Sparta faworytem w Jaskini Lwa

wroclaw logotarnow logoSezon 2015 wchodzi w decydującą fazę. Przed nami pierwsze mecze fazy play-off PGE Ekstraligi. Na torze w Częstochowie, o jak najlepszy wynik powalczy Betard Sparta Wrocław, która jako gospodarz podejmie Unię Tarnów. Czy „Spartanom” uda się przesądzić awans do finału już w niedzielę (6 września)?


Betard Sparta Wrocław po rundzie zasadniczej uplasowała się na trzecim miejscu z dorobkiem 18 punktów. Unia Tarnów zaś, mając na koncie trzy „oczka” więcej, zajęła drugie miejsce i będzie gospodarzem przyszłotygodniowego starcia. Awans obu tych ekip do fazy play-off jest w pewnym stopniu niespodzianką, ponieważ „Spartanie” (mimo znakomitego początku) nie zdołali wygrać żadnego meczu wyjazdowego i miejsce w pierwszej czwórce zapewnili sobie wyłącznie zwycięstwami na Stadionie Olimpijskim oraz punktami bonusowymi. „Jaskółki” zaś, przed sezonem były raczej skazywane na piąte-szóste miejsce w tabeli, tymczasem „na ostatnich metrach” wyścigu po play-off wypracowały sobie pokaźną przewagę.

Choć obie ekipy w rundzie zasadniczej pokazały się z bardzo dobrej strony, to faza medalowa jest niejako powrotem do samego początku, bowiem wszyscy startują z czystym kontem i z tymi samymi szansami na wygraną. Tym bardziej, że w przypadku wrocławian, dla których częstochowska SGP Arena jest obiektem zastępczym. Choć w najważniejszej fazie rozgrywek nie będą mogli pojechać na rodzimym Olimpijskim, to jednak stadion przy ul. Olsztyńskiej jest dla nich w pewien sposób przystępny, bo większość z zawodników „Sparty” w swojej karierze zdobywało punkty dla tamtejszego Włókniarza. Patrząc na to, że obiekt w Tarnowie właściwie dla każdej drużyny w Ekstralidze jest zagadką, dobry wynik wrocławian w Częstochowie może zapewnić im awans do finału.

Unia Tarnów ma jednak w swoich szeregach żużlowców z najwyższej półki i bez wątpienia nie podda się bez walki. O sile „Jaskółek” świadczyć może dwójka zawodników, którzy w tym sezonie ani razu nie zawiedli oczekiwań swoich kibiców. Mowa tu oczywiście o Martinie Vaculiku oraz Januszu Kołodzieju. Obaj fenomenalnie spisują się zarówno na własnym torze, jak i na wyjazdach, zatem zapewne i na częstochowskim obiekcie będą trudnymi rywalami. Bardzo dobrze spisuje się także dwójka Duńczyków, która w awizowanym składzie będzie startować jako para druga. Kenneth Bjerre i Leon Madsen, choć miewają słabsze momenty, to również zaliczają się do grona światowej czołówki i mogą przysporzyć gospodarzom nie lada kłopotu.

Z numerem 2. w składzie ekipy Pawła Barana wystartuje Artur Mroczka. Choć Polak w tym sezonie miał wzloty i upadki, to z pewnością rywale nie powinni go lekceważyć. Jako zawodnik drugiej linii, z dobrym partnerem w parze może pokusić się o dobry rezultat. Z „szóstką” w Częstochowie wystartuje Ernest Koza. Skład gości najprawdopodobniej zamknie Damian Dąbrowski.

Chociaż „Jaskółki” mają ekipę na wagę medalu PGE Ekstraligi, to jednak Betard Sparta Wrocław nie pozostaje w półfinałach bez szans. Przede wszystkim wrocławianie mają znakomitego Taia Woffindena, który w tym sezonie jest w wybitnej formie. Świadczyć mogą o tym nie tylko jego wyniki w Polsce, ale chociażby w SGP, gdzie wypracował już pokaźną przewagę nad rywalami. To właśnie „Woffy” ma poprowadzić „Spartan” do finału. Wtórować ma mu drugi żużlowiec z cyklu o IMŚ – Maciej Janowski. O klasie „Magica” nie trzeba nikogo przekonywać, bowiem tegoroczny złoty medal IMP mówi sam za siebie. Trzecim atutem „Sparty” są natomiast najsilniejsi w Polsce młodzieżowcy. Z numerem 15. awizowany został Maksym Drabik, dla którego SGP Arena to rodzimy obiekt. Dołączając do tego formę w jakiej jest ten zawodnik można śmiało twierdzić, że poradzi sobie nawet z seniorami. Wraz z nim w biegu 2. pojedzie zapewne Adrian Gała, który również jest w tym roku w tzw. „gazie”.

Mówiąc jednak o składzie Sparty nie wolno zapominać o pozostałych zawodnikach, którzy także przyczynili się do trzeciego miejsca w tabeli. Z roku na rok coraz lepiej spisuje się Michael Jepsen Jensen, który po dwóch latach we Włókniarzu bardzo dobrze zaaklimatyzował się we Wrocławiu. W parze pojedzie z Tomaszem Jędrzejakiem, który w drużynie Piotra Barona jest prawdziwym wyjadaczem, a mimo to dalej potrafi zaskoczyć skutecznością. Skład gospodarzy zamyka z „dziesiątką” Vaclav Milik, który mimo wszystko nie odstaje zbytnio od swoich kolegów z klubu.

Półfinał w Częstochowie na pewno będzie spektaklem na najwyższym poziomie. Obie drużyny mają wiele do udowodnienia, a dla wrocławian będzie to powrót po latach do walki o medale. Sam mecz zapowiada się niezwykle wyrównanie, jednak faworytem starcia są bezwzględnie gospodarze. Jedyną przeszkodą w niedzielę może być zapowiadany na ten dzień deszcz. Jeśli jednak nie zaskoczy on zbytnio organizatorów, to spotkanie rozpocznie się o godz. 17:00. Transmisja na żywo na kanale nSport+.


Unia Tarnów:
1. Martin Vaculik
2. Artur Mroczka
3. Kenneth Bjerre
4. Leon Madsen
5. Janusz Kołodziej
6. Ernest Koza
7.
Trener: Paweł Baran

Betard Sparta Wrocław:
9. Tai Woffinden
10. Vaclav Milik
11. Tomasz Jędrzejak
12. Michael Jepsen Jensen
13. Maciej Janowski
14.
15. Maksym Drabik
Menadżer: Piotr Baron

Sędzia: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Robert Sawina

Ceny biletów:
  - bilet normalny: 30 zł
  - bilet ulgowy: 20 zł (dla młodzieży i studentów między 17 a 24 rokiem życia, za okazaniem legitymacji szkolnej/studenckiej oraz dla emerytów – osoby urodzone w 1950 roku i wcześniej, za okazaniem dowodu osobistego)
  - bilet szkolny: 15 zł (dla dzieci i młodzieży między 7 a 16 rokiem życia, za okazaniem legitymacji szkolnej)
  - bilet dziecięcy: 1 zł (dla dzieci urodzonych w 2008 roku i później, wstęp tylko z opiekunem lub rodzicem, bez miejsca siedzącego – dziecko winno siedzieć na kolanach opiekuna)
  - osoby niepełnosprawne poruszające się na wózkach inwalidzkich kupują bilet za 1 zł + opiekun 1 zł.


źródło: informacja własna, wts.pl

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!