Szwedzi odchodzą od żużla

flaga-szwecjaJeszcze na początku XXI wieku Szwecja była potęgą światowego speedwaya. Triumfy w Drużynowym Pucharze Świata oraz dominacja Tony’ego Rickardssona to już jednak przeszłość. W Kraju Trzech Koron coraz mocniej zauważalny jest żużlowy kryzys, o czym świadczy spadające zainteresowanie Elitserien.

 Zawody ligowe w Szwecji nigdy nie cieszyły się tak wielkim zainteresowaniem jak te w Polsce. Speedway w Skandynawii nie jest głównym tematem w mediach, w których przodownictwo wiodą piłka nożna i sporty zimowe. „Czarny sport” posiada tam jednak stałą grupę kibiców, która przychodzi na stadion aby wspierać swój zespół. Niestety, ich liczba z roku na rok maleje.

W obecnym sezonie rozegrano już ponad połowę spotkań fazy zasadniczej Elitserien. Średnio na meczach pojawiało się 2436 kibiców. Jest to mizerny wynik, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w 2013 roku na trybunach zasiadało średnio 2718 sympatyków speedwaya. Jeśli prześledzimy dane od sezonu 2011, zauważymy że z każdym rokiem maleje zainteresowanie meczami szwedzkiej ligi.

   2011   2012   2013   2014 
średnia
frekwencja

2898

2786 2718 2436


Sytuacja prezentuje się jeszcze gorzej jeśli spojrzymy na frekwencję w poszczególnych miastach. W poprzednich dwóch latach do Elitserien powróciły drużyny kolejno z Eskilstuny i Hallstavik, które zastąpiły kluby z Hagfors i Sztokholmu. Na domowych spotkaniach Smederny i Rospiggarny pojawia się znacznie więcej kibiców niż miało to miejsce na meczach Valsarny i Hammarby, a mimo to łączna frekwencja spada. Jak widać na poniższej tabeli, jedynie Vetlanda zanotowała wzrost w stosunku do zeszłego roku. Liczba kibiców jest jednak znacznie mniejsza od tej w 2011 i 2012 roku.

   2011   2012   2013   2014 
Eskilstuna - - 3294 2507
Gislaved 2361 - - -
Hagfors 2075 2186 - -
Hallstavik - - - 3211
Kumla 3611 3660 3344 2643
Malilla 4268 3929 3433 2591
Motala 3272 2947 2818 2612
Norrkoeping 2179 2055 1738 1572
Stockholm 2700 1941 1934 -
Vastervik 2672 2513 2635 1614
Vetlanda 2940 3077 2547 2752


Kryzys uwidacznia się także na spotkaniach przyciągających co roku największą liczbę fanów. W bieżącym sezonie zaledwie jeden mecz, Vetlandy z Dackarną, może poszczycić się frekwencją powyżej 4000 kibiców. Rok temu zanotowaliśmy cztery takie spotkania, natomiast dwa i trzy lata temu aż dziesięć. Pójdźmy dalej; w tym roku rozegrano 61% ze wszystkich meczów i na dziewięciu z nich pojawiło się ponad 3000 fanów. W 2012 i 2013 roku licznik ten wskazał dwudziestkę.

Liczby nie kłamią – żużel w Szwecji cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem. Co prawda do rozegrania pozostało jeszcze kilka hitowych spotkań, które zawsze podnosiły całosezonową frekwencję, jednak w oparciu o dotychczasowy dane możemy śmiało stwierdzić, że lepiej niż w poprzednim roku nie będzie. Dlaczego? Szwedom brakuje przede wszystkim sukcesów na arenie międzynarodowej. Ostatni medal w Drużynowych Pucharze Świata zdobyli w 2011 roku, a najlepszy Szwed jest obecnie dopiero na dziesiątej pozycji w cyklu Grand Prix. Nadzieja pozostaje w młodzieżowcach. W finałach IMŚJ zaprezentują się Fredrik Engman i Jacob Thorssell, w Elitserien nieźle punktuje również Oliver Bernzton, być może któryś z nich przyczyni się w przyszłości do kolejnego żużlowego boomu w Kraju Trzech Koron.

Na pierwsze podsumowania przyjdzie czas po rozegraniu wszystkich spotkań fazy zasadniczej, lecz szwedzkie władze speedwaya powinny już teraz zastanowić się jak podnieść frekwencję na trybunach Elitserien. Co roku na tamtejszych torach prezentują się najlepsi żużlowcy na świecie, a jak tak dalej pójdzie nie będzie już komu podziwiać ich umiejętności…

źródło: www.svemo.se

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!