Pierwszy raz GKSŻ

naczelny„Pierwsze razy” zapadają w pamięci na bardzo długo. Ba, czasami na cale życie za sprawą emocji jakie takim zdarzeniom towarzyszą. Kolejne już nam zwyczajnie powszednieją. Swój pierwszy raz zanotowała właśnie GKSŻ.

 

 

Stało się tak za sprawą decyzji o zawieszeniu Huberta Czerniawskiego w uzasadnieniu, której czytamy: GKSŻ w związku z otrzymaną informacją, iż zawodnik podczas zawodów finału Brązowego Kasku w Świętochłowicach używał motocykla niezgodnego z regulaminem, tj wyposażonego w gaźnik o powiększonej średnicy – 34 mm, który został zatrzymany przez komisarza technicznego zawodów, mając na uwadze dobro sportu oraz ryzyko stosowania przez zawodnika nieregulaminowego sprzętu w przyszłości, podjęła decyzje o zastosowaniu środka zapobiegawczego.

Już na pierwszy rzut oka widać w uzasadnieniu sprzeczność. Wskazano, że zawodnik używał nieregulaminowego motocykla a zaraz potem, że komisarz techniczny zatrzymał trefny gaźnik czyli jak rozumiem nie dopuścił do użycia nieregulaminowego sprzętu. Oczywiście można deliberować co w istocie oznacza określenie „używał” w stosunku do motocykla: jazda na nim czy sam fakt jego posiadania i przedstawienia komisji technicznej. W tym przypadku z pomocą przychodzi Trybunał PZM, który już rozpatrzył odwołanie zawodnika a w uzasadnieniu napisał między innymi: Fakt, że motocykl nie został użyty nie zmniejsza znacząco wagi przewinienia.

No to zawodnik używał tego motocykla czy też nie?

Trybunał PZM utrzymał w mocy decyzję GKSŻ zmniejszając jedynie okres zawieszenia z 60 do 30 dni uznając między innymi, że zawodnik posiadał nieregulaminowy motocykl, który… mógłby zostać w zawodach użyty. Czytając uzasadnienie orzeczenia GKSŻ oraz werdyktu Trybunału od razu na myśl przychodzi mi stary dowcip o tym, że potencjalnie każdy mężczyzna jest... gwałcicielem.

Bardzo ciekawą analizę decyzji GKSŻ oraz powiązań osób ją podejmujących przedstawił Ireneusz Zmora na swoim blogu TUTAJ. Teraz będzie się z niej tłumaczył przed GKSŻ z artykułu 317 pkt. 11 Przepisów Dyscyplinarnych Sportu Żużlowego:

- za publiczną wypowiedź lub działanie mogące naruszyć lub narazić na utratę dobrego wizerunku bądź imienia, poniżyć lub znieważyć PZM, GSKŻ, SE, klub, osoby urzędowe i funkcyjne, członków władz PZM, GKSŻ, SE, klubów bądź ich przedstawicieli albo pracowników, zawodników, menedżerów, trenerów, mechaników lub narazić je na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania powierzonej funkcji lub działalności (np. krytyczne lub obraźliwe wypowiedzi w ramach wywiadów prasowych, radiowych, telewizyjnych,konferencji prasowych, itp.): -kara pieniężna od 1000 zł do 20000 zł,

Sytuacja w jakiej się znalazł gorzowski młodzieżowiec nie jest wyjątkową czy niespotykaną, bowiem kontrole techniczne często ujawniają nieregulaminowe delikty. Po to właśnie powołano komisje techniczne oraz nadano sędziom uprawnienia do dokonywania kontroli w dowolnym momencie zawodów, aby stać na straży regulaminowych zasad współzawodnictwa. Przed turniejami indywidualnymi kontrola jest obligatoryjna a w przypadku finału Brązowego Kasku wykonywali ją komisarz techniczny i kontroler motocykli. Trudno zatem posądzać zawodnika o premedytację a tym bardziej o ewentualne ryzyko stosowania przez zawodnika nieregulaminowego sprzętu w przyszłości.

Do tej pory o ile mnie pamięć nie myli w polskim żużlu poza niedopuszczeniem do użycia nieregulaminowego sprzętu lub odebraniu zawodnikowi punktów (jeżeli kontrola była pozytywna a odbyła się po zawodach) dalszych konsekwencji nie było. To jest ten pierwszy raz.

Jestem gotów zrozumieć, że nastąpiła w tej materii zmiana ale dlaczego dokonuje się ona w tak kontrowersyjnych okolicznościach? Środowisko jak to zwykle bywa w polskim żużlu podzieliło się w ocenie tej decyzji. Wielu jest zwyczajnie zaskoczonych i zdziwionych, że wcześniej o takiej wolcie nikt nie wspominał czy jej nie sygnalizował.

A przecież pierwszy raz nie musi być traumatycznym przeżyciem. W większości są to bardzo miłe doznania wspominane z przyjemnością. W większości…

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!