To była kwintesencja żużla. Motor Lublin - Betard Sparta Wrocław 45:45 (relacja)

DSC 0038Powiedzieć o tym spotkaniu, że to finał to jakby nic nie powiedzieć. To był finał finałów. Takie mecze na torach żużlowych chcemy oglądać jak najczęściej i już żałujemy, że to końcówka sezonu.

LublinWroclawWypełniony do ostatniego miejsca stadion przy alejach Zygmuntowskich oznaczał, że to spotkanie jest najważniejszym w tym sezonie. Pełny sektor kibiców z Wrocławia robił wrażenie. Było słychać i widać, że jest to prawdziwe żużlowe święto. 

Remis w tym spotkaniu to chyba najbardziej sprawiedliwy wynik, chociaż gospodarze po cichu liczyli na coś więcej. Chwilę przed meczem okazało się, ze w zawodach nie pojedzie mocno jeszcze poobijany Grigorij Łaguta. Za zawodnika zastosowano ZZ i wtedy było już jasne, że na seniorach Motoru spoczywać będzie większa odpowiedzialność. Intensywnie mecz rozpoczął Jarosław Hampel występując w pierwszej serii startów dwukrotnie. Niestety pomimo dobrych startów "Mały" zdobył tylko 1 punkt. 

Wrocławianie już po pierwszym biegu objęli dwupunktowe prowadzenie po walce o jeden punkt Hampela z Artiomem Łagutą. Lider klasyfikacji GP okazał się skuteczniejszy i Sparta wyszła na prowadzenie. Wyścig młodzieżowy ułożył się zdecydowanie na korzyść gospodarzy, wszak mają oni najskuteczniejszą parę juniorów w PGE Ekstralidze i pewnie przywieźli 5 punktów obejmując prowadzenie. Kolejne biegi to wymiana ciosów po których goście minimalnie prowadzili.

Druga seria rozpoczęła się bardzo szybko, ponieważ nie przeprowadzano równania toru. Sędzia chciał szybko poprowadzić spotkanie przed spodziewanymi opadami deszczu. Taktyka ta przynosiła skutek, a brak równania nawierzchni uczynił tor jeszcze lepszym do walki na całej jego szerokości. Po biegu siódmym wynik cały czas na "styku" i minimalne prowadzenie Sparty 22:20. 

W trzeciej serii startów "Koziołki" próbowały wyrwać prowadzenie, ale zabrakło trochę prędkości i szczęścia. Wszystkie 3 biegi zakończyły się remisami, a drużyny korzystały z rezerw jak tylko mogły. W tej fazie meczu zawodnicy rozpoczęli wyprzedzania przy samej bandzie jadąc szeroko jak tylko się da. To przynosiło efekt i każdy dążył do tego żeby znaleźć się w tym miejscu gdzie "niesie".

Ostatnia seria startów przed biegami nominowanymi przyniosła radość dla Sparty. W biegu 11 kibice zobaczyli kawał dobrego żużla. Ze startu uciekł Daniel Bewley i mimo ciekawych akcji Mikkel Michelsen nie był w stanie go wyprzedzić. O jeden punkt zaciekle walczyli Tai Woffinden i Dominik Kubera, ale ostatecznie zawodnik z Wrocławia wpadł na metę trzeci. Wyścig 12 wygrał Gleb Czugunow, który wykazał się kapitalnym startem i gospodarze bronili remisu. W ostatnim biegu tej serii kolejna wygrana gości i bardzo dobry start Macieja Janowskiego. Na tablicy wyników 36:42 i gospodarze mogli myśleć o rezerwie taktycznej w biegach nominowanych.

W biegu 14 gospodarze desygnowali do boju Dominika Kuberę i Jarosława Hampela, a goście Taia Woffindena i Daniela Bewleya. Dobry start przy samym krawężniku Kubery dał mu prowadzenie od początku. Szeroko pojechał Hampel i dołączył do swojego kolegi. Bewley na drugim okrążeniu wyprzedził Hampela i zaczął naciskać na Kuberę, ale bezskutecznie. Gospodarze wygrali 4:2, ale wszyscy na stadionie wiedzieli, że 5:1 było w zasięgu zawodników. Na tablicy wynik 40:44 i raczej pewne jest, że Sparta tego spotkania nie przegra.

Ostatni wyścig dnia miał bardzo duże znaczenie, chociaż lublinianie liczyli się z tym, że meczu już wygrać się nie uda. Sztab zrobił szybką zmianę wpuszczając Kuberę z rezerwy zwykłej za Buczkowskiego do pary z Mikkelem Michelsenem. Ich rywalami byli Maciej Janowski i Gleb Czugunow. Kubera zamknął na pierwszym łuku Janowskiego, a Michelsen do niego dołączył i dwóch zawodników Motoru było na czele. Później na prowadzenie wysunął się Duńczyk a Kubera skutecznie bronił się przed atakami Janowskiego.

Remis w meczu, a twierdza w Lublinie niezdobyta. Po postawie zawodników gospodarzy w biegach nominowanych wszyscy zastanawiali się jak zakończyłby się ten mecz jadąc w takim gazie od początku. Podobnie w zespole gości punkty zdobyte przez Artioma Łagutę i Taia Woffindena mogły być wyższe tak jak w tym sezonie zawodnicy przyzwyczaili kibiców. 

W lepszym położeniu przed rewanżem wydaje się być Sparta, ale patrząc na to co się działo w Lublinie wszystko jest możliwe i cała Polska czeka na niedzielny rewanż.  

Punktacja:

Betard Sparta Wrocław (45):
1. Tai Woffinden 7 (3,1,2,1,0)
2. Gleb Czugunow 10+1 (3,3,1*,3,0)
3. Artiom Łaguta 5+1 (1,1*,2,1)
4. Mateusz Panicz 0 (-,-,-,-,-)
5. Maciej Janowski 11+1 (2*,2,3,3,1)
6. Przemysław Liszka 2+1 (1,1*,0)
7. Michał Curzytek 0 (0,0,0)
8. Daniel Bewley 10+1 (2,2,1*,3,2)

Motor Lublin (45):
9. Mark Karion 0 (-,-,--,-)
10. Krzysztof Buczkowski 5+1 (3,1,0,1*,0,-)
11. Jarosław Hampel 6 (0,1,0,2,2,1)
12. Grigorij Łaguta 0 (-,-,-,-)
13. Mikkel Michelsen 12 (0,2,3,2,2,3)
14. Wiktor Lampart 3 (3,0,0)
15. Mateusz Cierniak 3+2 (2*,0,1*)
16. Dominik Kubera 16+1 (2,3,3,3,0,3,2*)

Bieg po biegu:
1. (68,30) Woffinden, Kubera, Łaguta, Hampel - 2:4 - (2:4)
2. (68,81) Lampart, Cierniak, Liszka, Curzytek - 5:1 - (7:5)
3. (68,40) Czugunow, Janowski, Hampel, Michelsen - 1:5 - (8:10)
4. (69,03) Buczkowski, Bewley, Liszka, Lampart - 3:3 - (11:13)
5. (68,61) Kubera, Bewley, Łaguta, Hampel - 3:3 - (14:16)
6. (69,30) Czugunow, Michelsen, Woffinden, Cierniak - 2:4 - (16:20)
7. (68,96) Kubera, Janowski, Buczkowski, Curzytek - 4:2 - (20:22)
8. (68,83) Michelsen, Łaguta, Bewley, Lampart - 3:3 - (23:25)
9. (69,17) Kubera, Woffinden, Czugunow, Buczkowski - 3:3 - (26:28)
10. (69,79) Janowski, Hampel, Buczkowski, Liszka - 3:3 - (29:31)
11. (69,97) Bewley, Michelsen, Woffinden, Kubera - 2:4 - (31:35)
12. (70,71) Czugunow, Hampel, Cierniak, Curzytek - 3:3 - (34:38)
13. (69,31) Janowski, Michelsen, Łaguta, Buczkowski - 2:4 - (36:42)
14. (69,29) Kubera, Bewley, Hampel, Woffinden - 4:2 - (40:44)
15. (69,27) Michelsen, Kubera, Janowski, Czugunow - 5:1 - (45:45)

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Aleksander Janas

źródło: inf. własna

 

Sebastian Kołodziej

Sport żużlowy jest moją pasją od najmłodszych lat. Marzenie o jeździe na żużlu musiałem odłożyć na bok realizując się po drugiej stronie tego sportu

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!