PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław - Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44 (relacja)

IMG 8860

W pierwszym meczu półfinałowym fazy play off PGE Ekstraligi Betard Sparta Wrocław pokonała Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44. Wrocławianie są obecnie bliżej awansu do finału, ale faworytem spotkania rewanżowego będą gorzowianie.

WroclawGorzowNiedzielny pojedynek był niezwykle zacięty. Gospodarze szybko objęli sześciopunktowe prowadzenie 12:6 po 3. wyścigu i jak się później okazało było to najwyższe prowadzenie w meczu. Stało się to za sprawą przede wszystkim katastrofalnej postawy gorzowskich juniorów w 2. odsłonie dnia, w której nie poradzili sobie nawet z Michałem Curzytkiem.

Odpowiedź gości była jednak natychmiastowa. Dwa podwójne zwycięstwa spowodowały, że przyjezdni odrobili straty i po 5. gonitwie objęli prowadzenie 16:14. W obu biegach brał udział mistrz świata Bartosz Zmarzlik, których dojeżdżał do mety na drugich lokatach pozwalając prowadzić w pierwszym przypadku Rafałowi Karczmarzowi, a w drugim Andersowi Thomsenowi.

Później mecz się wyrównał i jedna bądź druga epika prowadziła dwoma punktami. Po 10. wyścigu wrocławianie doprowadzili do remisu po zwycięstwie 4:2. Dwa punkty dla gości uratował junior Stali Rafał Karczmarz, który przebudził się po pierwszym nieudanym wyścigu. Było to o tyle istotne, ponieważ beznadziejnie w niedzielny wieczór na Stadionie Olimpijskim jeździł Niels Kristian Iversen. Duńczyk trzykrotnie pojawiał się na torze i za każdym razem nie nawiązywał walki z rywalami.

Od tego momentu kibice zebrani na stadionie i zasiadający przed telewizorami byli świadkami serii czterech remisów. W każdym z nich indywidualne zwycięstwo odnosił żużlowiec Stali. Jako ciekawostkę można podać fakt, że w pierwszej części spotkania więcej indywidualnych zwycięstw mieli na swoich kontach wrocławianie, a goście częściej dojeżdżali do mety na drugich i trzecich pozycjach. W drugiej fazie pojedynku te proporcje odwróciły się.

Przed biegami nominowanymi wydawało się, że goście mogą po raz kolejny wywieźć zwycięstwo z Wrocławia, ponieważ mieli w swoich szeregach czterech zawodników gromadzących pokaźne ilości punktów. W pierwszym wyścigu nominowanym najlepszym okazał się Jack Holder przed Glebem Chugunovem oraz swoim bratem i ponownie na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy 42:42.

O końcowym rezultacie musiała zadecydować ostatnia odsłona dnia. W niej „na dojściu” najlepszy był Bartosz Zmarzlik, ale mistrza świata pociągnęło na koleinie i kapitan Stali pojechał prosto zamiast w lewo. To wykorzystała para WTS-u Tai Woffinden i Maciej Janowski, która objęła podwójne prowadzenie. Na dystansie bardzo szybki był jednak Anders Thomsen, który napędzał się i ostatecznie rozdzielił duet gospodarzy. To zadecydowało, że Sparta wygrała mecz dwoma punktami i obecnie jest bliżej awansu do finału. Taki rezultat sprawia jednak, że faworytami meczu rewanżowego będą gorzowianie.

Zawodnikom przyszło rywalizować na bardzo dobrze przygotowanym torze, na którym stworzyli znakomite widowisko, co jest równocześnie bardzo dobrą reklamą naszej PGE Ekstraligi. Na uwagę zasługuje fakt, że w tak wyrównanym spotkaniu o dużą stawkę, podobnie jak przed dwoma tygodniami, nie zanotowano żadnego upadku, wykluczenia i defektu.

Obie drużyny były wyrównane. Najlepszymi zawodnikami w ekipie gospodarzy byli zdobywcy 10 punktów Tai Woffinden i Gleb Chugunov (10+2) oraz Maciej Janowski, który zapisał na swoim koncie 9 punktów i 2 bonusy. Z kolei w drużynie gości ciężar rywalizacji spadł na barki seniorów, którzy bardzo dobrze radzili sobie na torze Stadionu Olimpijskiego. Trzech z nich zgromadziło dwucyfrowe zdobycze punktowe – Anders Thomsen 11, Jack Holder 10+1 i Bartosz Zmarzlik 10+2. Szymon Woźniak miał słabszą końcówkę spotkania, a Rafał Karczmarz przebudził się po pierwszym nieudanym występie. Postawę Nielsa Kristiana Iversena należy pozostawić bez komentarza.

Betard Sparta Wrocław 46:
9. Maciej Janowski 9+2 (3,2*,2,1*,1)
10. Przemysław Liszka NS
11. Chris Holder (gość) 7+1 (0,1,3,2,1*)
12. Max Fricke 4 (1,0,1,2)
13. Tai Woffinden 10 (3,0,2,2,3)
14. Michał Curzytek 2+1 (2*,0,0)
15. Gleb Chugunov 10+2 (3,3,1*,1*,2)
16. Daniel Bewley 4 (1,3,0)

Moje Bermudy Stal Gorzów 44:
1. Szymon Woźniak 6+1 (1*,2,3,0,0)
2. Jack Holder (gość) 10+1 (2,1*,1,3,3)
3. Anders Thomsen 11 (2,3,1,3,2)
4. Bartosz Zmarzlik 10+2 (2*,2*,3,3,0)
5. Niels Kristian Iversen 0 (0,0,0,-)
6. Rafał Karczmarz 6 (1,3,2,0)
7. Wiktor Jasiński 1 (0,1,0)
8. Kamil Pytlewski NS

Bieg po biegu:
1. (64,10) Janowski, Thomsen, Woźniak, Ch. Holder 3:3
2. (63,94) Chugunov, Curzytek, Karczmarz, Jasiński 5:1 (8:4)
3. (62,83) Woffinden, J. Holder, Fricke, Iversen 4:2 (12:6)
4. (63,16) Karczmarz, Zmarzlik, Bewley, Curzytek 1:5 (13:11)
5. (63,16) Thomsen, Zmarzlik, Ch. Holder, Fricke 1:5 (14:16)
6. (63,46) Chugunov, Woźniak, J. Holder, Woffinden 3:3 (17:19)
7. (62,97) Bewley, Janowski, Jasiński, Iversen 5:1 (22:20)
8. (62,59) Zmarzlik, Woffinden, Thomsen, Curzytek 2:4 (24:24)
9. (62,77) Woźniak, Janowski, J. Holder, Bewley 2:4 (26:28)
10. (62,95) Ch. Holder, Karczmarz, Fricke, Iversen 4:2 (30:30)
11. (62,69) Zmarzlik, Fricke, Janowski, Woźniak 3:3 (33:33)
12. (62,44) J. Holder, Ch. Holder, Chugunov, Jasiński 3:3 (36:36)
13. (62,61) Thomsen, Woffinden, Chugunov, Karczmarz 3:3 (39:39)
14. (62,61) J. Holder, Chugunov, Ch. Holder, Woźniak 3:3 (42:42)
15. (62,83) Woffinden, Thomsen, Janowski, Zmarzlik 4:2 (46:44)

NCD uzyskał Jack Holder w 12 wyścigu - 62,44 s.

Sędziował: Krzysztof Meyze
Komisarz toru: Arkadiusz Kalwasiński

Komisarz techniczny: Marcin Bordewicz
Wylosowano I zestaw pól startowych

 

 

źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!