Krótki epizod Żużlowej Ligi Mistrzów

Defekt

Żużlowa Liga Mistrzów miała szansę stać się widowiskową, nową konkurencją na arenie międzynarodowej dla zespołów z czterech najsilniejszych lig na świecie. Pomysł wzorowany był m. in. na piłkarskiej Champions Laegue. Niestety rywalizacja trwała tylko przez dwa sezony.

 

logo WSLLiga Mistrzów była naturalnym następcą Klubowego Pucharu Europy na żużlu (European Speedway Club Champions' Cup), czyli rozgrywek przeprowadzanych pod egidą Europejskiej Unii Motocyklowej w latach 1998-2011. Przed wprowadzeniem rywalizacji, 3 sierpnia 1996 roku we Wrocławiu, rozegrano próbny „Czwórmecz Mistrzów”. Zwyciężyła w nim ekipa MSC Diedenbergen przed WTS-em Wrocław, Rospiggarną Hallstavik i Eastbourne Eagles. Klubowy Puchar Europy składał się z jednej rundy eliminacyjnej w formie czwórmeczu (tzw. grupy A), z której dwie drużyny awansowały do finału organizowanego również na zasadzie czwórmeczu. Rozgrywki były bojkotowane przez federację angielską oraz federacje skandynawskie. W związku z tym w konkurencji tej rywalizowały drużyny z Polski, Rosji, Czech, Niemiec, Łotwy, Węgier, Słowenii i Ukrainy. Z polskich drużyn Klubowy Puchar Europy zdobyły ekipy z Bydgoszczy, Piły, Częstochowy i Tarnowa.

 

Z kolei Żużlowa Liga Mistrzów (FIM World Speedway League) była najmłodszymi międzynarodowymi, klubowymi rozgrywkami żużlowymi, które przeprowadzane były pod egidą Międzynarodowej Federacji Motocyklowej od 2014 roku. Do startu w zawodach uprawnione były drużyny, które zdobyły mistrzostwo swojego kraju w roku poprzedzającym turniej, z najsilniejszych na świecie lig: polskiej, szwedzkiej, brytyjskiej i duńskiej. Do tej pory rozegrano tylko dwa turnieje, oba na polskiej ziemi. 18 października 2014 roku zawody odbyły się w Zielonej Górze i zakończyły się zwycięstwem Piraterny Motala (36 pkt.) przed Poole Pirates (32 pkt.), gospodarzami (30 pkt.) i EMS Esbjerg (19 pkt.). 25 kwietnia 2015 roku na stadionie im. Edwarda Jancarza ponownie najlepszym okazał się mistrz Szwecji VMS Elit Vetlanda (36 pkt.), który pokonał gospodarzy MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów różnicą dwóch „oczek” (34 pkt.). Duńczycy z HSK Holsted zgromadzili 26 punktów, a Brytyjczycy z King’s Lynn Stars 24 „oczka”. Na tym zmagania zakończono.

 

Zarówno Klubowy Puchar Europy na żużlu jak i Żużlowa Liga Mistrzów powstały na wzór piłkarskiej Ligi Mistrzów. Idea bardzo słuszna, szkoda tylko, że nieporównywalny był prestiż w obu dyscyplinach. Piłkarska Liga Mistrzów również powstała na bazie Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, jednak są w niej niewyobrażalne większe pieniądze, a na triumf w tych rozgrywkach mogą liczyć tylko najbogatsze kluby na świecie. W ubiegłym sezonie po raz 11 puchar ten wywalczył Real Madryt, a polskie drużyny mają ogromny problem z awansem nawet do rozgrywek grupowych. Inaczej jest w żużlu. Mamy w Polsce najsilniejszą i najbogatszą ligę żużlową na świecie, ale w speedwayu są nieporównywalnie mniejsze pieniądze niż w piłce nożnej. Można było podnosić prestiż tych rozgrywek, a przez zwycięstwa przechodzić do historii. Niestety do tej pory odbyły się tylko dwa turnieje finałowe.

 

Problemem były z pewnością fundusze i kwestie logistyczne, ale jak się później okazało również frekwencja. W tak prestiżowych zawodach organizatorzy spodziewali się licznego udziału kibiców, ponieważ standardem jest, że np. w trakcie ważnych imprez żużlowych w Gorzowie na trybunach stadionu im. Edwarda Jancarza zasiada około 12-13 tysięcy widzów. Jednak frekwencja w 2015 roku była znacznie niższa, na poziomie ok. 7 tysięcy. Rok wcześniej w Zielonej Górze było jeszcze gorzej, ponieważ zawody oglądało ok. 5000 kibiców.

 

Niestety ta młoda, żużlowa konkurencja zakończyła swoją egzystencję. Miejmy nadzieję, że jeszcze kiedyś zostanie wskrzeszona. Szkoda tylko pomysłu, inicjatywy oraz sławy i chwały późniejszych zwycięzców.

 

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!