adelbergRob Adelberg jest jednym z najbardziej stylowo jeżdżących zawodników FMX, który od lat utrzymuje się w ścisłej czołówce. Australijczyk dobrze znany jest polskiej publiczności, przed którą już od lat prezentuje mrożące krew w żyłach podniebne ewolucje. Przed sobotnimi (19.11) zawodami Diverse NIGHT of the JUMPs w Gdańsku Rob odpowiedział na parę pytań.

 

Na początku chciałam pogratulować zdobycia srebrnego medalu.

Dziękuję bardzo!

 

To finałowa runda cyklu NIGHT of the JUMPs. Czy przygotowałeś coś specjalnego na tę okazję?

Tak. Pracowałem nad egg roll cordova, który wykonałem tez na początku roku, ale nie we wszystkich miejscach [cyklu NIGHT of the JUMPs] mieli rampy do tego tricku. Tu w Gdańsku je mają, ćwiczyłem również w domu więc jestem gotowy by wykonać dziś egg roll cordova. Nie wygrałem jeszcze żadnej rundy w tym roku i jeśli miałbym jakąś wygrać to chciałbym, żeby to była ta dzisiejsza. Zrobię co w mojej mocy żeby to się udało.

 

Startowałeś tu w 2011 roku, kiedy to odbyła się pierwsza runda Diverse NIGHT of the JUMPs w Gdańsku. Jak te zawody zmieniły się przez ten czas?

Zdecydowanie tricki stały się cięższe, bardziej "straszne". Wcześniej nie wykonywano praktycznie żadnego body varial (obrót zawodnika w locie wokół własnej osi nad motocyklem - przyp. red.) a teraz coraz więcej zawodników to robi. I rampy. Teraz mamy dwa quarter pipe'y, a w 2011 nie było żadnego. Poziom jazdy poszedł znacząco w górę. Myślę, że będzie to większe show, z lepszymi trickami.

 

Czy po tych wszystkich latach startów w NIGHT of the JUMPs czy Red Bull X-Fighters wciąż odczuwasz stres wyjeżdżając na tor?

Jedyny stres jaki odczuwam przed zawodami związany jest z tym, że zawsze chcę dać z siebie wszystko. Obawiam się, że popełnię błąd. Nie jest to strach przed bólem czy kontuzją, bardziej o to, że chcę by moje przejazdy były idealne.

 

Freestyle motocross nie jest jeszcze popularną dyscypliną w Polsce. Ze sportów motorowych najbardziej znany jest żużel. Czy kiedykolwiek byłeś na zawodach żużlowych? A może próbowałeś swoich sił na motocyklu żużlowym?

Nigdy nie jeździłem na takim motocyklu. On nie ma hamulców, prawda? To trochę przerażające. Mam przyjaciela w Australii, który jest bardzo dobry w speedway'u. Gdy byłem młodszy chodziłem czasami na mecze żużlowe, ale nigdy nie wsiadłem na taki motocykl.

 

Dziękuję!

Dzięki!

 

rozmawiała: Klaudyna Skrzypczak

Dodaj komentarz

Komentarze wykraczające poza prawo i dobre obyczaje będą usuwane.


Kod antyspamowy
Odśwież