Co z tą ligą?

logo moim zdaniemJeszcze dobrze nie opadły emocje po meczu finałowym w Enea Ekstralidze, a kibice już zastanawiają się kto wystartuje w przyszłorocznych rozgrywkach.

 

 

 

Kluby trzech lig mają czas do końca listopada, aby uregulować zadłużenia wobec swoich obecnych zawodników. Koło 14 grudnia Polski Związek Motorowy zbierze się i zdecyduje, jakie ekipy spełniają wymogi do Ekstraligi, Nice Polskiej Ligi Żużlowej, czy też 2 Polskiej Ligi Żużlowej o ile ona w ogóle powstanie.

 

Drużyny mają coraz większe kłopoty podpisując wirtualne kontrakty. Blisko 2 milionów długu w Zielonej Górze, czy 1,5 miliona w Rzeszowie to tylko niektóre zaległości w tym roku. Coraz głośniej się mówi, że właśnie te kluby mogą nie otrzymać licencji na starty w sezonie 2016 w Enea Ekstralidze.

 

Start Gniezno także zmaga się z kilkomilionowym długiem. W Polonii Bydgoszcz po zmianie właściciela sytuacja ma się poprawić w najbliższych latach, jednak cały czas za klubem ciągnie się milionowy kredyt. W ostatnim czasie coraz głośniej się mówi, że także i w Rawiczu brakuje pieniędzy i ich start stoi pod wielkim znakiem zapytania.

 

Więc co będzie dalej z naszym ukochanym sportem i najlepszą ligą świata? Tego powinniśmy dowiedzieć się w połowie grudnia, jak już wszystkie kluby będą wiedziały co dalej. Jednak powinniśmy iść rozumowaniem z zeszłego sezonu. Jeśli klub ma dług to nie jest on wiarygodny dla zawodnika i powinien nie otrzymać licencji na najbliższy sezon. Przez ten rok powinien on przygotować plan naprawczy, gdzie dokładnie opisze jak zamierza spłacić swoich zawodników. W zeszłym sezonie tak postąpiono z Gdańskiem i Częstochową i działanie takie na pewno pomogła klubom, a nie im zaszkodziło. Częstochowianie wracają po rocznej przerwie do rozgrywek drugoligowych, zaś Wybrzeże po jednym sezonie spędzonym w najniższej klasie rozgrywkowej awansowało do Nice Polskiej Ligi Żużlowej i jak mówi teraz prezes Stowarzyszenia, Tadeusz Zdunek, że zrozumieli oni swoje błędy i teraz będą mądrze gospodarować pieniędzmi i będą spłacać dług, który został rozłożony na dwa lata.

 

Nie można także zapomnieć o tym, co działo się w ostatnim czasie w Ekstralidze. W sportowy sposób awans do najwyższej klasy rozgrywkowej wywalczyła drużyna z Daugavpils, która i tak w sezonie 2016 jeździć będzie w Nice Polskiej Lidze Żużlowej, gdyż jak to twierdzą główni przedstawiciele sportu żużlowego Łotysze nie spełnili danych im wymogów. Dlaczego klub, który ma stabilną sytuację finansową i jest wiarygodny dla zawodników nie może startować w Ekstralidze? Podobno nikomu ta inwestycja nie wyszłaby na dobre, a i komu tak daleko będzie się chciało jeździć. Porównując, jednak czarny sport w innych krajach tam nikt nie zwraca uwagi na kilometry i telewizja wybiera się w każdy zakątek kraju nawet tych oddalonych bardzo daleko. Ostatnio pojawiła się wypowiedź prezesa Lokomotivu Daugavpils, że sprawę chce skierować do sądu, a co najgorsze myśli o wycofaniu drużyny z rozgrywek. Prawdopodobnie czarny scenariusz poszedł w niepamięć, gdyż działacze zdecydowali się na przedłużenie umowy z Joonasem Kylmaekorpim. Miejsce drużyny, która wywalczyła sobie awans do Enea Ekstraligi zajmie ROW Rybnik, który okazał się najlepszy w konkursie ofert. Początkowo to drużyna z Ostrowa miała zająć miejsce Łotyszy, jednak po zamieszaniu po meczu finałowym z alkoholowym problemem Marka Cieślaka ostrowianie zrezygnowali z udziału w najlepszej lidze świata. Nie problem z byłym trenerem, a problemy finansowe zdecydowały o tym, że Ostrów zabraknie w sezonie 2016 w Enea Ekstralidze. Wracając jeszcze do tematu Łotyszy, to jest chora sytuacja, która odtrąca nowych kibiców od żużla. Działacze mogli pomyśleć o tym 10 lat temu, kiedy po raz pierwszy drużyna z Daugavpils wystartowała w lidze polskiej, a nie dziś, kiedy uzyskali oni awans do Ekstraligi. No, ale cóż teraz możemy już tylko gdybać co by było, gdyby... Warto, jednak o tym teraz pomyśleć, gdyż właśnie już w przyszłym sezonie Łotysze będą chcieli po raz kolejny pokazać, że warto na nich postawić w lidze polskiej.

 

Ostatnio w mediach coraz głośniej mówi się o tym, że kluby Nice Polskiej Ligi oraz 2 Polska Liga Żużlowa są za połączeniem lig, aby zwiększyć nie tylko emocjonalność, ale przede wszystkim liczbę meczów, która wynosiłaby koło 20 kolejek, a nie jak teraz 10 meczów rozgrywanych raz w miesiącu. Pomysł połączenia lig byłby jak najbardziej na plus jednak czy wszyscy wyrażą taką zgodę. Tego dowiemy się już po procesach licencyjnych.

 

Odpowiedź na pytanie, co z tą ligą padnie w najbliższych tygodniach, które dla niektórych klubów będą najważniejsze w tym roku. Miejmy nadzieję, że jak najwięcej niezadłużonych klubów otrzyma licencję na starty w sezonie 2016 czego im z całego serca bardzo życzymy. Nie pozwólmy, aby nasz ukochany klub upadł...

źródło:informacje własne

 

 

 

Martyna Jaworska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!