Tak silna nie była jeszcze nigdy. eWinner 1. LŻ ciekawsza od PGE Ekstraligi?

0PS 9217

Mocne uderzenie Wybrzeża Gdańsk, solidność Polonii Bydgoszcz i ROW-u Rybnik, a także zaskakujący zwrot akcji Unii Tarnów. Tegoroczne okienko transferowe w eWinner 1. Lidze Żużlowej przejdzie do historii jako najlepsze od czasów powstania PGE Ekstraligi. Kluby mocno walczyły pomiędzy sobą o zawodników. Kto z tej rywalizacji wyszedł najlepiej? Ile drużyn włączy się do walki o awans? Pytań jest wiele. Na odpowiedzi przyjdzie czas wiosną, ale już teraz można podsumować listopadowe łowy.

Patrząc na papier można odnieść wrażanie, że w tym roku karty podczas okresu transferowego rozdawały trzy kluby – Zdunek Wybrzeże Gdańsk, Abramczyk Polonia Bydgoszcz i Unia Tarnów. Kluby te dokonały nie tylko sporych wzmocnień, ale także podebrały kilku zawodników, na których angaż liczyli w innych zespołach. Solidne składy zbudowano w Rybniku, Ostrowie i Krośnie. Nieco słabiej z kolei prezentują się zespoły z Łodzi i Gniezna.

Wydaje się, że najmocniejszą drużynę zbudowano w Gdańsku. W zespole pozostawiono tylko dwóch zawodników z sezonu 2020 – Krystiana Pieszczka i Rasmusa Jensena. Zespół wzmocniono silnym liderem – Wiktorem Kułakowowem, solidnym Polakiem z Ekstraligi – Jakubem Jamrogiem oraz zakontraktowano trzech zawodników U24 Michała Gruchalskiego, Lukasa Fienhage i Drew Kempa. Gdańszczanie tym razem w okresie transferowym pokazali pazur i przed startem nowego sezonu będą jednym z faworytów do końcowego triumfu. Najbardziej zaskakujący wydaje się transfer Gruchalskiego. 22-latek najbardziej łączony był z tarnowską Unią, w której spędził miniony sezon. Z czasem dopływały informacje o jego przenosinach do Orła Łódź, ale ostatecznie wylądował w Gdańsku, gdzie wraz z Lukasem Fienhage powinien walczyć o miejsce w drużynie. Pozyskanie z kolei takich zawodników jak Kułakow i Jamróg dało jasny sygnał, że gdańszczanie chcą wrócić do Ekstraligi.

Solidność i realizacja wcześniejszych założeń. Tak w skrócie może podsumować okres transferowy Polonii Bydgoszcz. Największym sukcesem bydgoskiego klubu było zatrzymanie Andreasa Lyagera. Duńczyk może być najlepszym zawodnikiem U24 w przyszłorocznych rozgrywkach. Choć miał masę propozycji, w tym z Ekstraligi, 23-latek postanowił pozostać w zespole Gryfów. Nie mniejszym sukcesem było zakontraktowanie Grzegorza Zengoty. Powracający po ciężkiej kontuzji Polak pokazał się z bardzo dobrej strony w ostatnich meczach minionego sezonu. Pierwsza liga może idealnym rozwiązaniem do powracania do wysokiej dyspozycji. W okresie transferowym do Polonii Bydgoszcz dołączyli także Adrian Gała, Wadim Tarasienko, a w zespole pozostali David Bellego i Dimitri Berge. Bydgoszczanie stworzyli silną drużyny i w nadchodzącym sezonie powinni walczyć o najwyższe cele.

Sporo zamieszania na transferowym rynku sprawiła Unia Tarnów. Tarnowianie, którzy początkowo mieli dokonać tylko kosmetycznych zmian, zakontraktowali pięcioro nowych zawodników. Za największy sukces należy uznać ściągniecie Nielsa Kristiana Iversena i Rohana Tungate’a. Wymieniona dwójka powinna być liderami Jaskółek. Dodatkowo do zespołu z Małopolski dołączył solidny Polak – Paweł Miesiąc. Największą zagadką był zawodnik U24. W Tarnowie długo zakładano, że na kolejny sezon pozostanie Michał Gruchalski. Kilka dni przed zakończeniem okienka zawodnik poinformował jednak, że wybiera ofertę z Gdańska. Wtedy powrócił temat Daniela Kaczmarka, który z klubem pożegnał się… na początku listopada. Ostatecznie Kaczmarek trafił do Ostrowa, a w Tarnowie na pozycji U24 startować będzie Alexander Woentin. W ostatniej chwili kontrakt warszawski z Unią podpisał Oskar Bober, który również może startować jako zawodnik do 24. roku życia. O miejsce w podstawowym składzie Jaskółek walczyć będą także Artur Mroczka i Kim Nilsson. Drużynie z Małopolski udało się zbudować bardzo solidny skład. Zespół ma szansę na walkę o play-off, a kto wie, może i coś więcej.

Aż trzynaście dni okienka transferowego musieli czekać kibice ROW-u Rybnik aż klub oficjalnie poinformuje o przyszłorocznym składzie. Mimo wielu przeciwności w Rybniku udało zbudować się zespół, który spokojnie może walczyć o czołowe lokaty. Liderami wydają się być niedawni ekstraligowcy – Michael Jepsen Jensen oraz Rune Holta. Swoje dołożyć mają także Sergiej Łogaczew i Kacper Gomólski. Zawodnikiem U24 będzie Wiktor Trofimow. Tym samym ROW będzie „najbardziej ekstraligowym” zespołem w eWinner 1. LŻ. Spośród zawodników z podstawowego składu tylko Ginger w zeszłym sezonie nie startował na torach PGE Ekstraligi. To, co dotychczas było piętą Achillesową rybnickiej drużyny, tym razem powinno jej dać wartość dodatnią. Mowa o formacji juniorskiej. Przemysław Giera i Mateusz Tudzież mocno zderzyli się z Ekstraligą, ale doświadczenie jakie zdobyli w 2020 powinno zaowocować na torach pierwszej ligi. 

O awans do półfinałów śmiało powalczyć może także Ostrovia Ostrów Wielkopolski. Ostrowianom udało zbudować się solidny zespół. Zatrzymano zeszłosezonowych liderów, czyli Tomasza Gapińskiego i Nicolaia Klinadta, a drużynę wzmocniono uczestnikiem cyklu Grand Prix 2021 Oliverem Berntzonem. W zespole pozostał także Adrian Cyfer. Zawodnikami U24, którzy będą walczyć o miejsce w podstawowym składzie są Patrick Hansen i Daniel Kaczmarek. Dodatnim czynnikiem ostrowian powinna być również formacja juniorska, na czele której stoi Sebastian Szostak. 17-latek pod koniec sezonu 2020 pokazał się z bardzo dobrej strony. Reasumując Ostrovia ma wszystko, aby walczyć o czołowe miejsce eWinner 1. Ligi Żużlowej. 

Przyzwoitą drużynę, która może zostać „czarnym koniem” rozgrywek zbudowały Wilki Krosno. Beniaminek eWinner 1.LŻ mocno zabiegał o Nielsa Kristiana Iversena, jednak ostatecznie Duńczyk wylądował w Tarnowie. Wilki wzięły odwet na drużynie Unii i ściągnęły do siebie Petera Ljunga. Oprócz Szweda liderem krośnian powinien być Andrzej Lebiediew. Solidnie wygląda także polski duet Mateusz Szczepaniak – Daniel Jeleniewski. Zawodnikiem U24 będzie objawienie ostatniego sezonu w 2. Lidze Żużlowej Patryk Wojdyło. Problemem Wilków jest formacja juniorska. Jak na razie poza przeciętnym Kacprem Przybylski zespół nie ma drugiego młodzieżowca. Celem podstawowym drużyny z Podkarpacia będzie utrzymanie się w pierwszej lidze, a gdy cały monolit zespołu zagra, to walka o jak najlepszy rezultat. 

Nieco słabiej niż w ostatnich latach wygląda gnieźnieński Start. Z zespołem pożegnali się jeden z liderów Oliver Bertzon oraz wychowanek Adrian Gała. W ich miejsce zakontraktowano Petera Kildemanda i Mirosława Jabłońskiego. Niewątpliwie sukcesem działaczy z pierwszej stolicy Polski jest jednak zatrzymanie Frederika Jakobsena. Duńczyka w swoich zespołach widziało wiele klubów, w tym tych z Ekstraligi. Wartością dodatnią gnieźnieńskiego klubu są też Timo Lahti i Oskar Fajfer. Obaj powinni być liderami drużyny. Słabiej niż w poprzednich sezonach prezentuje się formacja młodzieżowców. Po skończeniu wieku juniora przez Damiana Stalkowskiego, obecnie ciężko ocenić czego można spodziewać się po młodzieżowcach z Gniezna. Start ma drużynę, która powinna powalczyć o miejsce w środku tabeli. Może być jednak także „czarnym koniem” pierwszoligowych rozgrywek. 

Najmniej aktywnym zespołem w trakcie tegorocznego okresu transferowego był Orzeł Łódź. Drużyna wygląda nieco słabiej niż w poprzednim, zakończonym na trzecim miejscu, sezonie. Z Łodzi do Tarnowa odszedł zeszłoroczny lider Rohan Tungate. Nowe przepisy o zawodniku U24 sprawiły, że klub nie zatrudnił w jego miejsce nowego żużlowca. Tym samym nowymi liderami łodzian powinni być Brady Kurtz i Aleksander Łoktajew. Duet Polaków tworzyć będą Marcin Nowak i Norbert Kościuch. Jako zawodnika do 24. roku życia zakontraktowano z kolei Luke Beckera. Amerykanin o miejsce w składzie walczyć będzie z Benem Ernstem i Jackiem Thomasem. Nie najlepiej w zespole z Łodzi prezentuje się formacja młodzieżowców. Po osiągnięciu przez Piotra Pióro wieku seniora, o sile juniorskiej stanowić będą Mateusz Dul i Aleksander Grygolec. Orzeł Łódź tym razem bardziej niż o czołową czwórkę walczyć będzie zapewne o spokojne utrzymanie i środek tabeli. 

Tegoroczny okres transferowy w eWinner 1. Lidze Żużlowej dostarczył sporo emocji. Było wszystko, czego od okienka transferowego się wymaga. Wzmocnienia, zaskoczenia, zwroty akcji. Kluby zbudowały mocne drużyny. Niektórzy twierdzą, że przyszłoroczny sezon w eWinner 1. LŻ będzie ciekawszy niż w PGE Ekstralidze.

 

 

 

 

Źródło: inf.własna

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!