Kontrowersyjna sprawa Warda

2013 ward d

Od 28 sierpnia 2014 roku Darcy Ward jest zawieszony w prawach zawodnika. Od tego dnia nie może uczestniczyć w żadnych zawodach żużlowych.  To wszystko za sprawą badania potwierdzającego alkohol w jego organizmie podczas zeszłorocznego Grand Prix Łotwy. Zdumiewające, ale nadal nie zapadł werdykt w sprawie tego incydentu.13 lutego minął już któryś z rzędu termin wyznaczenia kary, ale i tym razem nie udało się jej określić.

 

Darcy Ward popełniał już wiele błędów, ale za ten płaci najwięcej. Należy mu się kara , ale sprecyzowana. Wtedy można mieć wiele nadziei i wyczekiwać powrotu na tor. Brak podjętej decyzji i odkładanie jej w czasie jest dla Warda największą karą. Zawodnik nie wie czy będzie mógł rozpocząć starty w sezonie 2015. Do inauguracji sezonu żużlowego na Wyspach Brytyjskich został już tylko miesiąc. Cała ta sprawa podpada już pod psychiczne znęcanie się nad człowiekiem. Nie rozumiem dlaczego FIM nie umie stanąć na wysokości zadania. To pokazuje ich podejście i ignorancję w stosunku do sportu, zawodników i kibiców.

 

Do żużla nie garną się anioły, tu rządzi charakter. Silni chłopacy z temperamentem. To się zmienia w jednym momencie. W sytuacji kiedy żużlowcom odbiera się sport, który jest dla nich wszystkim i kiedy sami sobie z nim nie radzą. Darcy Ward próbuje żyć normalnie, kontynuuje przygotowania do sezonu i  jest w dobrej formie fizycznej. Na początku każdy wyznaczony dzień, który ma wyjaśnić sprawę daje mu nadzieję, a pod koniec niszczy go całkowicie. Nie dziwie się, kiedy czytam o tym jak go to dołuje. Powiem nawet, że robi mi się go żal. Pod znakiem zapytania stanęło całe jego sportowe życie, przyszłość i sukces. Nie do pojęcia jest to gdyby za każdy błąd człowieka, zabierano tak wiele. Ward zrozumiał swój błąd szybciej niż został poinformowany o swojej karze. Myślę, że nikt nie zasługuje na takie traktowanie, mimo tego co zrobił. Darcy musi wiedzieć jaka kara została na niego nałożona. Mam nadzieję , że przeniesie swoją siłę i odwagę z toru na życie i psychikę. Całe 5 miesięcy radzi sobie z tym ogarniającym go stresem.Ta sytuacja zostawia spory ślad na karierze żużlowca.

 

Darcy Ward był zawodnikiem stawianym blisko tytułu Mistrza Świata. Jego jazda po orbicie i sylwetka jest niesamowita. To sportowiec, którego brak w zawodach automatycznie się zauważa. Już stracił miejsce w Grand Prix, ale jest bardzo młody i zawsze może tam wrócić. Wszystko zależy od decyzji FIM. Mam nadzieję, że Ward to wytrzyma i doczeka rozstrzygnięcia swojej kary, która okaże się łagodna, chociażby z powodu wystarczającego nękania psychicznego. Związany jest kontraktem z dwoma klubami – KS Toruń i Poole Pirates, którym to nie ułatwia sprawy. Kończy się czas przygotowań, zaczynają się inauguracje sezonów. Chciałabym żeby  federacja FIM w końcu poszła po rozum do głowy i wyznaczyła termin rozstrzygnięcia sprawy z którego każdy będzie zadowolony, szczególnie Darcy Ward. Życzę żeby ta sytuacja nie przeszkodziła Wardowi w powrocie do żużla na sam szczyt.

 

Zastanawiam się co ta sprawa nam bardziej uwidacznia. Czy to , że nie warto popełniać takich błędów, czy to jakie FIM ma podejście do żużla.

 

 

Angelika Topolska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!