Mimo spadku w Tarnowie nie wyciągnięto wniosków

tarnow logologo nice1liga

Unia Tarnów po 4 kolejnych sezonach zakończonych medalami DMP spadła do I ligi. Przyczyn degradacji można upatrywać na wielu płaszczyznach. Jednakże patrząc na sukcesy jakie świętował tarnowski klub w latach 2012-2015, ciężko uwierzyć w to, że nie zostały one obrócone w korzyści. Można powiedzieć, że stało się wręcz przeciwnie. 

 

Sezony 2012 i 2014 – to właśnie w tych latach tarnowska Unia dysponowała prawdziwymi „Dream-Teamami”. Każdy przeciwnik obawiał się starć z Jaskółkami. Biało-niebiescy prowadzili prawie przez całe sezony w ekstraligowej tabeli. Frekwencja na każdym spotkaniu była bliska 12 tysięcy. Przed ponad czteroma laty zakończyło się to złotem Drużynowych Mistrzostw Polski. Dwa lata później prawdopodobnie byłoby tak samo, jednakże wtedy Unię dopadł pech, w postaci kontuzji kluczowych zawodników. Niestety z tamtych wspaniałych drużyn nie pozostało już nic. Ani jeden zawodnik, który świętował z Unią złoto i brąz DMP, nie reprezentuje już biało-niebieskich barw. Greg Hancock, Martin Vaculik, Artem Łaguta, Leon Madsen, Maciej Janowski, Kacper Gomólski i ku zaskoczeniu również Janusz Kołodziej. Oni wszyscy reprezentują już barwy innych klubów. Z Jaskółkami pożegnał się też jeden z najbardziej cenionych trenerów na świecie, Marek Cieślak. Na domiar złego od Unii odszedł sponsor strategiczny – firma TAURON.

 

Mamy końcówkę roku 2016. Unia Tarnów szykuje się do startów w Nice Polskiej Lidze Żużlowej. Rozmowy z Grupą Azoty, odnośnie wsparcia w nowym sezonie, cały czas się przeciągają. Po odejściu firmy TAURON nadal nie ma sponsora strategicznego. Trener Paweł Baran w mediach niepochlebnie wypowiada się na temat byłego kapitana Janusza Kołodzieja. Ostatni sezon pokazał, że również frekwencja na meczach mocno spada. Przed półtora roku w jednym z wywiadów prezes ŻSSA Łukasz Sady mówił, że sukcesy tarnowskim kibicom się nieco przejadły, dlatego notowany jest spadek frekwencji.  Można sobie teraz zadać pytanie: skoro sukcesy były przyczyną zmniejszającego się zainteresowania żużlem wśród kibiców, to dlaczego w sezonie 2016, gdy Unia walczyła o utrzymanie, to zainteresowanie było jeszcze mniejsze? Sezon zimowy, to sezon ogórkowy. Kibiców też trzeba przyciągać. Niestety w Tarnowie nie są organizowane żadne eventy. Może to świadczyć o braku, lub bardzo słabym marketingu. Inne kluby organizują różnego rodzaju spotkania z zawodnikami, wspólne śpiewanie kolęd, wspólne rozdawanie prezentów. W innych miastach funkcjonują całoroczne, w pełni wyposażone Sklepiki Kibica. W Tarnowie gadżety Jaskółek można zakupić tylko przy okazji ligowych spotkań na własnym torze. 

 

To wszystko ukazuje, że sukcesy jakie nie tak dawno temu świętowała tarnowska Unia nie zostały w pełni wykorzystane. Sponsorzy, kibice, zawodnicy odwracają się od klubu. I choć skład na sezon 2017 jest solidnym i gwarantuje walkę o szybki powrót do Ekstraligi, to jednak bez poważnych zmian w sposobie funkcjonowania klubu, nawet po awansie, ciężko będzie powrócić na podium DMP.

 

 

 

 

Źródło: inf.własna

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!