoni tracili do gości sześć punktów (36:42).

O wygranej leszczynian miały zadecydować biegi nominowane, jednak było już właściwie pewne, iż to goście będą triumfować na SGP Arenie. Wrocławianie musieliby bowiem podwójnie wygrać oba wyścigi by końcowy wynik był 46:44 dla nich. „Byki” szybko jednak przekreśliły nadzieje gospodarzy. Pedersen i Musielak ponownie wykorzystali słabą reakcję startową „Spartan”. Na dystansie Maksym Drabik, który jechał jako rezerwa zwykła za Milika zdołał wywalczyć „dwójkę”, jednak zwycięstwo podopiecznych Romana Jankowskiego było już przesądzone. Na koniec honor Sparty uratował Tai Woffinden, który dwiema ładnymi akcjami przedarł się na prowadzenie. Za nim, po trzy punkty i bonus, przyjechali Zengota i Piotr Pawlicki. Mecz zakończył się wynikiem 41:49.

Wygrana gości w Częstochowie znacznie ułatwia im drogę po DMP w sezonie 2015. Ośmiopunktowa zaliczka przed rewanżem na własnym stadionie jest świetnym wynikiem i „Spartanie” mogą mieć poważne problemy, by zagrozić unistom. Leszczynianie są jednak ostrożni i podkreślają, że z rezerwą podchodzą do przyszłotygodniowego spotkania: „Jesteśmy cały czas skoncentrowani. Przed nami jeszcze piętnaście na pewno trudnych wyścigów, więc zaczekajmy z wieszaniem medali. Z doświadczenia wiem, że to często źle się kończy” – mówił Zengota. Rewanż zaplanowano na 27 września na godz. 19:30.



Fogo Unia Leszno: 49
1. Nicki Pedersen (3,2*,3,w,3) 11+1
2. Tobiasz Musielak (1,3,0,2,1) 7
3. Przemysław Pawlicki (2*,0,1,0) 3+1
4. Emil Sayfutdinov (3,2,3,2,-) 10
5. Grzegorz Zengota (2,3,3,1*,2) 11+1
6. Piotr Pawlicki (2,1,2,1*) 6+1
7. Bartosz Smektała (0,1,0) 1

Betard Sparta Wrocław: 41
9. Tai Woffinden (2,t,2,2,3,3) 12
10. Vaclav Milik (0,w,0,-,-) 0
11. Tomasz Jędrzejak (1,0,1*,1,-,0) 3+1
12. Michael Jepsen Jensen (w,1,-,0) 1
13. Maciej Janowski (3,3,1*,3,3,0) 13+1
14. Damian Dróżdż (1,-,1) 2
15. Maksym Drabik  (3,t,1,2,2,2) 10

Bieg po biegu:
1. Pedersen, Woffinden, Musielak, Milik 2:4
2. Drabik, Pawlicki, Dróżdż, Smektała (4:2) 6:6
3. Sayfutdinov, Pawlicki, Jędrzejak, Jensen(w) (1:5) 7:11
4. Janowski, Zengota, Smektała, Drabik(t) (3:3) 10:14
5. Musielak, Pedersen, Jensen, Jędrzejak (1:5) 11:19
6. Janowski, Sayfutdinov, Drabik, Pawlicki (4:2) 15:21
7. Zengota, Drabik/Woffinden(t), Pawlicki, Milik(u/w) (2:4) 17:25
8. Pedersen, Drabik, Janowski, Musielak (3:3) 20:28
9. Sayfutdinov, Woffinden, Pawlicki, Milik (2:4) 22:32
10. Zengota, Woffinden, Jędrzejak, Smektała (3:3) 25:35
11. Janowski, Musielak, Jędrzejak, Pawlicki (4:2) 29:37
12. Janowski, Pawlicki, Dróżdż, Pedersen(u/w) (4:2) 33:39
13. Woffinden, Sayfutdinov, Zengota, Jensen (3:3) 36:42
14. Pedersen, Drabik, Musielak, Jędrzejak (2:4) 38:46
15. Woffinden, Zengota, Pawlicki, Janowski (3:3) 41:49

Zawody sędziował Leszek Demski, komisarzem toru był Aleksander Janas.
Najlepszy czas zawodów: 62,53 w biegu II uzyskał Maksym Drabik.
Widzów: 13,5 tys.



źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!