Umiejętność podejmowania decyzji ryzykownych, a efektywność w sporcie

inne podziekowanie1Decyzja, ryzyko, efektywność. Te trzy aspekty są niewątpliwe w sporcie sobie bardzo bliskie. Składają się na osiągane przez zawodnika rezultaty. Czynników składający się na końcowy wynik jest bardzo wiele, jak na przykład odpowiednie przygotowanie fizyczne i psychiczne (w niektórych sportach, jak w żużlu, też sprzętowe), opieka medyczna, atmosfera w zespole czy trener.

 

Zawodnik pozostając sam na arenie zmagań sportowych musi działać indywidualnie. Problem podejmowania niełatwych decyzji dla sportowców przedstawię na przykładzie żużla, jednego z najbardziej niebezpiecznych sportów motorowych uprawianych w Polsce.

Decyzje, które w trakcie rywalizacji podejmują sportowcy znacznie różnie się od decyzji klasycznych, tych które podejmujemy w codziennym życiu. W praktyce codziennej mamy zazwyczaj dużo czasu na podjęcie decyzji, a porównaniu do zawodników, można śmiało stwierdzić, że bardzo dużo. Mamy czas na namyślenie się, analizę wystąpienia różnych scenariuszy zdarzeń i ostateczny wybór. Zaś w sporcie decyzja charakteryzuje się w wysokim stopniu dynamiką. Liczą się sekundy, ułamki sekund. Sportowcy nie mają czasu na długie wywody myślowe. Muszę działać szybko tu i teraz, przy okazji najlepiej skutecznie. Spośród rodzajów decyzji, jestem zdania, że najbardziej pasuje do sportowców decyzja selekcyjna, dotycząca wyboru spośród wielu wariantów rozwiązań to najkorzystniejsze (np. wybór z kilku możliwości wyprzedzenia zawodnika tej jedynej). Nie zawsze jednak to się udaję. Zawodnicy często podejmują nietrafne decyzje. W ich procesie decyzyjnym pojawiają się zniekształcenia czy złudzenia w ocenianiu zastanej sytuacji, zawodnicy potrafią też wyolbrzymiać swoje szanse. Do sportu wg mnie najbardziej pasuje złudzenie posybilne, pojawiające się w momencie przewidywania, zawiera błąd poznawczy oraz nadmierny optymizm w ocenie sytuacji (np. sytuacja typu „pojadę szerzej, rozpędzę się pod bandą i go wyprzedzę”, a w rzeczywistości okazuje się, że „po szerokiej” jeszcze tak nie niesie).

22

W żużlu wiele decyzji trzeba podjąć przed wyjazdem na tor.

Na podjęcie jakiejkolwiek decyzji składa się wiele czynników. Sportowcy w rywalizacji są decydentami ukierunkowanymi na cel. Cele ukierunkowują podejmowane przez zawodnika działania. Profesor Józef Kozielecki określa cel jako stan rzeczy, który osoba decydująca ma zamiar osiągnąć poprzez rozwiązanie zadania. Stan dla decydenta ma określoną wartość subiektywną, użyteczną. Potrzeby generują cele. Potrzebami sportowców jest wygranie rywalizacji, celem zaś zdobicie zwycięstwa. Istotne na podejmowanie przez zawodnika decyzji jest stan jego wiedzy oraz doświadczenie. Z wysokim stanem wiedzy oraz bogatym doświadczeniem teoretycznie sportowcom łatwiej podejmować dobre decyzji. Wyjątkami mogą być młode talenty, ale o tym nie tutaj. Wiedza, odczytywanie oraz przetwarzanie informacji w czasie rywalizacji, szybka analiza zastanej sytuacji są bardzo pomocne. Nie inaczej jest z doświadczeniem. W życiu codziennym w sytuacjach, gdy potrzebujemy skorzystać z jakiejś usługi np. z pomocy prawnej w skutecznym dochodzeniu praw konsumenta to szukamy prawnika, któremu temat jest znany i posiada doświadczenie w podobnych precedensach. Zawodnicy posiadający rozległe doświadczenia mają ułatwione zadanie, gdy znajdą się w momencie podejmowania trudnej decyzji. Wiele razy znajdowali się w przeróżnych sytuacjach, przez co lepiej odnajdują się w sytuacjach ryzykownych, są bardziej opanowani, co pomaga im w podjęciu trudnej decyzji. Nieodłączną pobudką rywalizacji sportowej jest motywacja. Wyróżniamy dwa podstawowe źródła motywacji, zewnętrze (czynniki, które oddziałują na zawodnika z zewnątrz, np. trener, klub, kibice) i wewnętrzne (wpływają na nią czynniki oddziaływjuące na sportowca z wewnątrz, np. pragnienie samorealizacji; osiąganie sukcesów w swojej dyscyplinie) . Motywacja jest bardzo istotna w odniesieniu sukcesu sportowego, ale nie tylko niego. Motywacja skłania do działania i łączy się jednocześnie z radością z wykonywanej czynności. Głównym "motywatorem" w sporcie jest zwycięstwo do którego dąży każdy rywalizujący sportowiec. Niedaleko motywacji znajdują się emocje. Emocje łączą się z odczuwanym przez człowieka nastrojem. Dzielone są na negatywne (np. złość, rozgoryczenie) oraz pozytywne (np. radość, zadowolenie). Będąc poddanym emocją sportowiec postrzega sytuację w której się znajduje co ma wpływ na jego decyzje. Według Profesora Tyszki pożądany stany emocji to stan neutralny. Jest to zrozumiałe. Zawodnik będący w stanie negatywnych emocji, nie będzie w stanie sięgać po laury, natomiast sportowiec będący w pozytywnych emocjach jest w stanie bardzo szybko popaść w hurraoptymizm. Istotne jest wyważenie emocji i stabilizacja. W podejmowaniu decyzji ryzykownych w sporcie ważne jest by sięgać po zwycięstwa w uczciwy sposób. Zazębiają się tutaj zasady etyczne oraz moralność. Podejmując decyzję ryzykowną zawodnik bardzo szybko analizuje zyski oraz straty. Kluczowe jest aby wszystko odbywało się w duchu tzw. zdrowej rywalizacji oraz zgodnie z zasadami fair-play.

84

Żużlowcy podczas biegu podejmują dużo decyzji w bardzo krótkim czasie.

Czym jest ryzyko? Ryzyko można nazwać zdarzeniem, poprzez które można odnieść straty lub zyski. Z języka włoskiego oznacza "odważyć się". Decyzją ryzykownym towarzyszą warunki niepewności. Efekty działania ryzykownego mogą być bardzo różne. Bardzo wiele zależy od osób, które je podejmują oraz sytuacji w której się znajdują. Warto zwrócić uwagę co niesie za sobą w sporcie podejmowanie przez zawodników decyzji ryzykownych. Sportowcy nie funkcjonują jedynie w relacji klub-zawodnik, gdzie wymaga się od niego wyników w zamian za co otrzymuje wynagrodzenie. Sportowcy znajdują się w bardzo wymagającej i trudnej relacji zawodnik-kibic oraz często zawodnik-sponsor. Jako rodzaje ryzyka wymienia się ryzyko zdrowotne (np. nadużywanie używek, doping itp.) oraz ryzyko ekonomiczne (zawierają się np. możliwości uzyskania zysków bądź strat oraz spraw związane ze sponsorami). Przedstawienie dwóch rodzajów ryzyka pokazuje pokrótce, ze sportowcy mogą podejmować decyzje ryzykowne nie tylko w miejscu sportowych zmagań, ale również poza nimi, może to być przyjmowanie niedozwolonych środków lub presja finansowa wywierana przez klub albo sponsorów. Za konkluzję przyjmuję pogląd, że sportowcy podejmują działania ukierunkowane na maksymalizację zysków. W tej sytuacji zysk należy rozumieć jako zwycięstwo sportowej rywalizacji oraz korzyści majątkowe.

68

Podjęcie niewłaściwej decyzji na torze często kończy się upadkiem jak w sytuacji na zdjęciu (upadek N. Pedersena podczas PGE IMME

w Gdańsku w 2016 roku).

Każdy sport niesie za sobą pewne ryzyko. W szczególności dotyczy to sportów ekstremalnych, w których ryzyko jest podniesione, a samo podjęcie się rywalizacji w takiej dyscyplinie można uznać za obarczone duży ryzykiem. W Polsce uprawianych jest z powodzeniem wiele dyscyplin ekstremalnych, w których nasi zawodnicy stają na najwyższych stopniach podium, głównie są to żużel oraz skoki narciarskie. Swoją uwagę skieruję tutaj na sport żużlowy. Dla laika sport banalny, ale nic bardziej mylnego. Na żużel składa się wiele czynników, szereg podejmowanych decyzji przed wyjazdem na tor i na torze, składa się końcowy wynik zawodnika. Uprawianie tego sportu jest niebezpieczne dla zdrowia, ale i życia, o czym my, fani speedwaya, niestety nie raz się przekonaliśmy. Wielu zawodników przypłaciło swoją pasję do jazdy w lewo zdrowiem lub życiem. Ryzyko zdrowotne w żużlu jest bardziej podwyższone niż w innych dyscyplinach. Zdarzały się też sytuacje, w których żużlowcy zostali schwytani na dopingu oraz na nadużyciach alkoholowych. Próbki krwi wykazały niedozwolone substancje u Patryka Dudka w sezonie 2014. Zawodnik tłumaczył się, że zrobił to nieświadomie. Niedozwolone substancje znajdowały się w suplementacji przyjmowanej przez żużlowca. Na Dudka została nałożona kara rocznego zawieszenia w startach. Ten przykład pokazuje jak ryzykowna jest nawet błaha spraw jak niesprawdzenie składników suplementów. Ryzyko zdrowotne akurat było tu znikome. Patryk stracił rok jazdy. Ryzyko zdrowotne przeszło płynnie w ryzyko ekonomiczne, bowiem przez cały rok Dudek nie rywalizował w żadnych zawodach, czyli nie zarabiał. Od początku ścigania był nadzieją polskiego żużla, świetnym zawodnikiem w wieku juniorskim, a w pierwszym roku na pozycji seniorskiej przydarzyła się dość niespodziewana sytuacja. Wielu ekspertów i kibiców zastanawiało się jak Patryk sobie poradzi w tej sytuacji. Na szczęście przetrwał okres karencji i wrócił bardzo silny. W połowie sezonu dołączył do składu zielonogórskiego klubu i momentalnie stał się silnym ogniwem zespołu. Pozostając w Zielonej Górze przejdę do przypadku Darcy Warda. Australijczyk dołączył do Falubazu również w trakcie sezonu 2015, jednak jego przygoda z Winnym Grodem nie trwała długo. Zawodnik, od początku kariery na polskich torach związany z toruńskim żużlem, miał też roczny epizod w drużynie Wybrzeża Gdańsk należał od światowej czołówki. Na torze żużlowym popisywał się śmiałymi akcjami oraz bardzo przemyślanymi, mądrymi atakami co w wielu wywiadach często podkreślał inny stranieri gdańskiego klubu – Magnus Zetterström. Potrafił podejmować trafne decyzje w niełatwych sytuacjach, przez co jego jazda była bardzo widowiskowa. Przy swoich wspaniałych umiejętnościach, Darcy zachowywał swoją australijską mentalność. Ze swoim przyjacielem Chrisem Holderem często przed zawodami robili rzeczy, które nie przystawały mistrzom świata (Holder został Indywidualnym Mistrzem Świata w 2012 roku, Ward jest dwukrotnym Indywidualnym Mistrzem Świata Juniorów). W różnych przekazach dochodziły do opinii publicznej informacje, że żużlowcy lubili zabawić się i wypić w dzień przed zawodami, sprzyjał temu fakt że startowali w tych samych drużynach w lidze polskiej (Toruń) i angielskiej (Pool Pirates). Miała nawet miejsce sytuacja, gdy w nocy telefony o skrajnie nieprzemyślanych czynach swoich zawodników otrzymywał ówczesny prezes toruńskiego klubu Wojciech Stępniewski. Prezes wspomniał, w jednym z wywiadów, sytuację, która zdarzyła się na MotoArenie w Toruniu. Australijski duet w środku nocy zasiadł na motocykle i ścigał się na torze. Podjęcie decyzji o czymś takimi było bardzo ryzykowne i nieodpowiedzialne. Zawodnicy jeździli w nieodpowiednich strojach, bez zabezpieczeń, przy zgaszonym świetle, bez uruchomionych na wirażach dmuchanych band o obecności na stadionie karetki nie wspominając. Trwa sezon 2014. Na chwilę przed startem rundy cyklu Speedway Grand Prix wyłaniającej Indywidualnego Mistrza Świata w łotewskim Daugavpils do zawodów nie zostaje dopuszczony Darcy Ward. Powodem było wykrycie w organizmie alkoholu. Po wielu perturbacjach żużlowiec otrzymał roczne zawieszenie w startach. Po roku w sezonie 2015 wrócił silniejszy. Był w świetnej formie. W Toruniu zabrakło dla niego miejsca w składzie, dlatego zdecydował jeździć dla Falubazu Zielona Góra. Była to dla niego trudna decyzja, ale najlepsza z możliwych. Opuścił swój klub, po to by jeszcze trochę pojeździć w tamtym sezonie i nie stracić go całego. W Falubazie z miejsca stał się liderem, wygrywał zdecydowaną większość biegów. Ward podejmując ryzykowne, wręcz głupie decyzje zawiesił swoją karierę i talent na włosku. Mógł przez swój brak odpowiedzialności wszystko stracić. Wrócił jednak mocny i bogatszy o nowe doświadczenia. Niestety, niedługo po powrocie do ścigania, w ostatnim meczu sezonu 2015 w Zielonej Górze, ostatni wyścig dnia okazał się ostatnim wyścigiem żużlowy Darcy Ward. Żużlowiec miał bardzo niebezpieczny wypadek na wyjściu z łuku, uniosło mu przednie koło, zahaczył nim o rywala który jechał przed nim i z impetem uderzył plecami i głową tuż za końcem dmuchanej bandy w bandę drewnianą. Kariera utalentowanego australijczyka została brutalnie zakończona przerwaniem rdzenia kręgowego. Zdarzenie to pokazuje, jak wiele ryzykują żużlowcy wyjeżdżając na tor. Darcy Ward jako zawodnik na torze potrafił podejmować decyzje trudne i ryzykowne, które były efektywne. Nie tylko zwyciężał wyścigi w których brał udział, ale robił to w pięknym stylu. Jego jazda była piękną ozdobą sportowego widowiska, tym co kibice żużlowi kochają na równi z wygranymi swoich zawodników bądź drużyn.

DSC 0631 Kopiowanie

Kariera Darcy Warda, wielkiego żużlowego talentu,  została brutalnie przerwana.

Czas na Gdańsk, a konkretnie wychowanka gdańskiego Wybrzeża, Krystiana Pieszczka. Jeden z faworytów zmagań o tytuł Indywidulanego Mistrza Świata Juniorów podjął w ostatnim czasie dwie dość ryzykowne decyzje. Pierwsza z nich miała miejsce na gdańskim torze podczas finału juniorskiego czempionatu. Bieg półfinałowy, Krystian traci kilka punktów do lidera rywalizacji Maxa Fricke. Podczas jednego z okrążeń wyścigu postanawia bardzo ostro zaatakować francuza Dimitra Berge. „Krycha” ostro ścina wyjście z łuku zbliża się do Berge i niestety mocno w niego uderza. Francuz upada na prostej, a Pieszczek jedzie ze szczepionymi motocyklami prawie pół okrążenia. Krystian zaryzykował. Podjął decyzję obarczoną ogromnym ryzykiem, mógł spowodować uszczerbek na zdrowiu swoim, rywala i stracić szansę na mistrzostwo. Ostatecznie stracił tylko złoto. Został wicemistrzem. Na Pieszczku z pewnością wywarta była ogromna presja zewnętrzna oraz wewnętrzna. O zewnętrznej świadczy fakt że finałowe zmagania miały miejsce w jego rodzinnym Gdańsku, na torze na którym się wychował, wśród jego pierwszych kibiców. Presja wewnętrzna polegała na tym, że zawodnik kończył wiek juniora, był świadom, że to ostatnia szansa zostać mistrzem w kategorii U-21. Jestem zdania, że to właśnie z powodu presji w Gdańsku szło mu średnio i nie zwyciężył. Krystian miał matematyczne szanse wygrać. Podjął ryzykowną decyzję, która jednak nie przyniosła oczekiwanych skutków. Motywacja do bycia pierwszym była ogromna, w tej sytuacji jednak zabrakło pewnie doświadczenia w sytuacjach na torze oraz utrzymania emocji w stanie neutralnym. Pieszczek po sezonie podjął bardzo trudną, a dla środowiska często niezrozumiałą decyzję. Zakończył wiek seniora. Mówiono, że lepiej byłoby aby pierwszy sezon w gronie seniorów spędził w rodzimym Gdańsku na szczeblu I ligi, podobnie jak zrobił Oskar Fajfer. Wybrał jednak najmocniejszą ligę świata, polską Speedway Ekstraligę. Trafił do GKM-u Grudziądz. Drużyny kompletnej, w której składzie znajduje się najlepszy dotychczas polski żużlowiec w historii, Tomasz Gollob. Krystian dużo ryzykuje. Nie ma pewnego miejsca w składzie. W opiniach ekspertów powinien wybrać I ligę by regularnie startować, czego nie ma w Grudziądzu, w którym będzie musiał walczyć o skład. Decyzja odważna, ale czy dobra dla zawodnika, jego rozwoju? Odpowiedź na to pytanie jest dwojaka. Dobrze, bo będzie miał kontakt ze światową czołówką, a to bardzo ważne mieć kontakt z najlepszymi. Źle, bo nie posiada gwarancji stałych startów, a żużlowiec nie jeżdżący w lidze nie rozwija się siedząc na ławce rezerwowych. Decyzja Krystiana Pieszczka bardzo ryzykowna, co przyniesie? Odpowiedź poznamy niebawem, póki co „Krycha” prezentuje się z bardzo dobrej strony w treningach punktowanych co z pewnością pozwala patrzeć pozytywnie na dalszy rozwój jego kariery i starty w najlepszej lidze świata w barwach grudziądzkiego klubu.

50

Przed "Krychą" stoją nowe wyzwania w seniorskim speedwayu.

      Umiejętność podejmowania decyzji ryzykowny ma bezpośredni skutek na efektywność w sporcie. Główny wniosek ma dwie strony medalu. Podejmowanie decyzji ryzykownych może pomóc odnosić zwycięstwa w sportowej rywalizacji, ale jednocześnie może przynieść odwrotne skutki. Istotne w podjęciu właściwej decyzji są takie czynniki jak: motywacja, doświadczenia, stan wiedzy czy emocje.Nie można zapomnieć o środowisku otaczających poszczególnych sportowców. Od nich wiele zależy by pomóc zawodnikowi być najlepszym. Najbliższe środowisko pomaga w motywacji czy opanowaniu emocji. Kluczowe jest aby zawodnik potrafił sam to podejmować decyzję ryzykowne w sposób możliwie jak najlepszy, na pewno jest to proces który wymaga wypracowania i utrwalenia indywidualnie u poszczególnych sportowców, a wtedy przyjdzie efektywność w osiąganiu jak najlepszych wyników sportowej rywalizacji.

DSC 0793 Kopiowanie

Każdy lubi wygrywać i do tego dąży. Żuzlowcy Wybrzeża Gdańsk po awansie do I ligi w sezonie 2015.

 

 

 

Źródła: 

1. "Wokół zagadnień aktywności fizycznej i sportu" pod red. naukową Franciszka Makurata, Moniki Żmudzkiej-Brodnickiej, Anny Nawrockiej. Stargard Gdański : Pomorska Szkoła Wyższa, 2014.

2. "Analiza decyzyjna i psychologia decyzji" Tadeusz Tyszka. Państwowe Wydaw. Naukowe, 1986.

3. "Psychologiczne pułapki oceniania i podejmowania decyzji" Tadeusz Tyszka. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2000.

4. "Psychologiczna teoria decyzji" Józef Kozielecki. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1975.

5. "Psychologia sportu" Matt Jarvis Gdańskie Wydaw. Psychologiczne, 2003. 

6. "Umiejętność podejmowania decyzji ryzykownych, a efektywność w sporcie" - praca doktorska Marcina Kochanowskiego; Uniwersytet Gdański. Wydział Nauk Społecznych. Instytut Psychologii

7. informacje własne

 

 

 

Paweł Siwa

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!